– Niedzielny spacerek w promieniach przebijającego się przez chmury słońca może zepsuć taki oto obrazek. Na deptaku przy ogródkach działkowych, rozpoczynającym się nieopodal marketu przy Focha, takie przepełnione śmietniki i walające się wokół puszki, butelki i inne nieczystości to w zasadzie norma.
Spacerowicze mijają ten rozgardiasz i łapią się za głowę, bo niestety rundka spacerowa po mieście nie nastraja optymizmem, kiedy patrzy się na takie zaniedbania. Podobnie sprawa wygląda zresztą na tamtejszym brzegu Sanu, gdzie też nie brakuje papierów, butelek i różnej maści śmieci. Estetyka nie jest najwidoczniej mocną stroną miasta – komentuje mieszkaniec.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze