Na jubileuszowym spektaklu śpiewali, że „uciekają życia prozie”. Teatr amatorski „Florianum” to grupa miłośników sztuki, którzy swoją pasją, zaangażowaniem i twórczością wzbogacają kulturalnie tereny Narola i okolic. W sierpniu ubiegłego roku stuknęło im 10 lat.
Pomysłodawcą teatru był Krzysztof Świętojański. Do współpracy zaprosił absolwentkę wrocławskiej uczelni o specjalności reżyser teatru amatorskiego Dorotę Szularz oraz Elżbietę Wajs i Sylwię Świętojańską, które od lat prowadzą zajęcia teatralne w Szkole Podstawowej w Narolu. Idea teatru zrodziła się spontanicznie, z chęci zrobienia czegoś nowego w życiu. Założyciel tak wspomina początki: – Nie mieliśmy jeszcze pomysłu na pierwszy spektakl, ale przygotowaliśmy plakaty i ogłosiliśmy nabór. Sami również rozglądaliśmy się za osobami, które według nas miałyby odwagę stanąć przed publicznością i byłyby gotowe do udziału w pomyśle „narolski teatr”. Kiedy nasze reżyserki wybrały na premierowy spektakl Zemstę Aleksandra Fedry, a do teatru zaczęli się zgłaszać kolejni chętni, zaczęliśmy szukać konkretnych osób do konkretnych ról. I tak się to potoczyło[paywall].– W pierwszym spektaklu na scenie w Lipsku występowało osiem osób: Krzysztof Szawara, Tomasz Pawelec, Anna Szawara, Konrad Nowoświat, Adrian Kicka, Sabina Szularz, Marek Pudełko i Sylwia Świętojańska. W ostatnim Niektórzy lubią poezję zagrało trzynastu aktorów, a zespół liczył w sumie dwadzieścia osób. Skład ulegał zmianie z roku na rok, choć trzon zespołu był stały – dodaje.
fot.Archiwum Florianum
Atmosfera podczas spektakli „Florianum” jest niesamowita, pomiędzy aktorami na scenie i widownią wytwarza się niedostrzegalna więź.

fot.Archiwum Florianum
Kadr ze spektaklu „Bawmy się...” Satyry Ignacego Kraszewskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze