Ze sklepu wyszli z towarem wartym blisko 1000 złotych.
Narzeczeni: 25-letnia kobieta i 26-letni mężczyzna, oboje z powiatu dębickiego, przyjechali na zakupy.
– W jednym z marketów kobieta włożyła do koszyka artykuły spożywcze, chemiczne i odzież. Na zewnątrz czekał na kobietę narzeczony, który miał za zadanie otworzyć automatyczne drzwi zewnętrzne, tak żeby kobieta mogła opuścić sklep, nie przechodząc przez linię kas – opisuje mielecka policja.
Para nie miała farta, obserwowała ich ochrona sklepu. Kiedy przeprowadzili swój sprytny manewr, ochrona ich ujęła i wezwała mundurowych.
Skradzione przedmiot obsługa sklepu wyceniła na blisko tysiąc złotych. Policjanci przeszukali mieszkanie narzeczonych, ale nie znaleźli innych przedmiotów pochodzących z kradzieży.
Przyszli nowożeńcy popełnienie przestępstwa tłumaczyli brakiem pracy i pieniędzy na utrzymanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze