Do poczytania w najnowszym numerze Życia Podkarpackiego m.in.:

✔ „Horror na Dworcu Przemyśl Główny”
Dworzec – tłumy. Poczekalnia – wszystkie ławki zajęte, czekający porozsiadali się na podłodze, parapetach. Hol z kasami – ogromna, zakręcona kolejka. Czas oczekiwania 45 minut. Co się dzieje na przemyskim dworcu?
✔ „Tu była droga. Dziś żyją na bagnie”
Mieszkańcy Kosienic żalą się na stan dróg po budowie kanalizacji: – Są pełne błota i wielkich kałuż. Wykonawca mówi, że ma to naprawić gmina, a w gminie mówią, że wykonawca. I tak w kółko, nie dojdzie z nimi końca. A błoto jak było, tak jest.
✔ „Mieszkańcy pozbawieni dostępu do lekarza rodzinnego?”
Ośrodek Zdrowia w Łowcach był otwarty 4 dni w tygodniu. Od momentu złożenia wypowiedzenia przez zatrudnioną w nim lekarkę rodzinną ruszyła lawina nieprzewidzianych wydarzeń.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze