Przy ulicy Monte Cassino w Przemyślu przed kilku laty mały powstać bloki, wybudowane przez jedną ze spółdzielni mieszkaniowych. Z ziemi wyrosły jednak tylko ściany. Spółdzielnia postawiona została w stan upadłości, ale „kikuty” pozostały...
Teren jest bardzo zaniedbany. Zarośnięty, niesprzątany, daleko mu do jakichkolwiek standardów. Kto obecnie jest właścicielem, trudno stwierdzić. W pustostanach systematycznie gromadzą się bezdomni, mając darmowe lokum[paywall]. Systematycznie odwiedzani są przez patrole straży miejskiej, ale nie to jest największym problemem. Największym jest to, że teren jest nieogrodzony i zupełnie niezabezpieczony. A to stwarza niebezpieczeństwo dla wszystkich, którzy tam przebywają. Także dzieci...
– Kiedy były wakacje, często zauważaliśmy, że bawiły się tam dzieci. Nie upilnuje się ich. Wejdą wszędzie. Obawiamy się, że na tamtym terenie jest wiele niebezpiecznych pułapek, które mogą stać się przyczyną jakiegoś nieszczęścia. Wystające druty, niezabezpieczone studzienki, pełno gruzu i śmieci. Warto byłoby, aby ktoś co jakiś czas tutaj zaglądnął, a najlepiej, gdyby po prostu zobowiązał właściciela do zabezpieczenia tego wszystkiego – usłyszeliśmy od sąsiadów tego niefortunnego przybytku.
Niestety, nie udało się nam ustalić, kto jest właścicielem tego terenu. Pojawiają się informacje, że jakaś firma deweloperska chce go kupić i wybudować osiedle mieszkaniowe. Na ile jest w tym prawdy, nie wiadomo. Problemem przedstawionym przez mieszkańców ul. Monte Cassino postanowiliśmy zainteresować Straż Miejską w Przemyślu.
– Monitorujemy tamten teren systematycznie, ale przede wszystkim pod kątem osób bezdomnych. Nie dotarła do nas żadna skarga czy prośba o interwencję od mieszkańców w sprawie miejsc niebezpiecznych do zabawy. Zgłoszenie przyjmujemy i sprawą się zainteresujemy – zapewnił komendant przemyskiej straży miejskiej Jan Geneja. – Sporządzimy dokumentację i przekażemy do nadzoru budowlanego. Tylko ta instytucja może wydać nakaz uporządkowania terenu właścicielowi. Najpierw jednak musimy go ustalić. To pewnie będzie najtrudniejsze, bo w mieście stoi wiele takich budynków, których stan prawny jest nieuregulowany. Być może teren na Monte Cassino jest w posiadaniu syndyka, ale ten również może zostać zobligowany do zabezpieczenia terenu – podsumował J. Geneja.
Trzymamy za słowo!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czy stala sie tam komus krzywda? NIE Wiec jak nie macie o czym pisac,zmiencie zawod.Zbliza sie okres jesienno zimowy i bynajmniej jak nie pomagacie bezdomnym to im nie przeszkadzajcie informujac ze tam przebywaja.Chociaz tyle ze maja jakies darmowe schronienie.Kimkolwiek by nie byli,sa ludzmi.
Popieram Pana "Legionista"dajci tym ludzio dpokój bo nigdy nie wiasomo kto i jak skonczy
Tak to jest jak szycha buduje dom, a na przeciwko ma pleps, pewnie widok mu nie odpowiada.
Jak trudno stwierdzić kto jest właścicielem tego terenu?? Chyba autor się nie postarał i nie sprawdził? Bo właścicielem jest rzeszowska firma deweloperska
Przemyski inwestycji , hahahha ahhahah ahhahah .
Czy stala sie tam komus krzywda? NIE Wiec jak nie macie o czym pisac,zmiencie zawod.Zbliza sie okres jesienno zimowy i bynajmniej jak nie pomagacie bezdomnym to im nie przeszkadzajcie informujac ze tam przebywaja.Chociaz tyle ze maja jakies darmowe schronienie.Kimkolwiek by nie byli,sa ludzmi.
Popieram Pana "Legionista"dajci tym ludzio dpokój bo nigdy nie wiasomo kto i jak skonczy
Tak to jest jak szycha buduje dom, a na przeciwko ma pleps, pewnie widok mu nie odpowiada.