27 kwietnia w Lubaczowie odbyła się sesja powiatowa, na której rozgorzała dyskusja o stanie dróg krajowych prowadzących do powiatu i odpowiednim ich oznakowaniu. – Nie może być mowy o zrównoważonym rozwoju bez odpowiedniej infrastruktury drogowej. Jak możemy mówić o ściąganiu do nas inwestorów, nowego biznesu, kiedy ten biznes do nas nie dojedzie – grzmiał Andrzej Nepelski, radny sejmiku województwa podkarpackiego.
Faktycznie dojazd nie tylko do Lubaczowa, ale i do większej części powiatu lubaczowskiego nie należy do przyjemności. Wąska, poorana koleinami i dziurami nawierzchnia, a na niej spory ruch, w tym także ciężarowy. Tak wygląda droga wojewódzka nr 865 łącząca powiat lubaczowski z Jarosławiem, a co za tym idzie także z Rzeszowem i innymi miastami centralnej i zachodniej części województwa. Niewiele lepiej wyglądają[paywall] drogi wojewódzkie prowadzące z Lubaczowa w kierunku Narola czy Horyńca-Zdroju. Kierowcy skarżą się także na drogę nr 867 pomiędzy Sieniawą a Oleszycami. Jeśli zaś chodzi o drogi z Lubaczowa w kierunku Radymna, Przemyśla, Korczowej i – co chyba najważniejsze – w kierunku autostrady A4, to mamy tu do czynienia z siecią wąskich i krętych ścieżek przez wsie, gdzie nierzadko nawierzchnia jest w opłakanym stanie, jak np. pomiędzy Laszkami a wsią Nowa Grobla. W niektórych miejscach można dosłownie stracić zawieszenie.
Komisja Rozwoju Regionalnego Sejmiku Województwa Podkarpackiego pod przewodnictwem Ewy Draus wystąpiła z wnioskiem do Zarządu Województwa Podkarpackiego o podjęcie działań w celu przebudowy ciągu drogowego łączącego powiat lubaczowski z węzłem autostrady A4 w Korczowej. Niestety ten odmówił, twierdząc, że nie ma obecnie możliwości uzyskania dofinansowania z RPO na wspomniany cel ze względu na to, że przebudowa rzeczonego odcinka nie spełnia określonych w regulaminie wymogów. Nie ma również możliwości przejęcia dróg powiatowych prowadzących do Lubaczowa przez województwo i zaadaptowania tychże na drogi wojewódzkie, gdyż nie posiadają one wymaganych parametrów (szerokość, krętość, klasa G). A na kosztowne przebudowy województwu brakuje pieniędzy.
Sama nawierzchnia to nie wszystko. Jadąc od strony Rzeszowa i patrząc na znaki, nie znajdziemy na nich wskazówek, którędy trafić do Lubaczowa. Za to ujęte zostały takie miejscowości, jak: Korczowa, Jarosław, Bełżec. – Na terenie powiatu mamy popularne uzdrowisko w Horyńcu-Zdroju, jest wpisana na listę UNESCO cerkiew w Radróżu, jest Roztocze, są wreszcie 4 miasta i powstający park przemysłowy, ale przy głównym ciągu komunikacyjnym Podkarpacia, jakim jest autostrada A4, nie ma po nas nawet śladu – mówi Andrzej Nepelski, radny sejmiku wojewódzkiego.
W odpowiedzi wicemarszałka województwa Marii Kurowskiej na wniosek Komisji Rozwoju Regionalnego, dotyczący dodatkowego oznakowania, czytamy, że „istniejące jest prawidłowe i wystarczające z punktu widzenia prowadzenia ruchu na drogach wojewódzkich”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze