„Blacha” to w żargonie strażaków odznaczenie. – Nie robimy tego dla odznaczeń. Lubimy pomagać ludziom – mówi prezes OSP w Grochowcach Waldemar Siwy. Niewielu druhów może się pochwalić tak długą służbą pożarniczą, jak ci z tutejszej Ochotniczej Straży Pożarnej. W niedzielę, 28. lipca, strażacy ochotnicy uroczyście świętowali 120. rocznicę założenia jednostki ratowniczo-gaśniczej.
Spisywanie kroniki OSP w Grochowcach rozpoczął poprzedni prezes Józef Rodzeń. Czytamy w niej:
„Historia OSP w Grochowcach sięga początków ubiegłego stulecia. Według danych z Archiwum Diecezjalnego Diecezji Przemyskiej, Ochotnicza Straż Ogniowa powstała przy działającym w tym czasie Kółku Rolniczym w Grochowcach w roku 1904. Organizacja liczyła wówczas 36 członków. Jej pierwszym prezesem był Michał Zalewski, naczelnikiem – Antoni Brzoza, zastępcą naczelnika – Marceli Jęczalik. W 1908 było już tylko 10 członków czynnych. Brakuje informacji, jakim sprzętem dysponowała wówczas straż oraz o działalności straży w okresie międzywojennym. Kolejne wzmianki pojawiają się dopiero w roku 1935 i opierają się głównie na informacjach od mieszkańców”.
Reklama
– Dzisiaj mamy 36 strażaków, w tym 16 czynnych, którzy mogą wyjeżdżać do akcji. Wśród nich trzech dowódców OSP, trzech kierowców – operatorów sprzętu, pięciu ratowników medycznych
– wylicza prezes OPS w Grochowcach Waldemar Siwy, który prezesuje grochowieckim strażakom od 2009. To były komandos, zawodowo od 28 lat nastawniczy na PKP. Prowadzi ruch pociągów.
– Z tymi „blachami” to trochę żarty. Uzgodniliśmy między sobą, że przyjdzie na nie czas, gdy doczekamy się remizy z prawdziwego zdarzenia i Domu Strażaka. Na razie działamy w garażach przystosowanych własnym wysiłkiem. Naszym oczkiem w głowie jest Star 200 z roku 1989, wysłużony, ale bardzo dobrze wyposażony, z silnikiem, którego zazdroszczą nam nawet zawodowi strażacy. Nigdy nie pozwolimy pociąć go na żyletki
Reklama
– dodaje z uśmiechem pan Waldemar.
– Znam ten samochód do ostatniej śrubki, a po silnik jeździłem na drugi koniec Polski, w okolice Lidzbarka Warmińskiego. Trafił się taki, że w niejednej akcji wyciągaliśmy inne samochody, o wiele młodsze od naszego
– dodaje Daniel Fiałkiewicz, zastępca naczelnika OSP w Grochowcach, zawodowy kierowca. Sam wyremontował dumę jednostki.
– Mamy świetnych ludzi. Chcą pomagać innym. Wszyscy są społecznikami. Sam nic bym nie zdziałał. Razem z całym zarządem OSP, moimi kolegami: wiceprezesem – naczelnikiem Arturem Fiałkiewiczem, zastępcą naczelnika Danielem Fiałkiewiczem, gospodarzem – Marcinem Staszewskim staramy się, żeby opinia o naszej jednostce była jak najlepszaReklama
– dodaje prezes Waldemar Siwy[paywall]
Historia grochowieckich strażaków to ciągła gotowość do niesienia pomocy. Zdanie, jakby wycięte ze strażackiego podręcznika, nabiera realnego wymiaru, gdy trzeba o każdej porze dnia i nocy (za darmo, bez dodatkowej kasy) jechać do gigantycznego pożaru, wypadku, czy do sąsiada, bo mu strych zaatakowały szerszenie lub inne owady błonkoskrzydłe. Gdy komin zapali się od sadzy lub trawy zapalą od niedopałka lub zapałki.
W 2010 jedną z najważniejszych akcji jednostki była pomoc mieszkańcom gminy Gorzyce w czasie powodzi w Sandomierzu i jego okolicach. Ostatnio jednostka uczestniczyła w gaszeniu pożaru sortowni śmieci w Pikulicach. Na miejscu z jednostek ochotniczych byli pierwsi. Działają na rzecz rodzimej miejscowości, gminy. Uczestniczą i zabezpieczają takie wydarzenia gminne, jak: „Święto Pieroga”, dożynki, pikniki rodzinne, Dzień Dziecka, rajdy. Wspólnie z miejscową szkołą podstawową prowadzą działalność edukacyjną. Za społeczną pracę swoich strażaków nagrodzili sami mieszkańcy Grochowiec. W czerwcu 2009 – z okazji 105. rocznicy powstania OSP – ufundowali dla jednostki sztandar. W 2018 na wniosek zarządu OSP Grochowce, decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, jednostka została społecznym opiekunem fortu V w Grochowcach. Jej zadaniem jest utrzymywanie fortu w stanie umożliwiającym zwiedzanie i rekreację. W 2020 r., decyzją Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowa, dziesięciu naszych strażaków zostało wyróżnionych srebrną odznaką za opiekę nad zabytkami.
– Teraz na bazie naszych garaży powstanie Dom Strażaka z prawdziwego zdarzenia i świetlica. Staramy się także o przyłączenia nas do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. To nasze, jak to się mówi, plany na najbliższą przyszłość
– dodaje prezes Waldemar Siwy.
W niedzielne popołudnie, 28 lipca, uroczystości rozpoczęła msza święta w intencji żyjących i zmarłych druhen i druhów OSP w Grochowcach. Odprawił ją proboszcz miejscowej parafii ks. Robert Adamski. Po mszy główne uroczystości, po przemarszu ze Strażacką Orkiestrą Dętą z Zarzecza, przeniosły się na miejscowy stadion. Na nim przeprowadzono apel w obecności władz. Reprezentowali je: Marek Rząsa – poseł RP, Piotr Pilch – wicemarszałek województwa podkarpackiego, Bożena Ryczan – starosta powiatu przemyskiego, Marek Wasiewicz – wójt Gminy Wiejskiej Przemyśl, Przemysław Laska – przewodniczący Rady Gminy Wiejskiej Przemyśl, Bogusława Krajewska-Homa – radna Gminy Wiejskiej Ptrzemyśl, Krzysztof Szymczycha – sołtys wsi Grochowce. Władze strażackie reprezentowali: zastępca komendanta komendanta KM PSP w Przemyślu brygadier Artur Garus, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Witold Kazienko.
Po części oficjalnej rozpoczął się piknik rodzinny. Tańce dla dużych i małych, atrakcje dla dzieci. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Grochowcach serwowały smakołyki, co się zowie. A rolada nadziewana? Niebo w gębie. Koło od lat współpracuje z grochowieckimi strażakami. Władza zasiadła pod namiotem i degustując oferowane pyszności, z pewnością zastanawiała się, jak i gdzie znaleźć pieniądze na rychłe zrealizowanie marzeń grochowieckich strażaków o własnym Domu Strażaka i świetlicy. Na centralnym miejscu stał Star 200. Duma OSP. Pod wieczór, na sygnale, przy charakterystycznie warczącym silniku diesla i migocących światłach z fasonem ruszył w kierunku garażu. W ten symboliczny sposób strażacy zakończyli jubileusz 120-lecia OSP w Grochowcach. Do tego momentu nie zdjęli galowych mundurów.
Artur Wilgucki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze