Spore zaniepokojenie wśród mieszkańców Przemyśla wywołała – prowadzona niemal w tym samym czasie w kilku miejscach miasta – wycinka drzew. Zarówno ta zlecona przez Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu, jak i ta prowadzona na terenie parku Lubomirskich, na którą zgodę wydała Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków Beata Kot, była spowodowana względami bezpieczeństwa. Tych drzew nie udałoby się uratować.
Park na Bakończycach liczy ponad 7 ha. Kiedy budowano pałac i tworzono park, pośród drzew urządzono staw z owalną wyspą, do którego prowadziła wspaniała (niezachowana do dziś) aleja kasztanowa.
Po II wojnie światowej władze komunistyczne umieściły w zdewastowanym pałacu Zespół Szkół Rolniczych. Zmienił się wówczas układ pałacowych pomieszczeń, a park ogołocony został z[paywall] najcenniejszych drzew. Poszły pod topór wraz z budową boiska szkolnego, celowo zaplanowanego w jego środkowej części.
Teren „wzbogacony” został o wątpliwej klasy i wartości przyrodniczej żywotniki. Zachowały się co prawda m.in.: brzozy czarne, topole białe, orzechy czarne, cisy pospolite, jesiony czy iglicznie trójcieniowe.
I właśnie widok wycinanych drzew na terenie parku Lubomirskich wywołał największe kontrowersje. – Komu one przeszkadzały? To jest park, więc drzewa nie są niebezpieczne. Nie były stare. Rozumiem, że można je wycinać na osiedlach czy przy ulicach, ale tam... Za chwilę zupełnie nas ogołocą z drzew. Zastanawiam się, kto nasadzi nowe – grzmiał przez telefon jeden z mieszkańców Przemyśla, nasz czytelnik.
Okazuje się, że nikt niczego nie zrobił nielegalnie. Decyzję na wycinkę tych drzew wydała Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.
– To prawda. Wydaliśmy zgodę na wycinkę głównie jesionów, ale nie tylko. Z prostej przyczyny: były albo stare i nie dawały nadziei na uratowanie, albo chore. Od kilku lat jesiony chorują, a sprawcą tego nieszczęścia jest grzyb workowy. Naukowcy wciąż sobie z tym nie radzą. Równocześnie jednak wydaliśmy decyzję o nasadzeniach zastępczych. Pracownicy urzędu ochrony zabytków są w trakcie weryfikacji tej decyzji – zapewniła B. Kot.
Wycinka drzew prowadzona była także przy kilku przemyskich ulicach: Paderewskiego, Dolińskiego, Bielskiego, Przemysława, Bolesława Śmiałego i Borelowskiego. Zlecona przez Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu.
– Bez uzyskania odpowiednich zgód nie mamy prawa nic wyciąć. Takowe jednak otrzymaliśmy. Wycinka prowadzona była w pasach drogowych. Stan tych drzew zagrażał bezpieczeństwu zarówno pieszych, jak i kierowców. Były po prostu stare, spróchniałe. Nigdy nie tniemy drzew, których wycinka nie byłaby uzasadniona. W tym roku zakończyliśmy już prace tego typu. W przyszłym roku, w miarę zgłaszanych sygnałów i własnej obserwacji, będziemy interweniować – powiedział dyrektor przemyskiego ZDM Jacek Cielecki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.sPO-KO POsadzimy jak się będą zbliżać wybory do Rady Miasta ale musicie POczekać jakie trzy cztery lata ?
Właśnie wyburzyli zabytek na Matejki ile jeszcze takich zniszczeń dokona konserwator zabytków.
Jakość życia ludzi i zwierząt zależy od środowiska naturalnego. Dlatego każde drzewo jest ważne. Niszcząc drzewa niszczymy nasz układ nerwowy i i oddechowy, bo potrzebujemy tlenu. To co robimy z Naturą, robimy też sami z sobą, bo przecież żyjemy w symbiozie.
"Degradacja środowiska godzi w dobro stworzenia ofiarowane przez Boga-Stwórcę jako nieodzowne dla jego życia i rozwoju'' - Jan Paweł II
YOUTUBE.COM - DRZEWO ZA DRZEWO -30 SEK.
DRZEWA W MIEŚCIE. PO CO DRZEWA W MIEŚCIE ? - EKOLOGIA.PL
A kiedy zostana wyciete topole na ol.Kruhelskiej obok krzyza.
Dokladnie jak na Matejki 3, wyciac zielen, zabytkowa wille zburzyc, wybudowac blok... Coz za zgodna wspolpraca konserwator Kot z Inforesem...
Ta szopa to zabytek? Parę drewnianych kolumienek, kiczowatych łuczków i papa na dachu. W PGR lepiej wyglądały owczarnie.
Topole nie tak fajnie jarają się w kominku.
Nie ma ?!? To się jeszcze okaże !!!''The nations were angry and your wrath has come...and for destroying those who destroy the earth'' - Revelation - 11:18
''Nigdy nie tną drzew, których wycinka nie byłaby uzasadniona''Oczywiście że tak, gdyż tylko zdrowe okazy stanowią najwyższą wartość rynkową i najlepiej fajczą tudzież jarają w kominku !!!Może jako przykład podam ul. Czarneckiego, gdzie doszło do jednej z największych, chyba do tej pory, eksterminacji i rzezi zdrowych, dorodnych, okazałych drzew !!!
Na Zadworzańskiej posadzili kilkanascie nowych drzew
najgorzej jak "obrońca" drzew zapomina, że jedno się wycina, a następne sadzi. Taka jest kolejność równowagi w przyrodzie.
POsadzić nie ma kto, ale sPiSdzić chętnych jest na pęczki. Pamiętamy kto sPiSdził Puszczę Białowieską, kto ma na sumieniu wycinkę ok. 4 mln drzew - ciętych gdzie i jak popadnie. Nie wiadomo co się stało z milionami kubików drewna. kto na tym grube miliony zarobił i z kim się nimi podzielił...
Brak drzew to brak świeżego powietrza brak tlenu brak cienia osłony od wiatru poza tym zieleń jest piękna i dzięki drzewom ludzie nie chorują szkoda każdego drzewa .
A POsadzić nowych to nie ma kto ?
sPO-KO POsadzimy jak się będą zbliżać wybory do Rady Miasta ale musicie POczekać jakie trzy cztery lata ?
Właśnie wyburzyli zabytek na Matejki ile jeszcze takich zniszczeń dokona konserwator zabytków.