Reklama

Nie tak to miało wyglądać… W siódemkę nie da się wygrać

Wygranie tego zaległego spotkania z zespołem, który był i jest w zasięgu JKS Sanu, pozwoliłby podopiecznym Valiantsiny Kozimur doszlusować do szerokiej czołówki tabeli. Jarosławianki jednak doznały dotkliwej, zupełnie nieoczekiwanej porażki, o której muszą jak najszybciej zapomnieć.

Warszawianki, reprezentujące stołeczny uniwersytet, do tuzów tej ligi nie należą. Do tej pory wygrały ledwie dwa spotkania i faworytkami starcia z JKS Sanem nie były. Ale między teorią a praktyką jest jednak spora różnica. Jarosławianki wybrały się do Warszawy w ledwie 8-osobowym składzie. Z jedną bramkarką i siedmioma zawodniczkami w polu. Niestety, bez dwóch swoich liderek, bo do kontuzjowanej od dłuższego czasu Hanny Szczotki, dołączyła Aleksandra Leśniak, która w meczu z SMS ZPRP II Lublin złamała palec. Nie mogła zagrać także ukarana czerwoną kartką w Lublinie Maja Tukaj. To były bardzo poważne ubytki, ale czy na tyle poważne, aby podjąć walkę z warszawiankami przez ledwie 20 minut? Na to wygląda.

Gra się posypała

Przyjezdne zaczęły dobrze. Od dwóch trafień Julii Dmytroczenko i Pauliny Galas. W 6. min ta druga trafiła po raz kolejny na 1:3, ale, niestety, po raz ostatni w tym pojedynku. Jej bramke brakowało… W 19. min JKS San wciąż jeszcze przeważał (6:7), ale wówczas cała ich gra się posypała. Kolejne sześć minut przegrały 6:0 i na 5 minut przed antraktem traciły do warszawianek już pięć bramek. Było 12:7. Dobre momenty u akademiczek miały przede wszystkim Weronika Sawicka i Marta Gawrońska. Do końca I połowy trwała wymiana ciosów i ostatecznie oba zespoły zeszły do szatni przy 5-bramowej przewadze AZS Uniwersytetu.

Reklama

II połowa nie pozostawiła już, niestety, złudzeń. Przyjezdne miały zbyt wiele słabych punktów, by w ogóle myśleć o nawiązaniu walki. Traciły bramki seriami i po jednej z nich, w 41. min przewaga warszawianek urosła już do montrualnych rozmiarów. Było 25:15. Było po meczu. Najwyżej gospodynie wygrywały w 55. min, kiedy na 31:20 trafiła Karolina Elwicka.

 

AZS Uniwersytet Warszawa – JKS San Jarosław 33:23 (15:10)

  • AZS Uniwersytet: Bąbik, Piątkowska – Elwicka 2, Ziętek 5, Staroń 2, Łapińska 7, Sawicka 7, Winogrodzka 4, Gawrońska 6.
  • JKS San: Buch – Kasprzykowska 0, Czapla 1, Dmytroczenko 12, Galas 2, Pazdro 2, Dębiak 4, Hawryluk 2.
  • Sędziowały: Paulina Cieślak i Sylwia Góralczyk (obie z Piotrkowa Trybunalskiego). Kary: AZS Uniwersytet – 10 min; JKS San – 10 min. Widzów: 50.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/02/2025 09:38
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości