Fajnie, że jest. Rarytas dla najmłodszych. Kompletnie nie rozumiem tych krytycznych głosów, podważających pomysł budowy wodnego placu zabaw przy ulicy Sanockiej w Przemyślu. Jesteśmy mistrzami w krytykowaniu. Także ja mam kilka uwag do tej inwestycji, jak chociażby niezrozumiały brak dwóch, trzech brodzików wewnątrz placu, ale gdyby każdy z komentujących – oczywiście anonimowo, bo tak najłatwiej – miał wpływ na inwestycję, to nic by z niej nie wyszło.
Jarosław, Przeworsk, Ustrzyki Dolne, Leżajsk, Nowa Sarzyna, Boguchwała, Frysztak, Ropczyce itd. Mało? To jeszcze dodam do tego Radymno, Cieszanów, Radawę, Rudę Różaniecką czy Horyniec-Zdrój. O większych podkarpackich miastach nie wspominam. Co je łączy? Miejsca, w których podczas upałów można przyjść, bezpiecznie zanurzyć się w basenie lub akwenie czy wygodnie rozłożyć się na leżaku, względnie materacu. Codziennie jeżdżę mostem im. Ryszarda Siwca i widzę, jakie „atrakcje” mają przemyślanie. Skoro władze nie mogły, to San sam wygospodarował im wysepkę, na której leżakują, kąpiąc się w nieuregulowanej rzece. Wstyd dla miejskich elit. Dlatego mam nadzieję, że skoro w magistracie powiedzieli „a”, to powiedzą „b”! Naród żąda odkrytego basenu obok wodnego placu zabaw. I to natychmiast! Sorry, panie prezydencie! Taki mamy klimat. Lepiej nie będzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze