Reklama

O języku polityków

10/10/2018 07:57

Ładnych parę lat temu przywołałem przykład zakłamania językowego polityków. Mój znajomy w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia miał około dwudziestu lat. Jako robotnik uczestniczył w niejednej obowiązkowej pogadance o podniosłej roli sojuszu robotniczo-chłopskiego. Aktywista karmił młodych chłopaków językiem propagandy.

Po spotkaniu, w kręgu zaufanych, przy kawie wyzywał ich od ch....i nieuków. Nie wziął jednak pod uwagę otwartych okien. Uczestniczy spotkania, popijając piwo pod oknami aktywu, odebrali darmową lekcję rozmijania się języka propagandy z prawdą.

Być może kilka lat temu przywołałem tę historię pod wrażeniem pierwszej odsłony afery taśmowej, ujawnionej przez kelnerów słynnej restauracji „Sowa i Przyjaciele”.

Wiadomo, jakich polityków nagrali wówczas, a jakiego polityka dotyczą obecne taśmy. W finiszującej kampanii wyborczej pominę nazwiska i partie. Nie one są najważniejsze. Zastanawia mnie, skąd u ludzi zajmujących się polityką ta dwoistość języka, a więc dwoistość myślenia. Zmieniają się ustroje, a zakłamanie pozostaje niezmienne. 

Dlaczego w rozmowach nieoficjalnych dorośli, dojrzali ludzie, dobrze wykształceni, najczęściej z tak zwanych przyzwoitych domów, obyci ze światem, niejednokrotnie majętni, wydawać by się mogło bez kompleksów, posługują się wulgaryzmami rodem... No właśnie rodem skąd? Przecież najgorsza knajpa, podwórko, magiel, obecnie internetowy hejt, czy tak zwane trudne domy nie są dobrym odsyłaczem. Wręcz przeciwnie. Raczej właściwym punktem odniesienia są sami politycy, którzy nie trzymają standardów językowych. Posługują się slangiem małolatów niepotrafiących odróżnić ekspresyjnej funkcji wulgaryzmu od bycia wulgarnym. Nie mogę też pojąć, po co w sprzyjających okolicznościach ekskluzywnej restauracji, spożywając na ten przykład pożywną zupę krem z borowików, zamiast pogodnej pogawędki o niczym, politycy gadają o brzydkich rzeczach w brzydki sposób. Potem naród ma ubaw.      

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2018-10-10 14:55:44

    To niecg  pan łaskawie zwróci - mimo uprzedzeń politycznych ,ze  to POlitycy z Pieło  i podnóżka  mówili  " ch... , dupa i kamieni kupa". "Polska  istnieje teoretycznie ".  "Ch,,,  z ta wschodnia Polską ' Itd , to wszystko POLITYCY  Z ANTYPOLSKIEJ  TZW. KASTY . KTÓRE PAN TK  CHĘTNIE BRONI. TAK APRAWDA PANIE REDAKTORKU ,  NIE MA SIE CO OBRAŻAĆ CZY DENERWOWAĆ 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Marta - niezalogowany 2018-10-11 11:20:40

    Przyganial kocioł garnkowi - chciałoby się powiedzieć.Srodowisko. dziennikarskie to "dziewica orleanska" A kto cieszyl się i propagowal zachowania chamskie i wulgaryzmy naszych pozal się Boże tzw artystow wide " ich troje" czy "o n a".Czy to nie byli tzw dziennikarze.A teraz wylewasz pan falszywe łzy.Żałosne

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2018-10-19 21:17:40

    Za to PISoBOLSZEWICCY towarzysze to wzór umiłowania bliźniego i język szacunku.Tarczyński, Kłamczyński, Pawłowicz , Krzywousty i reszta prawackiej kasty he he.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama