Wypadek, który przeżył pan Jarosław, zmienił w jego życiu niemal wszystko. W jednej chwili zawalił się jego świat i musiał z pomocą najbliższych przeorganizować dotychczasowe życie. W podbramkowej sytuacji od początku dzielnie wspiera go żona, Agnieszka. Ze względu na utratę sprawności pan Jarek wymaga mieszkania dostosowanego do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Jednak ze względu na obecną sytuację cel ten pozostaje na razie w sferze marzeń. Być może uda się je spełnić z pomocą gminy i ludzi dobrej woli...
„Myślę, że najgorsze mają za sobą, bo był to wypadek pana Jarka w lipcu 2021 r., skutkiem którego z trudem siedzi na wózku, ma niedowład czterokończynowy. Prowadzenie rodziny przejęła pani Agnieszka i świetnie sobie z tym radzi. Widać, że wszyscy się wspierają i kochają... Przed nimi całe życie, które możemy im ułatwić, bo żyją w skromnych warunkach, bez żadnych udogodnień dla osoby na wózku. Urząd dokłada wszelkich starań, aby zapewnić tej rodzinie właściwą pomoc, która jest możliwa w ramach obowiązującego prawa. Resztę mogą zapewnić ludzie dobrej woli, którzy zechcą im pomóc...” – napisał w mediach społecznościowych tuż po odwiedzinach u Państwa Radoniów burmistrz miasta i gminy Dubiecko Jacek Grzegorzak.
Burmistrz namawia do wsparcia zbiórki na ich rzecz, założonej na portalu Zrzutka.pl. Celem jest uzbieranie 200 tys. zł. Na razie z wpłat spłynęły niespełna 3 tysiące, ale tego typu historie nieraz już pokazały, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Zdarzenie drogowe, które miało miejsce 3 lipca 2021 roku, sprawiło, że dotychczasowe życie rodziny państwa Radoniów rozsypało się jak domek z kart.
– Wracaliśmy z kolegami samochodem z pracy. Pamiętam, że padał deszcz. Utrata panowania nad kierownicą przez osobę siedzącą za kółkiem sprawiła, że auto dachowało. Kierowca i mój współpasażer mieli więcej szczęścia, wyszli z tego bez szwanku – opowiada pan Jarosław.
W jego przypadku diagnoza brzmiała: uraz rdzenia kręgowego i niedowład czterokończynowy, co najprawdopodobniej równa się reszcie życia spędzonej na wózku.
– Czy się załamałam? Nie, nie miałam na to czasu, bo zarówno dzieci, jak i Jarek mnie potrzebują, mojej siły za nas dwoje, moich rąk i nóg zamiast jego – mówi pani Agnieszka.
Sytuacja finansowa i mieszkaniowa rodziny jest trudna. Pani Agnieszka i pan Jarek wychowują trójkę dzieci: 6-letnią Sabinkę, 5-letnią Martynkę i rocznego Kubusia. Rodzina bardzo się kocha i wspiera. Dziewczynki i najmłodszy Kubuś przepadają za ojcem.
W piątkę mieszkają w jednym pokoju w domu u matki pana Jarosława. Nie mają bieżącej wody ani łazienki, a „kuchnia” jest na korytarzu. Pani Agnieszka sama zajmuje się mężem, a w warunkach, w jakich żyją, nie jest to łatwe.
Wcześniej, przed wypadkiem, to pan Jarek zapewniał rodzinie utrzymanie. Był aktywny zawodowo, chwytał się każdej możliwej pracy: czy to na budowie, czy w lesie.
– Nie pracowałem wprawdzie na etacie, ale jak tylko była okazja na zarobkowanie, korzystałem z niej – mówi. Dziś pracować nie jest w stanie. Ze względu na sytuację rodziny pani Agnieszka też nie może podjąć pracy zarobkowej. Z finansami rodziny jest więc krucho. Tym bardziej, że pan Jarek nie ma na razie przyznanej renty, na razie pobiera tylko zasiłek dla osoby niepełnosprawnej.
Sami nie są w stanie zrealizować marzenia o własnym lokum, które byłoby przystosowane do potrzeb osoby niepełnosprawnej. – Obecnie w codziennym funkcjonowaniu pomagają mi głównie żona i bracia. Ale na dłuższą metę będzie to trudne – mówi pan Jarek.
W jego przypadku przydałaby się też domowa rehabilitacja. Na razie czeka na taką możliwość.
Jak zaznaczają małżonkowie, gmina stara się ich wspierać, szukając na swoim terenie mieszkania, które mogliby wykupić na własność, jeśli internetowa zbiórka zakończyłaby się sukcesem. Oczywiście niezbędne byłoby pewnie przystosowanie takiego lokum do potrzeb pana Jarka.
– To w zasadzie pan burmistrz podsunął pomysł, żebyśmy wyszli z prośbą o pomoc także do ludzi dobrej woli i pomógł nam otworzyć internetową zrzutkę. Może wspólnymi siłami uda się zrealizować cel, który jej przyświeca – mówi z nadzieją pani Agnieszka.
Jak wesprzeć rodzinę Radoniów?
Zbiórka internetowa na rzecz zakupu lokum tak bardzo potrzebnego rodzinie i rehabilitacji dla pana Jarosława prowadzona jest na portalu Zrzutka.pl. Nazwa i numer zbiórki: „Nowe życie”; id: pxvakb.
Adres zbiórki: https://zrzutka.pl/pxvakbTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze