Reklama

Nowe informacje w sprawie powołania prezesa PGM

30/04/2020 19:42

Dotarliśmy do uchwały prezydenta, w której to on wskazuje radzie nadzorczej Zbigniewa Czekierdę na prezesa PGM. Do tej pory przekaz ze strony Wojciecha Bakuna wskazywał, że za wybór w całości odpowiadała rada nadzorcza. Mamy też informację, jak przebiegły głosowania w sprawie powołania i odwołania szefa tej miejskiej spółki.

Wracamy do tematu powołania na stanowisko prezesa PGM Zbigniewa Czekierdy. Jak informowaliśmy tydzień temu, funkcję tę powierzyła mu 27 lutego rada nadzorcza spółki. 7 kwietnia został odwołany i ponownie powołany na to stanowisko. Wszystko dlatego, że do końca marca prowadził własną działalność gospodarczą, co jest sprzeczne z ustawą ograniczającą działalność osób publicznych.

Już w lutym członkowie rady nadzorczej nie byli w sprawie kandydatury Z. Czekierdy jednomyślni. Przewodniczący rady Grzegorz Górski i sekretarz Grzegorz Piestrak poparli jego osobę. Od głosu wstrzymała się natomiast zastępca przewodniczącego Ewa Kalnicka. – Pan Zbigniew Czekierda faktycznie przedstawił się, był zorientowany w sprawach spółki, ale nie mogę[paywall] tej prezentacji nazwać strategią rozwoju spółki – argumentuje.

Reklama

Dodaje, że jego odpowiedzi na zadane przez nią pytania nie były satysfakcjonujące, a kandydatura nie była dla niej przekonująca. Z tego powodu wstrzymała się wtedy od głosu.

Z kolei 7 kwietnia wszyscy członkowie rady nadzorczej byli jednomyślni w sprawie odwołania Z. Czekierdy ze stanowiska. Przeciw jego ponownemu powołaniu była wiceprzewodnicząca. – Przyczyną odwołania prezesa zarządu było złamanie ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej. Nie zgodziłam się z tym, żeby ponownie na tę funkcję powołać osobę, która złamała prawo. Wprawdzie 7 kwietnia przeszkody ku temu już nie istniały, ponieważ pan prezes nie prowadził działalności, ale ponowne powołanie na to samo stanowisko jest w istocie nagrodą, a nie sankcją za naruszenie ustawowych zakazów – wyjaśnia.

Reklama

Mimo tego zamieszania  prezydent Wojciech Bakun nie traci zaufania do prezesa i rady nadzorczej. – Przyjąłem stanowisko zarówno rady nadzorczej, jak i pana prezesa w sprawie zamieszania, które powstało. W bezpośredniej rozmowie upewniłem się, że powyższe nie wynikało ze złej woli żadnej ze stron, a było spowodowane niejasnym zapisem w regulaminie konkursu – mówi.

Dotarliśmy też do uchwały prezydenta, w której to on wskazuje radzie nadzorczej Zbigniewa Czekierdę na prezesa PGM. Do tej pory przekaz ze strony urzędu wskazywał, że za wybór w całości odpowiadała rada nadzorcza.  

Reklama

– Po braku rozstrzygnięcia drugiego konkursu poprosiłem przedstawiciela Zgromadzenia Wspólników (gminy miejskiej – przyp. PB) w komisji kwalifikacyjnej o przeanalizowanie sylwetek wszystkich kandydatów, którzy aplikowali na stanowisko prezesa pod kątem doświadczenia w dziedzinach pokrewnych z działalnością PGM. Po uzyskaniu informacji od tej osoby  postanowiłem przedstawić radzie nadzorczej pana Zbigniewa Czekierdę – wyjaśnia W. Bakun. Zaznacza przy tym, że nie była to rekomendacja, a wskazanie kandydata.

Zauważyć trzeba w tym miejscu, że komisję kwalifikacyjną tworzyły 3 osoby: dwóch przedstawicieli rady nadzorczej (G. Górski i G. Piestrak) oraz przedstawiciel gminy miejskiej jako właściciela spółki. Nazwiska tej osoby nie podano.

Reklama

Sam Zbigniew Czekierda zapewnia, że w jego zatrudnieniu nie ma drugiego dna. – Byłem przesłuchiwany zarówno przez właściciela PGM,  jak i radę nadzorczą. Najważniejsza w tych rozmowach była kwestia rozwoju spółki oraz plan działań naprawczych. Zagadnienia i problemy PGM były mi znane od lat. Moja koncepcja na przyszłość i rozwój spółki widocznie znalazła uznanie i zaproponowano mi stanowisko prezesa – mówi.


PB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    trzy grosze - niezalogowany 2020-04-30 20:06:30

    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=557689605181732&id=173315403619156

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    adam - niezalogowany 2020-04-30 20:20:30

    No to teraz czkamy na wałki w wykonaniu nowego prezesa.  Nowy prezes cwaniaczek uciekł z własnej działalnosci gospodarczej po to zeby przed emeryturą wkazac swoje najleprze lata dochodu z czego zostanie mu obliczona emerytura. Wszystkim jest wiadomo ze biedni biznesmeni płaca ZUS podstawowy tj. około 1300 zł , natomiast teraz PGM bedzie musiał odprowadzać podatki jak i składki ZUS od realnych zarobków . Panie Prezydencie Miasta Przemyśla zwany Bakunem , pan to sie nadajesz kury szczać prowadzać a nie zajmowac sie polityką , cytat z  marszałeka Piłsudskiego . Ta to sprawa powina zając sie prokuratura w Przemyślu a bylo by lepiej zeby to w swoje rece wzieła prokuratura krajowa poniewaz jaskółki cwierkaja ze jeden drugiemu sponsorował kampanię prezydencką - wiec czy jest to moze forma rewanżu ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ela - niezalogowany 2020-04-30 20:21:59

    Prezes PGM odwołany, bo złamał prawo – w nagrodę powołany ponownie! Rządy Bakuna - szczyt kolesiostwa, bezczelności i obłudy! Tony pomyj (decyzji prezydenta Wojciecha Bakuna) wylanych na głowy mieszkańców miasta Przemyśla nie da się już nawet opisać słowami. Inteligentnym ludziom od tego wszystkiego zapewne wypadlł nie jeden włos. Przemyśl miał być krainą mlekiem i miodem płynącą, inwestorzy mieli dobijać się do bram miasta (chyba przez Facebooka)... a jak jest, widzimy wszyscy. Wszechobecny chaos w zarządzaniu miastem, brud, wszędobylskie chaszcze niczym w brazylijskiej dżungli, cięcie kosztów zamiast inwestowania przez rozwój, częste podwyżki wszystkiego i wszystkim, zatrudnianie swojaków w UM i Spółkach, czy cechy osobiste Wojciecha Bakuna jak kłótliwość, narcyzm, mania wyższości, czy niejednokrotnie sam prostacki język wypowiedzi, wyśmiewający ludzi, mających inne niż on zdanie, a nawet dziennikarzy (najczęściej na Facebooku) - sprawiły, że już chyba wszyscy mamy go serdecznie dość!!! Być może swoją indolencją i niczym nie skrępowanym postępowaniem, tj. nie widzeniem w swoich czynach niczego złego - Bakun rozgrywa nas wszystkich? Licząc na to, że taka metoda zniechęci ludzi do niego na tyle, żeby przestali nawet cokolwiek komentować? A nas do pisania o nim, tak jak na to sobie zasłużył!? Nigdy w życiu. Mieszkańcy już dawno obudzili się z tej dawki serwowanego polityczno – narkotykowego haju! My rowniez nie damy się zniechęcić w pisaniu prawdy o tym przypadkowym importowanym z Nehrybki “prezydencie”. Zatem do sedna. Na tapetę ponownie podajemy nasz ulubiony PGM (a niedługo będą inne spółki). Pisaliśmy już dziesiątki razy o skandalicznych poczynaniach Bakuna, jego rady nadzorczej oraz zaprzyjaźnionych “dziennikarzy” - w sprawie odwołania poprzedniego Prezesa PGM Tomasza Zaleszczyka i jego następcy Witolda Filipka. Z zażenowaniem podawaliśmy kolejne informacje o farsie z przeprowadzeniem dwóch (nierozstrzygniętych zresztą) konkursów na nowego Prezesa PGM. Z zaciśniętymi z irytacji zębami informowaliśmy o politycznym wsadzeniu na stołek Prezesa PGM działacza Platformy Obywatelskiej (poza konkursem oczywiście). Z oburzeniem pisaliśmy o tym, że owo powołanie było niezgodne z prawem, bo kandydat i prezes w jednym - Zbigniew Czekierda prowadził działalność gospodarczą, a nie mógł (w czasie konkursu nr 2 - przez który zresztą nie przebrnął - także działalność konkurencyjna względem PGM). Pokazywaliśmy też kto za tym wszystkim stoi - Grzegorz Górski, Wojciech Bakun i Bogusław Świeży! W najnowszym wydaniu tygodnika Życie Podkarpackie z dnia 29.04.2020r. w artykule pt.” Nowe informacje w sprawie powołania prezesa PGM” czarno na białym wyszło na nasze!!! Dowiedzieliśmy się też, jak w sprawie wyboru Zbigniewa Czekierdy głosowali poszczególni członkowie skompromitowanej rady nadzorczej PGM. Światło na powyższe rzuciła wypowiedź jednej z członków rady nadzorczej PGM. Pozwala ona ufać w to, że są tam jeszcze uczciwi ludzie! Chodzi nam o Panią Ewę Kalnicką - zastępcę przewodniczącego Grzegorza Górskiego, która jako jedyna była przeciwna powołaniu Zbigniewa Czekierdy na stołek prezesa PGM! W swojej wypowiedzi do w/w artykułu, którą cytujemy w całości, przedstawiła clou problemu. Odnośnie wyboru w dniu 27 lutego 2020r. na Prezesa PGM Pana Zbigniewa Czekierdy: “Pan Zbigniew Czekierda faktycznie przedstawił się, był zorientowany w sprawach spółki, ale nie mogę tej prezentacji nazwać strategią rozwoju Spółki” … dodając, że “jego odpowiedzi na zadane pytania nie były satysfakcjonujące”. W sprawie zaś skandalicznego ponownego powołania Zbigniewa Czekierdy na Prezesa PGM w dniu 7 kwietnia 2020r. (po odwołaniu za złamanie prawa, które miało miejsce tego samego dnia, chwilę wcześniej): “Przyczyną odwołania prezesa zarządu było złamanie ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej. Nie zgodziłam się z tym, żeby ponownie na tę funkcję powołać osobę, która złamała prawo. Wprawdzie 7 kwietnia przeszkody ku temu już nie istniały, ponieważ pan prezes nie prowadził działalności, ale ponowne powołanie na to samo stanowisko jest w istocie nagrodą, a nie sankcją za naruszenie ustawowych zakazów” W tym miejscu na ręce Pani Ewy Kalnickiej składamy wyrazy szacunku i uznania. Także gratulujemy odwagi w mówieniu prawdy o poczynaniach politycznie wsadzonych na swoje stołki w tej radzie pozostałych panów prawników tj. Grzegorza Piestraka i Grzegorza Górskiego!!! Oby w życiu publicznym było więcej takich osób jak Pani, Szanowna Pani Mecenas. Wielkie BRAWA ???????????? Co się okazuje dalej? Otóż to, że za ponownym powołaniem na stanowisko Prezesa PGM Zbigniewa Czekierdy (który wg słów Pani Ewy Kalnickiej - ZŁAMAŁ PRAWO !!!) stał sam Wojciech Bakun !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wynika to z treści komentowanego artykułu gdzie napisano, że Pana Zbigniewa Czekierdę na ten stołek wskazał Wojciech Bakun - uchwałą !!! (w grę wchodzi tylko uchwała właścicielska tj. tzw. Zgromadzenia Wspólników PGM, a jednoosobowym przedstawicielem właściciela spółki PGM jest Prezydent Miasta Przemyśla, występujący w imieniu GMINY Miejskiej Przemyśl!!!!). Można zatem śmiało powiedzieć, że Wojciech Bakun polecił wsadzić na stołek Prezesa PGM Zbigniewa Czekierdę - w imieniu NAS wszystkich tj. mieszkańców miasta Przemyśla i Gminy Miejskiej Przemyśl!!!!!!!!! Skandal! Swoją decyzję jednak od razu usprawiedliwia stwierdzeniem, że to było tylko wskazanie, a nie jakaś rekomendacja. Co za bzdury! Wybory na stanowiska w spółkach miały dokonywać się w ramach przejrzystych konkursów – to był przecież element kampanii wyborczej Bakuna, tymczasem Bakun „wskazuje” kandydata! Czy to nie jest przekroczenie uprawnień? Zapewne wyraz totalnej ignorancji wobec nas wszystkich, jak również i samych Jego wyborców! Przy okazji wychodzi chyba na to, że teraz Panowie Wojciech Bakun i Grzegorz Górski wzajemnie będa spychali na siebie odjum odpowiedzialności za podjęte przez siebie skandaliczne decyzje! Czyżby wojna o zachowanie skompromitowanej twarzy? Komentarza wymaga także naiwne tłumaczenie Bakuna o jakiejś tajemniczej komisji kwalifikacyjnej?! Co to takiego, to chyba nawet najstarsi indianie nie wiedzą. Niemniej z jego wypowiedzi można wysnuć tezę, jakoby ten wybór miał jakiekolwiek oficjalne podłoże, bo przecież była komisja. Po co i do czego - nie mamy pojęcia. Zresztą podobne mydlenie oczu Bakun serwował nam zarządzeniami o powoływaniu zespołów do wszystkiego. I co? NIC! Warto byłoby tutaj pokusić się o analizę zapisów umowy Spółki PGM ws tego, co i kto tam może. Niestety jej nie mamy. Ale w sukurs i na czas przyszedł nam sam Wojciech Bakun, zamieszczając na BIP UM swoją odpowiedź na interpelację radnego Andrzeja Beresteckiego w tej sprawie. 1. Interpelacja Andrzeja Beresteckiego https://bip.przemysl.pl/download/attachment/101827/70-interp-a-berestecki-14042020-r.pdf 2. Odpowiedź Wojciecha Bakuna (https://bip.przemysl.pl/download/attachment/102105/70-odp-a-berestecki-28042020-r.pdf) Otóż wybór Prezesa PGM to ścisłe uprawnienie Rady Nadzorczej PGM !!! Zatem na jakiej podstawie Bakun ingerował w decyzję Rady Nadzorczej PGM ??? Do tego podejmując w tej sprawie uchwałę!!!? To wszystko co dzieje się ostatnimi miesiącami w PGM dosłownie nie mieści się w głowie. Ignorowanie przepisów czy nawet wynagradzanie swoich ludzi za złamanie prawa (!) poprzez ich ponowne zatrudnianie - zasługuje na potępienie! Nic złego w swoim postępowaniu nie widzi też sam bohater i “prezes” Zbigniew Czekierda, który twierdzi, że w jego zatrudnieniu w PGM nie ma drugiego dna… twierdzi, że był przesłuchiwany zarówno przez radę nadzorczą jak i właściciela. Zatem przyszła kolej na prokuraturę i CBA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama