Na problem związany z dostępnością boiska orlik w Mirocinie zwrócił uwagę jeden z mieszkańców tej miejscowości. Przypomina, że miało być dostępne dla wszystkich, tymczasem popołudniami jest zamknięte na klucz. – To przeczy idei budowania tego typu obiektów, które miały służyć krzewieniu sportu i być otwarte od rana do wieczora. U nas do południa z boiska korzysta szkolna młodzież, a po południu nie ma jak się na nie dostać – stwierdził. Gmina tłumaczy zasady korzystania z orlika i zapowiada zmiany, deklarując, że kłopotów z pograniem w piłkę na pewno nie będzie.
Program „Moje Boisko – Orlik 2012” zakładał budowę nowoczesnych i bezpiecznych kompleksów sportowo-rekreacyjnych, które stworzą warunki do uprawiania sportu i będą sprzyjać rozwojowi aktywności fizycznej wszystkich grup wiekowych, zwłaszcza dzieci i młodzieży. Od samego początku naczelną jego ideą było zapewnienie ogólnej dostępności tego typu obiektów i nieodpłatnego z nich korzystania. I ten argument przytoczył w rozmowie z nami mieszkaniec Mirocina. W miejscowości orlik hucznie otwarto w 2018 roku. Było tradycyjne przecięcie wstęgi i uroczyste poświęcenie, które odbyły się z udziałem oficjeli. Mieszkańcy zyskali dzięki temu kolejne miejsce do uprawiania sportu i rekreacji. Z inwestycji cieszyli się szczególnie rodzice, którym coraz trudniej oderwać dzieciaki od ekranów telefonów i monitorów komputerów.
Z raportów o dostępności orlików wynika jednak, że coraz częściej zauważalny jest problem z dostępnością tego typu boisk. Bywa, że popołudniami są zajęte przez kluby lub szkółki piłkarskie, które je wynajmują. Ale zdarza się i tak, że dany orlik jest zamknięty, bo osoba dyżurująca lub sprawująca nad nim opiekę zrobiła sobie akurat przerwę. W związku z tym pojawił się problem z graniem po godzinach. I taki – jak wynika z relacji mieszkańca – występuje w Mirocinie.
– Najpierw była pandemia, która ograniczała początkowo możliwość korzystania z obiektu. Potem opiekę nad nim przejęła szkoła. Do południa, w czasie zajęć, z boiska korzysta szkolna młodzież i bardzo dobrze. Ale dlaczego odmawiać dzieciakom pogrania w piłkę popołudniami? Odkąd pamiętam po szkole zawsze kopało się piłkę, a w okresie wakacyjnym spędzaliśmy na tym większość czasu. W Mirocinie orlik po południu zamykany jest niestety na klucz, więc szansa na taką formę rekreacji jest niewielka. Dlaczego tak się dzieje? – zapytał, prosząc o interwencję w powyższej sprawie...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 48% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze