Reklama

Orkiestra Czasów Zarazy w Kamienicy Orsettich

21/05/2021 07:05

Koncertem Orkiestry Czasów Zarazy w sali wielkiej Kamienicy Orsettich w sobotę, 15 maja, zainicjowano cykl wydarzeń kulturalnych pod nazwą „Muzyka Dawna w Jarosławiu”. Podobne spotkania z muzyką naszych korzeni odbywać się będą regularnie raz w miesiącu – do października.

Kameralny, klimatyczny, czarujący – tymi słowami można określić koncert, jaki dała Orkiestra Czasów Zarazy w ubiegłą sobotę.

Poprowadził go Paweł Iwaszkiewicz, nadający także ton orkiestrze na dudach. To on prowadził narrację, opowiadając o Georgu Philippie Telemannie, bez zapisków, którego koncert w tym kształcie by się nie odbył, o podróży tego barokowego kompozytora po drugiej Rzeczypospolitej i jego zafascynowaniu polską[paywall] muzyką dworską, ale przede wszystkim kapelami przygrywającymi w karczmach, gdzie muzyk wraz dworem swego protektora hrabiego Promnitza popasał, wreszcie o stylu polskim jako jednym z czterech wiodących w ówczesnej Europie.

Iwaszkiewiczowi towarzyszył Piotr Wawreniuk grający na puzonie, Tomasz Frycz na wiolonczeli oraz Mirosław Feldgebel na odmianie organów zwanej regałem. Serca publiczności skradła jednak para skrzypków: Witek Broda i Olena Yeremenko.

Ten pierwszy ujął widzów niezwykle ekspresyjnym stylem grania i – jak żartobliwie określił to Iwaszkiewicz – „choreografią”. Ta druga mistrzowskim wykonaniem partii smyczkowych, refleksyjną postawą, zza której przebijała od czasu do czasu figlarna iskierka, ale przede wszystkim przejmującymi solówkami na dość egzotycznym, popularnym przede wszystkim w Skandynawii instrumencie zwanym nyckelharpa. Oboje zaś wytworzyli szczególny rodzaj interakcji nadający koncertowi dodatkowego smaczku.

Owacja na stojąco

Artyści zagrali kilkanaście utworów z odkrytego w 1987 roku tzw. manuskryptu rostockiego sporządzonego przez Tellemna, na który składają się tańce polskie – nie zabrakło więc polonezów, kujawiaków, oberków, a w pamięć widowni zapadł żywy wiwat.

O tym, jakie wrażenie pozostawiła po sobie w Jarosławiu Orkiestra Czasów Zarazy, niech świadczy fakt, że garstka zgromadzonych słuchaczy nagrodziła muzyków owacją na stojąco, a oklaski w sali wielkiej Kamienicy Orsettich wybrzmiały naprawdę doniośle.

Reklama

Koncert Orkiestry Czasów Zarazy odbył się w ramach cyklu „Muzyka Dawna w Jarosławiu”. Osią będzie tutaj zaplanowany na sierpień festiwal Pieśń Naszych Korzeni, ale melomani na podobne wydarzenia do października będą zapraszani do Kamienicy Orsettich, lamusa w Hawłowicach oraz Zespołu Pałocowo-Parkowego w Zarzeczu regularnie raz w miesiącu.

Najbliższy koncert cyklu zaplanowany jest na 19 czerwca. W lamusie w Hawłowicach zagrają wówczas Jan Kiernicki (lutnia) i Maria Klich (śpiew).


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama