Pomimo apeli o niewypalanie traw i zachowanie ostrożności przy rozniecaniu ognia na działkach, policja nadal odnotowuje przypadki poparzeń, a nawet śmierci.
28 marca w Śliwnicy koło Dubiecka 66-letni mężczyzna pracował przy porządkowaniu swojej działki. Pozbierał gałęzie i ubiegłoroczne chwasty i rozniecił ogień, aby je spalić. Wystarczyło kilka mocnych podmuchów wiatru i ogień w niekontrolowany sposób rozprzestrzenił się na teren sąsiednich działek porośniętych młodnikiem. Wtedy mężczyzna własnymi siłami próbował ugasić pożar, ale podczas tłumienia ognia zapaliło się na nim ubranie. Dopiero wtedy wezwał strażaków, którzy opanowali pożar rozprzestrzeniający się w młodniku. Natomiast ratownicy wezwani do poszkodowanego mężczyzny ocenili, że jego obrażenia są bardzo poważne i został on odtransportowany śmigłowcem do rzeszowskiego szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze