Od końca kwietnia tego roku aktywistki i aktywiści z Inicjatywy Dzikie Karpaty blokują dostęp do zrywki drewna na drodze między Makową a Arłamowem.
Żądają zaprzestania wycinki starodrzewu na tym terenie, zaprzestania polowań oraz powołania Turnickiego Parku Narodowego. Niektórzy z nich śpią w namiotach umocowanych na drzewach, a liny platform przechodzą nad drogą prowadzącą na teren prac leśnych.
Aktywiści są dobrze zorganizowani logistycznie. Ich skład personalny się zmienia, a w razie potrzeby się powiększa. Tak było na początku czerwca, gdy na teren blokady przyjechała policja i Służba Leśna. Ekolodzy obawiali się rozwiązań siłowych, więc zaalarmowali media. Na szczęście skończyło się na spisaniu osób, biorących czynny udział w blokadzie.
Na stronie internetowej Nadleśnictwa Bircza pojawiła się informacja o tym, że leśnicy przekonują siłą argumentów, a nie argumentem siły. Przypominają ekologom, że ustawowo leśnicy są zobowiązani do zajmowania się gospodarka leśną.
Ostrzegają: „Nadleśnictwo Bircza będzie dążyć do zabezpieczenia mienia Skarbu Państwa przy użyciu wszelkich dostępnych instrumentów prawnych. Będziemy nadal wykonywać swoją pracę, pomimo wszelkich przeciwności. Nie takie problemy pokonywaliśmy w historii, poradzimy sobie i z tym” – informuje nadleśnictwo. W ocenie leśników wartość ściętej buczyny zalegającej na blokowanej zrywce to 1,5 miliona złotych.
Przeciwko blokadzie i powołaniu Turnickeigo Parku Narodowego jest większość (chyba zdecydowana większość) okolicznych mieszkańców i rady gminne Fredropola i Birczy. Dają temu wyraz na banerach wiszących przy drodze między Birczą, Fredropolem a Arłamowem. Na nich mieszkańcy apelują, aby ekolodzy nie zamykali ich w zoo.
Piszemy o tym po raz kolejny, ponieważ odebraliśmy sygnał od czytelnika, który śledzi cały spór od początku. Zwrócił on uwagę na bardzo źle kojarzące się w polskiej rzeczywistości słowo „okupanci”.
Początkowo nie wiedziałem, o co chodzi, ale rzeczywiście, po baczniejszym przejrzeniu informacji na stronie Nadleśnictwa Bircza, w oficjalnych komunikatach opisujących działania ekologów rzuca się w oczy wielokrotnie padające słowo „okupanci”.
Słownikowo wszystko jest w porządku, ale… Wiadomo, jak w naszej historii zapisało się to słowo. Ma jednoznacznie negatywny przekaz. Kojarzy się z niemiecką i sowiecką okupacją.
Czy jest to zamierzony zabieg stylistyczny czy nie, skojarzeniowe zestawienie grupy ekologów, nawet jeżeli nie mają racji, z faszystami i czerwonoarmistami jest niedopuszczalną nadinterpretacją ich działań. Bywa, że słowa mają straszną moc.
Tego typu sformułowania nie służą kompromisowym rozwiązaniom. A chyba najwyższa pora je znaleźć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ile dostaliście za nagłaśnianie tej sprawy?. Gdyby nie media to nikt by o tym nie słyszał.
Dzięki ekologom jest szansa, że kilka drzew w Bieszczadach i na Pogórzu zostanie.Może takie drzewa zobacza nasze wnuki
Jeszcze trochę i nikt do lasu nie wejdzie ciekawe czy ci ekolodzy przyjechali tutaj ciekawe czym się żywią, czym ogrzewają domy w zimie w jakich i jak wyprodukowanych ciuchach chodzą to jest banda taka która chce stworzyć zamieszanie i zaszkodzić nie tylko urzedasom ale i zwykłym obywatelom którzy ledwo wiążą koniec z końcem
To ciekawa sprawa, że drwale i cała brać leśna podcinają gałąź na której siedzą i dążą do wyrżnięcia każdego drzewa. Co na to psychiatrzy? To jest już jakaś obsesja, fobia lub nienawiść do drewna, że tak się zachowują. Może jakieś drzewo spadło im na auto albo dom? Albo ktoś nadział się na kij z mrowiska i ucierpiał. Trzeba koniecznie dać ekologom granty na zbadanie tego zjawiska, bo zaczyna być groźnie. Sahary nikt nie chce w Bieszczadach i Pogórzu, bo trudno dziś o zimne drinki, a tego turyści oczekują, jak przejadą przez Arłamów czy Kuźminę.
Przebijanie się do drzewa to może zdrowe zachowanie ???? chodźcie nago podrozojcie na nogach nie ogrzewajcie domów nie gotujcie posiłków nie korzystajcie z fotowoltaiki którą tam widziałem Wy jesteście ekologami? Ile jest różnych rzeczy wytworzonych w których bierze udział węgiel drzewo i ropa bądźcie jak Adam i Ewa z Biblii i tak żyjcie i jestem ciekawy jak długo. Jesteście organizacja która tylko wszczyna burdy i zamieszania
Gdzie wy jesteście jak się lasy sadzi ? Ludzie wlasnie z.........ją żeby coś było a wy jak te darmozjady jeszcze tego pilnujecie . Bądźcie tak dobrzy przyjdźcie pomoc sądzić a urządziliście sobie biwak i nie dajecie pracować ludziom którzy dbają o całą infrastrukturę i działanie lasów . Są wycinki ale też.jest sadzenie Młoty weźcie się do roboty.... pozdrawiam
Ile dostaliście za nagłaśnianie tej sprawy?. Gdyby nie media to nikt by o tym nie słyszał.
Dzięki ekologom jest szansa, że kilka drzew w Bieszczadach i na Pogórzu zostanie.Może takie drzewa zobacza nasze wnuki
Jeszcze trochę i nikt do lasu nie wejdzie ciekawe czy ci ekolodzy przyjechali tutaj ciekawe czym się żywią, czym ogrzewają domy w zimie w jakich i jak wyprodukowanych ciuchach chodzą to jest banda taka która chce stworzyć zamieszanie i zaszkodzić nie tylko urzedasom ale i zwykłym obywatelom którzy ledwo wiążą koniec z końcem