Reklama

Obiecanki cacanki? Nierówności, jak były, tak nadal są – narzekają mieszkańcy

Temat wąskiego traktu pieszego na terenie przy ulicy Mickiewicza 90 w Lubaczowie wraca na nasze łamy za sprawą niedogodności, na jakie uskarżali się i uskarżają nadal mieszkańcy. Dlaczego, mimo upływu 2 lat i złożonej wtedy obietnicy, do tej pory sprawa nie została załatwiona? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do władz miasta.

Dwa lata temu, w materiale zatytułowanym „Przejście jest, ale wąskie, śnieżki dla rowerów brak. Zamieszanie wokół projektu BO”, poruszyliśmy temat inwestycji będącej efektem realizacji jednego z projektów budżetu obywatelskiego z 2018 roku. Zakładał on powstanie traktu dla pieszych wraz ze ścieżką rowerową i oświetleniem na terenie przy ulicy Mickiewicza 90 w Lubaczowie. Miasto wywołał w powyższej sprawie „do tablicy” jeden z jego współautorów Paweł Kantorski. Wówczas zarzucał on władzom, że projekt wybrany do realizacji przez mieszkańców został wykonany jedynie w części, a nie w formule, w jakiej go zaproponowano. Władze, odnosząc się do zarzutów, wyjaśniały wtedy, że pierwotny kształt pomysłu miał na celu rozbiórkę budynku byłego Zakładu Doskonalenia Zawodowego, a jej koszt podwyższyłby wartość zadania o dodatkowe 33 tys. zł, co spowodowałoby podwojenie wartości 40 tys. zł przeznaczonych na BO. Argumentowano też, że poprowadzenie trasy ścieżki rowerowej przez sam środek działek uniemożliwiłoby zagospodarowanie ich na inne cele, czego efektem mógłby być zarzut niegospodarności pod adresem władz miasta.

Ponadto wyjaśniono, że budowa ścieżki rowerowej o długości 120 m, która nie łączy się z żadną inną, byłaby nielogiczna, a autorzy projektu zostali poinformowani, że zostanie on dopuszczony do głosowania, pod warunkiem, że trasa ciągu pieszego zostanie zlokalizowana na działce przeznaczonej pod taki właśnie, znajdującej się przy nieruchomości byłego ZDZ. Przy okazji tamtego tematu przedstawiliśmy również pretensje mieszkańców odnośnie wykonania ciągu pieszego. Wskazywali na liczne nierówności na chodniku, którego dotyczyło całe zamieszanie. Burmistrz miasta Krzysztof Szpyt tłumaczył wtedy, że w początkowej fazie użytkowania, zanim nowy właściciel ogrodził działkę od ul. Kopernika, dochodziło tu do nielegalnego przejeżdżania samochodami pomiędzy ul. Kopernika i Mickiewicza, co przyczyniło się do powstania części z nich. Ponadto chodnik użytkowały też ekipy budowlane prowadzące prace. Usłyszeliśmy, że kostka na wysokości ZDZ została jednak przełożona na nowo przez inwestora.

Reklama

– Na pozostałej części, na wysokości działki od ul. Kopernika, pozostały punktowe zaniżenia, jednak jeszcze w tym roku zlecę poprawienie ich ułożenia pracownikom gospodarczym miasta – zapewnił nas przy okazji wspomnianego materiału K. Szpyt. Od tamtej pory minęły 2 lata, ale – jak zauważyli mieszkańcy – obietnica, która wtedy padła, nie została spełniona.

Ciemno i mało bezpiecznie, a do tego nierówno

– Niedogodności dotyczące nawierzchni przesmyku stanowiącego dogodny łącznik prowadzący z ulic Słowackiego i Kopernika do Mickiewicza i odwrotnie wcale nie znikły – stwierdzają. – Nierówności, jakie tu są, grożą ryzykiem potknięcia i upadku. Chodnik podobno został ułożony...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 50% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2024 18:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama