44-latek kierował po spożyciu alkoholu. Sprawa może by się nie wydała, gdyby nie... pies, który wtargnął na jezdnię.
Mężczyźni jadący osobową toyotą zeznali, że na drogę wtargnął im pies, wtedy kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenia 2 posesji, a potem w zawór gazowy na ul. Szopena w Lubaczowie.
71-letni mieszkaniec Lubaczowa był trzeźwy, zaś 44-letni lubaczowianin miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Zgodnie twierdzili, że kierował senior. Przeczyły temu zeznania świadków i zebrane dowody.
44-latek trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji. Stracił też prawo jazdy.

fot.KPP Lubaczów
... uniknąć chciał także odpowiedzialności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze