Reklama

„Nie mam wolnego od bycia pisarzem” – spotkanie ze Stefanem Dardą [ZDJĘCIA]

16/06/2024 11:15

Stefan Darda to jeden z pisarzy najczęściej zapraszanych przez Przemyską Bibliotekę Publiczną. Powodem jest fakt, że od ponad dwudziestu lat mieszka w Przemyślu, ale przede wszystkim ogromna popularność jego powieści spod znaku grozy. O najnowszej „Nie zawiedź mnie, tato” oraz o wznowionym niedawno tytule „Zabij mnie, tato” autor rozmawiał 23 maja br. z redaktorem Hubertem Lewkowiczem.

Spotkanie w imieniu dyrektora biblioteki dr. Macieja Waltosia otworzyła Agata Pilawa, kierownik Działu Udostępniania Zbiorów, która zainteresowanie twórczością Dardy obserwuje na co dzień. Z każdą kolejną powieścią rośnie grono jego wielbicieli, co widać nie tylko w bibliotecznych statystykach, ale także po wynikach sprzedaży książek w całej Polsce. Czytelnicy cenią go m.in. za umiejętność trzymania w napięciu i sprawne łączenie rzeczywistości realnej z nadprzyrodzoną. Nic więc dziwnego, że przez wielu nazywany jest „polskim Stephenem Kingiem”. Tak jak autor „Lśnienia” Darda udowadnia też, że literatura popularna może być czymś więcej niż tylko rozrywką. – Wielką porażką pisarza jest to, kiedy czytelnik zamyka książkę bez żadnej refleksji, dlatego zależy mi, aby w moich fabułach znalazł coś między wierszami – wyznał na spotkaniu.

Czemiany są wszędzie


Większość fabuł autor osadza w rzeczywistych miejscach, zwykle na rodzinnym Roztoczu, a od niedawna także w Przemyślu, gdzie toczy się akcja dwóch powieści z cyklu „Przebudzenie zmarłego czasu”. Inaczej jest w wypadku thrillerów „Zabij mnie, tato” i „Nie zawiedź mnie, tato”, które głównie rozgrywają się w fikcyjnych miasteczkach. W zamyśle autora mają jednak oddawać charakter realnych małych miejscowości, gdzie jedno zdarzenie potrafi poruszyć całą społeczność, łatwo ferującą opinie i wyrok.

Reklama

– Czemiany nie istnieją, ale tak naprawdę są wszędzie – podsumował autor.


Przyznał także, że jego celem nie jest wydanie jak największej liczby książek. Stara się swoją pracę wykonywać dobrze i pisze w swoim własnym tempie. Ale nawet gdy nie pisze, nie przestaje być pisarzem.

– Ciągle rozważam nowe wątki, myślę, jak mają się potoczyć losy bohaterów, a kiedy już przelewam myśli na papier, to bohaterowie prowadzą mnie, nie ja ich.


Dopytywany o kontynuację „przemyskiego” cyklu zapowiedział, że trzeci tom ukaże się w pierwszej połowie przyszłego roku, i dodał, że przygotował wiele atrakcji dla głównego bohatera, czym jeszcze podsycił ciekawość sporej publiczności angażującej się w dyskusję. Zatem czekamy z niecierpliwością!

Reklama


Monika Maziarz

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/06/2024 11:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama