Reklama

Niedźwiedź dał się złapać... w fotopułapkę [ZDJĘCIA]

02/11/2019 19:00

Misiek został sfotografowany, jak dobiera się do buraków wystawionych dla zwierzyny przy myśliwskiej ambonie, w lasach w okolicach Pruchnika i Węgierki. Jego obecność w sezonie grzybowym może nieco niepokoić, ale leśnicy zgodnie twierdzą, że nie powinna dziwić.

Niedźwiedź został uchwycony, jak buszuje przy wyłożonych jako karma dla zwierząt cukrowych burakach w piątek[paywall], 11 października, tuż po g. 8, a potem drugi raz tego dnia, tyle że wieczorem. Leśniczy Bogusław Gil z Leśnictwa w Kramarzówce, dzięki któremu dysponujemy zdjęciami, nie jest tym wcale zdziwiony. Twierdzi, że obecność niedźwiedzia w tych lasach nie jest zaskoczeniem.

Pytany, czy zwierzę dało gdzieś o sobie jeszcze znać, odpowiada, że – owszem – otrzymał sygnał od grzybiarzy, że widzieli niedźwiedzia. – Ale wcale nie jest powiedziane, że to musi być ten sam – zastrzega pan Bogusław.

Kto spotyka w lesie misia...

O tym, że niedźwiedź w naszych lasach to rzecz normalna, jest przekonany także Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, pod którego zarządem znajdują się nadleśnictwa naszego regionu. Czy to oznacza, że powinniśmy się zacząć bać lub unikać lasów? Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

W nadleśnictwach coraz częściej przy lasach pojawiają się tablice informacyjne o tym, że niedźwiedzia można w nich spotkać. Mamy ciepłą jesień i miśki są jak najbardziej aktywne. Podobnie zresztą jak ludzie korzystający z uroków złotej polskiej jesieni i oddający się jednej z naszych narodowych pasji – grzybobraniu. Wydaje się, że ta kombinacja sprawia, że spotkania z dzikim zwierzem są nieuniknione.

– Przede wszystkim lepiej nie chodzić na grzyby pojedynczo, zorganizować się w 2 – 3 osoby i pozostawać w zasięgu wzroku – instruuje Edward Marszałek. – Jeśli już mamy takie zakusy, żeby szukać tych grzybów w młodnikach, w miejscach bardziej niedostępnych, to musimy się liczyć ze spotkaniem z dzikimi zwierzem. Wtedy przede wszystkimi nie powinniśmy się zachowywać zbyt cicho, nie próbować go poodchodzić, tylko dać się w porę zauważyć, by zwierz miał szansę na ucieczkę – kontynuuje E. Marszłaek.

– Jeżeli jest to już spotkanie pierwszego stopnia, to trzeba się odwołać do rad tych, którzy przeżyli takie historie – radzi leśnik. – Czyli nie walczyć z niedźwiedziem, upaść na twarz, dać mu sygnał, że nie jesteśmy dla niego godnym przeciwnikiem. W takich przypadkach najczęściej udawało się wychodzić bez większego szwanku, ale trzeba się też liczyć z tym, że to dzikie zwierzę i że działając instynktownie, może nam zrobić krzywdę we własnej obronie – zastrzega na koniec E. Marszałek.


BP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    biko - niezalogowany 2019-11-12 05:53:17

    Your feedback helps me a lot, A very meaningful event, I hope everything will go well [URL=https://candycrushsoda.co]candy crush soda[/URL]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama