Zgłoszenie o kradzieży portfela, w którym były 330 zł i dowód osobisty, policja przyjęła wczoraj, 16 grudnia. Zgłaszający poinformował, że pokrzywdzoną jest osoba niepełnosprawna, która nie może samodzielnie zgłosić kradzieży.
61-letnia kobieta opowiedziała, że rano przyszedł do niej znany jej mężczyzna i zaproponował pomoc. Wyniósł śmieci, pokręcił się po pokoju i wyszedł.
Gdy odkryła, że brakuje portfela, "pomocik" był jedynym podejrzanym, ponieważ nikt inny jej nie odwiedził.
43-latek godzinę później został zatrzymany. Był pijany, miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Po nocy spędzonej w areszcie usłyszał zarzut kradzieży pieniędzy oraz kradzieży dokumentu tożsamości.
Przynał się do winy. Niestety część pieniędzy zdążył już wydać – w lombardzie kupił 2 telefony komórkowe, a potem jedzenie i alkohol. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze