Nie dojdzie do rozbiórki starego, zabytkowego mostu kolejowego na Sanie. Oba przęsła pozostaną. Zostaną „tylko” rozsunięte, by w środku powstała nowoczesna przeprawa, po której jeździć będą m.in. pociągi typu Pendolino. To zupełnie nowa koncepcja Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu Beaty Kot, zaakceptowana przez PKP Polskie Linie Kolejowe SA.
Przez wiele lat koncepcje zmieniały się jak w kalejdoskopie.
Sześć lat temu w Urzędzie Miejskim w Przemyślu odbyło się spotkanie poświęcone pomysłowi przebudowy mostu kolejowego w Przemyślu, w którym udział wzięli m.in.: ówczesny prezydent miasta Robert Choma, dyrektor PKP Polskie Linie Kolejowe w Rzeszowie Mieczysław Borowiec, przedstawiciel Pracowni Projektowania i Diagnostyki Budowli Inżynierskich Mostoprojekt Katowice Marcin Czech oraz Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków Beata Kot.
Koncepcja przebudowy mostu kolejowego została przedstawiona w dwóch wariantach. Ze względu na wagę poruszanego zagadnienia R. Choma podjął decyzję, aby oba z nich przedstawić mieszkańcom z prośbą o wyrażenie opinii na ten temat. Głosować było można na stronie urzędu miasta.
Koncepcja nr 1 zakładała[paywall] budowę nowego mostu w nowoczesnej technologii tzw. betonu sprężonego i pozostawienie jednego przęsła istniejącej konstrukcji kratowej. Most byłby poprowadzony w nowym śladzie, umożliwiając przejazd pociągów typu Pendolino. W tej koncepcji jedno z przęseł miałoby zostać przekazane na rzecz miasta (odpłatnie w cenie złomu lub za symboliczną opłatą) i być wykorzystane np. na ścieżkę pieszo-rowerową.
Koncepcja nr 2 zakładała rozbiórkę istniejącej konstrukcji stalowej i budowę nowego mostu, który wyglądem architektonicznym byłby jak najbardziej zbliżony do historycznego wyglądu istniejącego obiektu. Wówczas ze strony miasta nie byłyby konieczne nakłady finansowe.
W tym samym czasie członkowie zawiązanej kilka miesięcy wcześniej akcji społecznej pod nazwą „Uratujmy most kolejowy w Przemyślu” stwierdzili, że obie koncepcje są niedoskonałe, ponieważ w pierwszym przypadku „wyburza się stary most i zastępuje nowym, przez co znika kawał historii, nie będzie też kładki pieszo-rowerowej”.
Natomiast przy realizacji drugiej koncepcji „stary most pozostaje w swoim miejscu i będzie dalej rdzewiał i straszył, bo ani PKP, ani miasto nie chce się nim zająć”.
Przepychanki słowne trwały kilka lat, o czym systematycznie informowaliśmy.
Ostatecznie stanęło na propozycji przedstawionej przez Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu Beatę Kot.
– 22 lutego ubiegłego roku przesłałam do Centrum Realizacji Inwestycji w Regionie Południowym w Krakowie PKP PLK SA pismo zawierające jeszcze inną koncepcję przebudowy zabytkowego mostu kolejowego na Sanie – powiedziała B. Kot.
– Koncepcję zaproponowaną przez firmę projektową, spółkę Promost Consulting z Rzeszowa. Zakłada ona zachowanie mostu w całości i pozostawienie go w zakresie konstrukcji kratownicowych obu torów. Obie konstrukcje starych torów są rozsunięte na boki, a między nimi zaprojektowane zostały dwa nowe tory, dostosowane do wymagań linii nowej linii kolejowej. Rozsunięte stare tory są przewidziane do wykorzystania dla ruchu pieszo-rowerowego. Taka koncepcja zarówno krajobrazowo, jak i technicznie jest zdecydowanie najlepsza z punktu widzenia konserwatorskiego. Chroni przede wszystkim zabytkową substancję obiektu – dodała B. Kot.
Ta propozycja spodobała się w PKP PLK SA. Została przez władze spółki zaakceptowana.
Potwierdziła to Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP PLK SA. – Tak, to prawda. W ramach niebawem rozpoczynającej się inwestycji przęsła istniejącego, starego mostu w Przemyślu zostaną rozsunięte, a ruch pociągów będzie się odbywał po nowej części mostu.
Opracowana została dokumentacja projektowa, procedowane są decyzje administracyjne. Rozpoczęcie prac budowlanych planowane jest w drugiej połowie bieżącego roku – zapewniła.
Taki pomysł nie do końca jednak podobał się władzom miasta. – Po wstępnych analizach niemożliwe będą do osiągnięcia parametry takiej przeprawy wymagane przez inwestora. Pierwszym z parametrów niemożliwych do osiągnięcia jest promień skrętu zakładany i wymagany przez inwestora, a drugim skrajnia pod mostem, która ze względu na rozsunięcie przęseł spowodowałaby konieczność znacznego obniżenia poziomu drogi, a co za tym idzie przebudowie i obniżeniu musiałyby zostać poddane znaczne odcinki ulicy Wilsona, Sportowej, Kałuży i Jagiellońskiej – wyjaśnił kilka miesięcy temu prezydent Wojciech Bakun.
Wykonawca ma jednak inne zdanie na ten temat. Inwestycję na zlecenie PKP PLK S.A. – jak poinformowała D. Szalacha – zrealizuje konsorcjum firm: Intop Warszawa sp. z o.o. oraz Sarinż sp. z o.o. (oni także opracowali dokumentację, bo wszystko odbyło się podług zasady „zaprojektuj – wybuduj”). Łączny koszt to ok. 130 mln zł.
Most przebudowany zostanie w ramach projektu „Modernizacja linii kolejowej nr 91 Kraków Główny Osobowy – Medyka i linii nr 92 Przemyśl – Medyka, na odcinku Rzeszów – granica państwa”.
Jak można przeczytać na stronie internetowej tej pierwszej spółki:
„Zakres prac obejmuje wybudowanie nowego mostu kratownicowego z nieznacznym przesunięciem w stosunku do istniejącej konstrukcji. Istniejący, zabytkowy most zostanie przesunięty na podpory z zachowaniem oryginalnych elementów przęseł”.

fot.ze zbiorów własnych
Wiele lat trwały boje, aby zabytkowy most kolejowy na Sanie pozostał. Zostanie...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze