– Wentylacja jest niesprawna i powietrze nie jest wyciągane na zewnątrz – twierdzą mieszkańcy bloku przy ul. Boruty-Spiechowicza. Zupełnie odmiennie problem widzi Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa. – Przyczyną jest niewłaściwa eksploatacja – uważa prezes PSM Zbigniew Kurosz.
Lokatorzy twierdzą, że powietrze, zamiast być wyciągane szybami wentylacyjnymi na zewnątrz, wraca do mieszkań. Problem najbardziej doskwiera im w zimie. – W wannie dziecka nie wykąpię, bo wieje mroźne powietrze – mówi jeden z nich.
Taki stan rzeczy prowadzi to do tego, że w mieszkaniach jest duża wilgoć. Gołym okiem widać ją na ścianach i sufitach. Zdarza się również, że gruz wpada z przez kratki wentylacyjne do mieszkań[paywall].
– Spółdzielnia zdaje sobie sprawę z problemu, ale w tym bloku nie ma instalacji gazowej, więc nie ma zagrożenia zatruciem i spółdzielnia nie śpieszy się z remontem. Potrzebna jest przebudowa całego systemu wentylacji i założenie na kominy deflektorów. Słyszymy, że remont zostanie przeprowadzony, ale jest to przesuwane z roku na rok – opowiadają.
Zupełnie inaczej przedstawia sprawę prezes Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Zbigniew Kurosz. Twierdzi on, że pierwszy raz słyszy o takiej sytuacji. – Co roku robimy przeglądy, jeśli cokolwiek by się działo, na pewno byśmy reagowali. Wentylacja jest ważna i na pewno nie przeszlibyśmy obok tego obojętnie, nawet mimo tego że nie ma w tym bloku piecyków gazowych – zapewnia.
Jego zdaniem przyczyną złej wentylacji, a co za tym idzie wilgoci, jest niewłaściwa eksploatacja. – Ludzie za bardzo uszczelniają mieszkania. Wentylacja grawitacyjna może działać wtedy, kiedy jest doprowadzane powietrze z zewnątrz. Ono musi się dostać od okien, nie ma innej możliwości. Informujemy o tym, ale lokatorzy nie dają się przekonać, uważając, że nie po to wymieniają okna, żeby nawiewało zimne powietrze – mówi.
Z. Kurosz wskazuje, że aby była prawidłowa cyrkulacja powietrza, należy nieco rozszczelniać okna lub stosować w nich nawiewniki. – Ale to też nic nie da, jeśli ktoś zaklei nawiewnik, a często się tak zdarza – twierdzi.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bardzo fajny, logiczny opis. Ale Pan Prezes i tak będzie twierdził, że wszyscy lokatorzy nie potrafią właściwie użytkować mieszkań i basta.
A sprawa wygląda tak . Przychodzi pan i przykłada zapaloną zapałkę do kratki . Powietrze wraca do mieszkania i się zaczyna . Otwórz pan okno , nic otwórz pan wyszystkie okna , nic . Otwórz pan drzwi , ok cuś drgnęło w drugą stronę i podpisz pan . Wentylacja ino furcy .Ludzie przecierz te ciągi wentylacyjne h... tylko wie gdzie i jak idą , nie remontowanie od 40 lat . Za małe za wąskie na dzisiejsze czasy itd , dużo by pisać
A czy ty wiesz człowieku ile kosztowałoby ogrzanie mieszkania przy całkowitym rozszczelnieniu okien , To ci powiem co druga rodzina wylądowała by pod mostem ale nikogo to nie obchodzi .
Widzisz - niby człowiek jesteś a nie rozumiesz słowa pisanego. Rozszczelnianie okien to tak jakbyś nieumyty się perfumował.Przed ocieplaniem i wymianą okien należało najpierw w każdym przypadku naprawić system wentylacji grawitacyjnej (wywiewnej) i zamontować wszędzie systemy wentylacji mechanicznej (nawiewnej) - dopiero wtedy można ocieplać czy zmieniać okna na szczelne. Inaczej było to kładzenie asfaltu na błotnistą drogę. Żaden z fachowców nie widział tego? Nie miał kto powiedzieć dość oszustwom?Samo zaś ogrzewanie mieszkań powinno być o połowę tańsze nawet bez inwestycji, wystarczy zmienić organizację pracy tych wszystkich mpec-ów, zwolnić połowę ludzi a dyrektorom zmniejszyć pensje o 50%
Przed ocieplaniem i wymianą okien należało najpierw w każdym przypadku naprawić system wentylacji grawitacyjnej (wywiewnej) i zamontować wszędzie systemy wentylacji mechanicznej (nawiewnej) - dopiero wtedy można ocieplać czy zmieniać okna na szczelne. Inaczej było to kładzenie asfaltu na błotnistą drogę. Witam ! Przeczytałem obydwa Twoje wpisy i coś mnie się we mnie zagotowało. Mam nieodparte wrażenie ,ze nie do końca wiesz o czym piszesz. Ale zadam Ci poniższe pytania :1.Czy wiesz na jakiej zasadzie działa wentylacja grawitacyjna? 2. Piszesz o wentylacji mechanicznej i według Ciebie to byłoby właściwe no jedyne ! antidotum na to opisywane zjawisko w artykule.3. A wiesz czego tu brak w Twoim stwierdzeniu bardzo kategorycznym w sprawie zastosowania wentylacji mechanicznej w budynkach wielorodzinnych ( jak w tym przypadku) ?Czekam na odpowiedź i pozdrawiam.
Do kuku A czy ty sobie zdajesz sprawę iż koszt remontu i dobudowywanie nowych kominów wentylacyjno-nawiewnych przekroczył by wartość większości tych bloków . A wiesz co by było jakbyś powiedział mieszkańcówmi iż trzeba rozkuwać i kible i kuchnie wykładana kafelkami z marmuru i granitu jaki byłby ryk . Chciałem tylko kawałek kanalizacji wyremontować , kamienica podniosła taki ryk , że żyć mi się tutaj odchciało . Jestem teraz wrogiem nomber 1 . Wina leży po obu stronach i Spółdzielni i mieszkańców Mądrzy Niemcy burzyli swoje blokowiska nasi obkładali styropianem .
>>Czekam na odpowiedź i pozdrawiam.<<Z twojego wpisu wynika że jesteś całkowitym laikiem w tych sprawach albo niedouczonym "fachowcem" więc wybacz ale nie jesteś dla mnie partnerem do fachowej dyskusji.
https://www.youtube.com/watch?v=nHja3Omm9BA
Są rożne sposoby by usprawnić wentylacje powietrza w budynku http://www.tanie-ogrzewanie.pl/kominy-stalowe-wentylacja
Bardzo fajny, logiczny opis. Ale Pan Prezes i tak będzie twierdził, że wszyscy lokatorzy nie potrafią właściwie użytkować mieszkań i basta.
A sprawa wygląda tak . Przychodzi pan i przykłada zapaloną zapałkę do kratki . Powietrze wraca do mieszkania i się zaczyna . Otwórz pan okno , nic otwórz pan wyszystkie okna , nic . Otwórz pan drzwi , ok cuś drgnęło w drugą stronę i podpisz pan . Wentylacja ino furcy .Ludzie przecierz te ciągi wentylacyjne h... tylko wie gdzie i jak idą , nie remontowanie od 40 lat . Za małe za wąskie na dzisiejsze czasy itd , dużo by pisać
A czy ty wiesz człowieku ile kosztowałoby ogrzanie mieszkania przy całkowitym rozszczelnieniu okien , To ci powiem co druga rodzina wylądowała by pod mostem ale nikogo to nie obchodzi .