Reklama

Nauczyciele i rodzice oburzeni: Burmistrz nas okłamał

23/02/2017 17:00

Projekt stworzenia żłobka o wdzięcznej nazwie „Radosny zakątek” na parterze budynku zajmowanego przez Gimnazjum nr 3 przy pl. Skargi w Jarosławiu wywołał burzę wśród nauczycieli placówki, rodziców i radnych. Poszło nie o sam zamiar, tylko towarzyszące mu okoliczności. Pod adresem burmistrza pojawiły się zarzuty kłamstwa, naginania faktów, omijania przepisów oraz podejmowania decyzji nie mających realnego poparcia.

Żłobek zajmujący parter budynku ma ruszyć jeszcze w tym roku. Utworzenie go odcina ponad 120 gimnazjalistów od szatni, stołówki, biblioteki, świetlicy i sali gimnastycznej. To spotkało się z protestem rodziców, a pokazanie jakoby bardzo złych warunków w szkole na miejskiej sesji przez burmistrza i jego urzędników wzburzyło dyrekcję oraz nauczycieli gimnazjum. Upomnieli się o swoje, wytykając burmistrzowi mijanie się z prawdą. Przypomnieli mu również, że radykalna zmiana warunków na znacznie gorsze jest łamaniem ustawy o reformie oświaty.

Planowali po cichu

Z wyjaśnień burmistrza Waldemara Palucha i jego zastępcy Dariusza Tracza wynika, że[paywall]  o stworzenie żłobka zaczęto się starać na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku. Złożono wniosek o dofinansowanie do projektu „Maluch+”, a gdy na początku lutego okazało się, że pieniądze w kwocie ponad pół miliona złotych zostały przyznane, szybko przygotowano projekt uchwały i tuż przed sesją doręczono go radnym. Społeczności szkolnej nikt nie informował. Do rodziców dotarły tylko plotki. W. Paluch tłumaczył na sesji, że starania o dofinansowanie nie były rozgłaszane, bo gdyby się nie udało, znowu poszłaby informacja, że miasto straciło szansę.

Reklama

Rodzice oprotestowali

Rada Rodziców przy Gimnazjum nr 3, bazując na niepotwierdzonych informacjach, upomniała się o szkołę. –„Wyrażamy protest w związku z zamiarem utworzenia żłobka w budynku gimnazjum. Nasze dzieci zostaną pozbawione stołówki, sali gimnastycznej, biblioteki, szatni i świetlicy szkolnej. Decydując się na wybór tego gimnazjum, zwracaliśmy przed wszystkim uwagę na bezpieczeństwo, dobrze rozwinięte zaplecze. To z chwilą wdrożenia projektu przestanie istnieć. O powyższej sytuacji żaden z rodziców ani dyrekcja gimnazjum nie byli informowani. Z zamierzeń burmistrza i przyjętej uchwały wynika, że pieniądze na dostosowanie mają być wydane w tym roku, czyli nasze dzieci będą się uczyć w budynku, w którym będą prowadzone remonty i łamane przepisy” – napisali do władz Jarosławia. Zapytali też, czy działająca placówka edukacyjna może stać się w trakcie roku placem budowy. Jak straż pożarna i służby sanitarne odnoszą się do stłoczenia ponad 120 uczniów na jednym korytarzu z jedną toaletą? Co powiedzą władze oświatowe na radykalne pogorszenie warunków nauki?

„Radosny zakątek” zaplanowano „na hura”

Na sesji okazało się, że radni też nie bardzo wiedzą o planach burmistrza. – Dopiero po posiedzeniach komisji okazało się, że jednocześnie ma być gimnazjum i remont parteru, a potem żłobek i gimnazjum. Jak to pogodzić? Do tego wątpliwości rodziców. Poważne wątpliwości techniczne – zwracał uwagę radny Michał Muzyczka. –Czy konserwator zajął stanowisko w sprawie zmian w zabytkowym budynku? – dopytywał Janusz Szkodny.

– Nie wiem, skąd tak dużo negatywnych słów. Nie wiem, kto powiedział, że remont będzie wtedy, gdy szkoła funkcjonuje. Czemu wszystkich straszymy? Ten budynek zostanie z czasem w całości wyłączony. Postanowiliśmy, by funkcjonował w postaci obiektu oświatowego. Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie żłobka. Założenia projektu „Maluch+” są bardzo rygorystyczne i dlatego remont musi być aż tak kompleksowy. Zostanie zrobiony w czasie wakacji. Do jutra musimy potwierdzić przyjęcie dotacji. W przyszłości piętro może służyć przedszkolu. Dotacja 520 tysięcy złotych to połowa wartości remontu – uspokajał na sesji burmistrz. – Dlaczego rada dowiaduje się o tym na dzień przez przyznaniem pieniędzy? Czy jesteśmy mało istotnym organem w mieście? – pytał M. Muzyczka. – Nic nie wiedzieliśmy o tej uchwale. Urząd pracuje od kilku miesięcy, my się dowiadujemy tuż przed sesją – popierał go Korneliusz Polit. Argumenty burmistrza

Reklama

W. Paluch tłumaczył, że gimnazjaliści będą korzystać ze stołówki i innych pomieszczeń w Szkole Podstawowej nr 6 sąsiadującej z gimnazjum. Oceniał też stan sal. – Kto był na sali gimnastycznej, widział, jakie są warunki. Zburzona ściana. Tam przy prawdziwych zajęciach z wuefu dzieci się pozabijają. Prowadziłem konsultacje, rozmawiałem z panią dyrektor – mówił, zapewniając, że osobiście obejrzał cały budynek. – Siedziba gimnazjum wymaga pilnych prac remontowych. Tam śmierdzi grzybem, podłoga jest do wymiany, odklejające się płytki, odpadające prysznice to delikatny opis stanu faktycznego. Nie chcę tego głośno mówić, ale nie wiem, czy na dzisiaj placówka spełnia warunki techniczne. Przeprowadzanie zajęć jest dziś ryzykiem – wyliczał Rafał Młynarski, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta i Infrastruktury Technicznej. – Pod koniec roku oglądaliśmy wszystkie pomieszczenia w tym budynku. Gimnazjaliści w zupełności zmieszczą się na jednym poziomie. To były zapewnienia także pani dyrektor – podsumowywał burmistrz. Po długiej i pełnej emocji dyskusji rada miasta uchwałę o stworzeniu żłobka przyjęła. Za głosowało 7 radnych, przeciw trzech. Ośmiu się wstrzymało. Wcześniej głosujący usłyszeli zdanie burmistrza: – Jeśli się nie przychylicie, jutro wysyłamy informację, że nie jesteśmy gotowi przyjąć pieniędzy i tyle.

Oburzenie dyrekcji i rodziców

W spotkaniu uczestniczył D. Tracz i Renata Chlebowska, dyrektor Wydziału Oświaty UM Jarosławia. W ich stronę posypały się żale i ostre uwagi od rodziców i nauczycieli. Mówili o warunkach, jakich może im pozazdrościć niejedna szkoła. Pytali, gdzie są te zniszczone prysznice i odpadające płytki. Zwracali uwagę, że modernizacja nie zamknie się tylko  w okresie wakacji i pytali, jak władze miasta widzą współistnienie żłobka pod sześcioma klasami gimnazjum. Odpowiedzi ze strony przedstawicieli ratusza były ogólne i dotyczyły reformy oraz potrzeb miasta. Zebrani nie usłyszeli odpowiedzi, dlaczego nikt ich nie informował o planach ani dlaczego, podejmując decyzję, zapomniano o uczniach, a także na wiele innych kwestii. – Oddaliśmy tu dzieci świadomie. Przyjęliśmy te warunki i chcemy ich do końca. Gwarantuje nam to rząd. Rozmawiamy o kompromisie. O jakim? Żądam odpowiedzi, gdzie jest ta gwarancja? – pytała jedna z matek. Pytania o to, czy uzyskano konieczne zgody, czy ktoś wyliczył, jak drogie będzie utrzymanie żłobka w tym budynku, czy w przypadku małych dzieci wskazane jest przebywanie na kondygnacji leżącej częściowo poniżej poziomu ulicy i wiele innych pozostały bez odpowiedzi.

Reklama

Obojętnie, jak sprawa się potoczy, można się spodziewać kolejnych problemów. Rodzice zadbają o dobro swoich dzieci. Burmistrz powinien realizować uchwałę RM, a ta zakłada, że w tym roku żłobek powstanie.


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama