Zrzeszeni w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Nadzieja” w Przemyślu działkowcy, aby dojechać samochodem do swoich zielonych enklaw, muszą przemierzyć dziurawą jak ser ulicę Łętowską. Cierpią zawieszenia samochodów, podobnie jak ich właściciele, którzy wciąż wierzą, że ich bolączki wynikające z fatalnego stanu nawierzchni, jak i niedostatecznego oświetlenia ulicy w końcu zostaną przez władze miasta wysłuchane.
Na prośbę członków Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Nadzieja”, liczącego 240 działek, jak również mieszkańców ulicy Łętowskiej, interweniować w sprawie jej obecnego stanu zdecydował się prezes wspomnianego ogrodu Adam Sało. Jak mówi, tematu nie odpuści, bo jako osoba stojąca na czele ROD od 2019 roku czuje się zobligowany do tego, by problemy działkowców próbować jakoś rozwiązać. Sam niewiele w tej kwestii może, ale odpowiednie instytucje już tak. 7 marca złożył w sprawie ulicy Łętowskiej pismo w kancelarii ogólnej Urzędu Miejskiego w Przemyślu. Identyczne przekazał na nasze ręce, prosząc o wsparcie.
– Z ulicą Łętowską problem jest co roku. Połatają coś doraźnie na wiosnę, ale to przynosi efekt tylko na chwilę, więc w kolejnym roku problem wraca. Podobnie zresztą wygląda ulica Szańce, szczególnie na odcinku zjazdu od Swobodnej, z której działkowcy też zmuszeni są korzystać, by dostać się do swoich ogródków. Bardzo byśmy chcieli, by w końcu poważnie potraktowano naszą prośbę. Liczymy, że wreszcie znajdą się pieniądze na remont nawierzchni z prawdziwego zdarzenia, którego, odkąd tu jestem, nie pamiętam – naświetla problem Adam Sało...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 79% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze