Specjaliści z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu dwoją się i troją, aby przywrócić do formy samicę orła przedniego. To jeden z kilkudziesięciu osobników żyjących w Polsce.
Rannego drapieżnika znaleźli myśliwi z Koła Łowieckiego „Jeleń” w Brzozowie. W sobotę, 23 bm. przebywali na polowaniu zbiorowym w[paywall] Krzemiennej w gminie Dydnia, gdzie jeden z nich zwrócił uwagę na potężnego ptaka, który nie mógł wzbić się w powietrze. Bez pomocy ludzi groziła mu śmierć z głodu. To właśnie chęć jego zaspokojenia była powodem poważnych obrażeń prawego skrzydła.
– Miał otwartą, rozległą ranę – mówi lekarz weterynarii Radosław Fedaczyński z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. – Prawdopodobnie pokiereszował się podczas pogoni za ofiarą – przypuszcza.
Specjaliści opatrzyli skaleczenie, podali orłu leki. Za kilkanaście dni planują poddać go zabiegowi przeszczepu skóry.
– Wydaje się niezbędny, aby drapieżnik odzyskał siły i w należytej formie mógł wrócić na wolność – przekonuje lek. wet. Fedaczyński. – Całe szczęście, że nie połamał kości – dodaje.
Orzeł przedni widnieje w Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt jako gatunek silnie zagrożony wyginięciem. W Polsce podległa ścisłej ochronie. Jego populacja w naszym kraju szacowana jest na około 30 par.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze