Reklama

Nie dajmy się skrajnościom!

03/02/2021 07:21

Kompromis aborcyjny obwiązujący od 1993 r. właśnie przestał obowiązywać.

Trybunał Konstytucyjny, a jak utrzymuje opozycja – trybunał Julii Przyłębskiej, „w środę, 27 stycznia, przedstawił pisemne uzasadnienie do wyroku, dotyczącego ochrony życia. Wieczorem Centrum Informacyjne Rządu podało informację o publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw, co oznacza, że wyrok TK wszedł w życie i zaczął obowiązywać. Reakcją na to były spontaniczne manifestacje Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, które odbyły w kilku większych miastach Polski. Największa manifestacja miała miejsce w stolicy. Na drugi dzień protesty odbywały się w wielu miastach i miasteczkach w całym kraju. W Przemyślu, o godzinie osiemnastej, na ulicy Piłsudskiego, pod siedzibą Prawa i Sprawiedliwości, z hasłem „Wybór, nie zakaz” protestowały członkinie Rebeliantów” – piszemy w informacji Wybór nie zakaz. 

Co obowiązywało w kwestii dopuszczalności aborcji od ponad 20 lat?

Reklama

Po pierwszym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, potwierdzonym przez Sejm w głosowaniu 17 grudnia 1997 roku, aborcji można było dokonać z trzech powodów, gdy:

1. ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, 2. badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, 3. zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

 
Przyjęty wówczas tak zwany trudny kompromis nie zadawalał ani zdecydowanych przeciwników aborcji, ani jej bezwarunkowych zwolenników. Jednak ponad dwie dekady w tej kwestii, pomimo kolejnych inicjatyw po obu stronach aksjologicznego sporu, poglądy ucierały się w parlamencie. Sytuacja diametralnie zmieniła się jesienią ubiegłego roku. Na wniosek grupy posłów z obozu Zjednoczonej Prawicy Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodny z Konstytucją punkt drugi obowiązującego dotychczas kompromisu.

Reklama

Dlaczego w najtrudniejszym okresie walki z pandemią koronawirusa powrócił temat rozpalający emocje do czerwoności?

Czy rację ma opozycja zarzucająca PiS-owi celowe wrzucenie aborcji, aby ukryć pogłębiającą się bezsilność w służbach medycznych, niejasności przy zamówieniach respiratorów, maseczek ochronnych, coraz pogarszającą się sytuację gospodarczą w kraju? Czy raczej wynikało to, jak utrzymuje Julia Przyłębska, z terminarza pracy Trybunału i nie miało nic wspólnego z bieżącą polityką?

Czy trzeba było używać aż takich sił i środków (typowy żargon urzędników) do „poskramiania” uczestników masowych, a co najważniejsze pokojowych manifestacji organizowanych przez Ogólnopolski Strajk Kobiet? Czy z kolei uczestnicy powinni używać tak wulgarnego języka w przestrzeni publicznej, wykluczając, przynajmniej w deklaracjach liderek Strajku Kobiet, jakikolwiek kompromis.

Komu chodziło o to, aby kwestia aborcji jeszcze bardziej wyostrzyła podział między Polakami? Tym razem na skrajną prawicę i skrajną lewicę. 

Ja tam osobiście boję się wszelkich skrajności w polityce. Nie tak odległa historia przestrzega przed pogardą dla demokracji. Parlamentaryzm w zderzeniu ze skrajnościami czasem okazuje się bardzo słaby. Może coś przegapiłem w trwającej młócce słownej.

Pewnie za bardzo estetyzuję, ale niedopuszczalne jest dla mnie zarówno porównywanie kobiet popierających aborcję do morderczyń i czarownic (tu już tylko krok od stosów), jak i sprowadzenie jej li tylko do kosmetycznego zabiegu medycznego (tu już tylko krok od nihilizmu). Obie formy podejścia ludzkość już przećwiczyła. Obie z fatalnym dla siebie skutkiem.

Dlatego zachowajmy spokój. Przynajmniej w tej kwestii. Czasy mamy wystarczająco trudne. A politycy powinni się wzbić ponad własne uprzedzenia i w zachowaniu spokoju nam pomóc. Najlepiej mądrymi, kompromisowymi rozwiązaniami sporu.

 

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2021-02-03 10:19:56

    Należymy do wąskiej grupy dzikich narodów Europy.Nic nam sie nie udaje zbudować dla ogólnego dobra  ale jeżeli chodzi o zniszczenia to jesteśmy w tym specjaliści.Zawsze powstanie u nas grupa cwaniaczków która wykorzystuje Naród do swoich z reguły podłych celów.Zeby było poważniej to zawsze obierzemy sobie za patrona z grupy krajów ważnych i zawsze uważamy się za jego sojusznika nawet wtedy kiedy on o tym nie wie.Zawsze natomiast wykorzystywana jest w kraju złota maksyma "dziel i rządź" najczęściej przez chaos i poróżnienie narodu na wszystkie możliwe sposoby.Kiedy jest ferment w narodzie  można w tym czasie zrealizować swoje podłe cele które przed narodem chce się ukryćTak jest i w tym przypadku

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    acacia789h_76 2021-02-03 11:08:43

    Thank you, me and many others are also interested in this matter.directions

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    o prawo - niezalogowany 2021-02-03 11:37:44

    Może mniej by Pana Redaktora raziły skrajności, gdyby raczył zauważyć, że spór dotyczy prawa do aborcji, a nie aborcji jako takiej. To, że jakieś prawo obowiązuje nie znaczy od razu, że każdy musi z niego korzystać. Można postępować w zgodzie z własnym sumieniem i na to samo pozwalać innym. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama