Nie będzie chyba nadużyciem, kiedy się powie, że wynik wyborów na burmistrza Jarosławia zaskoczył wielu. Kiedy przed II turą głosowania różnica między urzędującym wówczas burmistrzem Waldemarem Paluchem a jego kontrkandydatem Marcinem Nazarewiczem wynosiła ledwie 624 głosy, pachniało niespodzianką. I do takiej doszło! Walka o fotel trwała niemal do ostatniej chwili. Raz szala przeważała na stronę W. Palucha, który stanowisko sprawował od 2014 r., raz na korzyść 40-letniego M. Nazarewicza, jarosławskiego radnego minionej kadencji, startującego z własnego komitetu wyborczego „My Mieszkańcy”, ale popieranego przez koalicję Trzecia Droga, czyli Polska 2050 Szymona Hołowni i Polskie Stronnictwo Ludowe. Finalnie okazało się, że o wyborze zadecydowało 207 głosów! O tyle więcej w II turze otrzymał M. Nazarewicz.
– Od początku kampanii wyborczej uważałem, że każdy z kandydatów ma równe szanse.
– Uważam, że „awanturnikiem” nazywano mnie w celu zdyskredytowania mnie i problemów, które poruszałem. Wiele z nich nadal wymaga rozwiązania, więc liczę się z tym, że w przestrzeni publicznej mogą się pojawić jeszcze różne inne określenia.
– W najbliższym czasie najważniejsze będą fakty, nie moje wrażenia. Zamierzam wykonać audyt finansowy oraz poczekać na wyniki kontroli RIO, która zaplanowana jest w tym roku. Następnie wyniki tych działań przedstawić opinii publicznej.
– Jednym z dobrych rozwiązań w poprzedniej kadencji było wsłuchanie się w głosy rad dzielnic i realizacja zadań wskazywanych przez nie. Wygląd Rynku to rzecz gustu, takie przedsięwzięcia wykonuje się w oparciu o wcześniej stworzone projekty. Projekt Rynku w Jarosławiu od dawna wzbudzał wiele emocji, co może świadczyć o tym, iż wśród mieszkańców zdania są podzielone[paywall].
– Nie zamierzam przeprowadzać „rewolucji”, choć pojawiają się głosy, że sam wynik wyborów dokonał rewolucji. Zmiany personalne pojawią się, jeśli chodzi o ścisły zarząd urzędu oraz spółki miejskie. Część z nich będzie również podyktowana nabyciem praw emerytalnych przez pracowników.
– Hejt towarzyszył mi od lat i jestem przekonany, że w tej kwestii nic się nie zmieni. Jak mówi jedno z przysłów: „Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził”. Mnie do hejtu daleko, uważam bowiem, że jest on wyrazem słabości samego hejtera.
– Jestem też członkiem KWW „My mieszkańcy” i kandydując z tego komitetu w wyborach samorządowych, zostałem burmistrzem. Nasz komitet tworzyli i tworzą mieszkańcy Jarosławia niezależnie od poglądów, ponad wszelkimi podziałami. Podobnie aktualny przewodniczący Rady Miasta Jarosławia Pan Piotr Kozak osiągnął tak dobry wynik wyborczy, startując z KWW „Wybieram Jarosław”. Warto zaznaczyć, że porozumienie zawarły komitety wyborcze, a nie partie polityczne. Współpraca z samorządem wyższego szczebla oraz rządem jest nam niezbędna, więc w tym zadaniu upatruję „racji bytu”, jak Pan to określił „wielkiej polityki”.
– Oczywiście, współpraca między tymi dwoma urzędami jest dla rozwoju Jarosławia kluczowa.
– Minęło dopiero kilkanaście dni od mojego zaprzysiężenia, więc trudno mi już dziś mówić o problemach. Chcę poczekać na wykonanie wspomnianego wcześniej audytu. Chciałbym, aby jego wyniki rozwiały podejrzenia dotyczące bardzo złej kondycji finansowej naszego miasta, niemniej jednak, to może być największy problem, z którym przyjdzie nam się zmierzyć w przyszłości.
– Na to pytanie poznamy odpowiedź po analizie wyników audytu.
– W programie wyborczym nie proponowaliśmy rozwiązań, których nie można zrealizować, jeśli tylko kondycja finansów miasta jest w tak dobrej formie, jak zapowiadał to mój poprzednik. Jeśli chodzi o bezpłatną komunikację, w najbliższym czasie należy dokładnie przeanalizować przyczyny ogromnej straty, czyli ponad półtorej miliona złotych, jaką odnotowała spółka miejska świadcząca usługi transportu na terenie miasta.
– Prywatnie jestem takim samych człowiekiem jak zawodowo. Mam wspaniałą żonę i troje równie wspaniałych dzieci. Lubię spędzać z nimi wolny czas, którego, niestety, mam teraz dużo mniej. Nie lubię anyżu. Interesuję się sportem, literaturą i muzyką. W wolnych chwilach biegam i przygotowuję się do poprawienia swojego rekordu życiowego w półmaratonie, natomiast jednym z moich marzeń jest przebiegnięcie maratonu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze