Ładnych parę lat temu przywołałem przykład zakłamania językowego polityków. Mój znajomy w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia miał około dwudziestu lat. Jako robotnik uczestniczył w niejednej obowiązkowej pogadance o podniosłej roli sojuszu robotniczo-chłopskiego. Aktywista karmił młodych chłopaków językiem propagandy.
Po spotkaniu, w kręgu zaufanych, przy kawie wyzywał ich od ch....i nieuków. Nie wziął jednak pod uwagę otwartych okien. Uczestniczy spotkania, popijając piwo pod oknami aktywu, odebrali darmową lekcję rozmijania się języka propagandy z prawdą.
Być może kilka lat temu przywołałem tę historię pod wrażeniem pierwszej odsłony afery taśmowej, ujawnionej przez kelnerów słynnej restauracji „Sowa i Przyjaciele”.
Dlaczego w rozmowach nieoficjalnych dorośli, dojrzali ludzie, dobrze wykształceni, najczęściej z tak zwanych przyzwoitych domów, obyci ze światem, niejednokrotnie majętni, wydawać by się mogło bez kompleksów, posługują się wulgaryzmami rodem... No właśnie rodem skąd? Przecież najgorsza knajpa, podwórko, magiel, obecnie internetowy hejt, czy tak zwane trudne domy nie są dobrym odsyłaczem. Wręcz przeciwnie. Raczej właściwym punktem odniesienia są sami politycy, którzy nie trzymają standardów językowych. Posługują się slangiem małolatów niepotrafiących odróżnić ekspresyjnej funkcji wulgaryzmu od bycia wulgarnym. Nie mogę też pojąć, po co w sprzyjających okolicznościach ekskluzywnej restauracji, spożywając na ten przykład pożywną zupę krem z borowików, zamiast pogodnej pogawędki o niczym, politycy gadają o brzydkich rzeczach w brzydki sposób. Potem naród ma ubaw.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To niecg pan łaskawie zwróci - mimo uprzedzeń politycznych ,ze to POlitycy z Pieło i podnóżka mówili " ch... , dupa i kamieni kupa". "Polska istnieje teoretycznie ". "Ch,,, z ta wschodnia Polską ' Itd , to wszystko POLITYCY Z ANTYPOLSKIEJ TZW. KASTY . KTÓRE PAN TK CHĘTNIE BRONI. TAK APRAWDA PANIE REDAKTORKU , NIE MA SIE CO OBRAŻAĆ CZY DENERWOWAĆ
Przyganial kocioł garnkowi - chciałoby się powiedzieć.Srodowisko. dziennikarskie to "dziewica orleanska" A kto cieszyl się i propagowal zachowania chamskie i wulgaryzmy naszych pozal się Boże tzw artystow wide " ich troje" czy "o n a".Czy to nie byli tzw dziennikarze.A teraz wylewasz pan falszywe łzy.Żałosne
Za to PISoBOLSZEWICCY towarzysze to wzór umiłowania bliźniego i język szacunku.Tarczyński, Kłamczyński, Pawłowicz , Krzywousty i reszta prawackiej kasty he he.
To niecg pan łaskawie zwróci - mimo uprzedzeń politycznych ,ze to POlitycy z Pieło i podnóżka mówili " ch... , dupa i kamieni kupa". "Polska istnieje teoretycznie ". "Ch,,, z ta wschodnia Polską ' Itd , to wszystko POLITYCY Z ANTYPOLSKIEJ TZW. KASTY . KTÓRE PAN TK CHĘTNIE BRONI. TAK APRAWDA PANIE REDAKTORKU , NIE MA SIE CO OBRAŻAĆ CZY DENERWOWAĆ
Przyganial kocioł garnkowi - chciałoby się powiedzieć.Srodowisko. dziennikarskie to "dziewica orleanska" A kto cieszyl się i propagowal zachowania chamskie i wulgaryzmy naszych pozal się Boże tzw artystow wide " ich troje" czy "o n a".Czy to nie byli tzw dziennikarze.A teraz wylewasz pan falszywe łzy.Żałosne
Za to PISoBOLSZEWICCY towarzysze to wzór umiłowania bliźniego i język szacunku.Tarczyński, Kłamczyński, Pawłowicz , Krzywousty i reszta prawackiej kasty he he.