Rozmowa z aktorem Piotrem Pręgowskim, serialowym Pietrkiem z „Rancza”.
Minął rok, odkąd pojawiłeś się na Święcie Pieroga w podprzemyskim Ostrowie. Z tego, co mówiłeś, zaraz po występie byłeś zachwycony atmosferą miejsca i gościnnością gospodarzy.
– I tego zdania nie zmieniłem do dziś! Widok wielotysięcznego, żywiołowo reagującego tłumu, który tańczył przy moich skocznych piosenkach i radośnie skandował moje imię sprawił, że przez moment poczułem się szczęśliwym i docenionym artystą, co w moim przypadku nie zdarza się często. Spontaniczność publiczności – jej nieograniczona swoboda, pełen luz i fantastyczna naturalność – dodały mi jeszcze większej werwy i animuszu, dzięki czemu poczułem się jak Mick Jagger na słynnym koncercie na plaży w Copacabana w lutym 2006 roku!
Z tym, że w Rio De Janeiro legendę rocka oklaskiwało półtora miliona ludzi.
– Liczba widzów nie ma tutaj absolutnie nic do rzeczy. Dla mnie zapełniony po brzegi stadion w Ostrowie był podkarpacką Copacabaną, na którym czułem się jak ryba w wodzie. A raczej jak najsmakowitszy i najsłodszy pierożek, z którego każdy chce coś uszczknąć, skubnąć, posmakować. I pewnie nic by ze mnie nie zostało, co najwyżej para zdartych i nikomu niepotrzebnych butów, gdyby nie czujność ochrony, która powstrzymała spontaniczną konsumpcję.
Spodziewałeś się tak owacyjnego przyjęcia?
– Wiele już w swoim życiu ze sceny widziałem, ale od tak wspaniale bawiącej się publiczności cała Polska powinna się uczyć! Pląsali wszyscy, to był zapierający dech w piersiach widok: młodzi i starzy, grubi i chudzi, niscy i wysocy, łysi i owłosieni. Ci w koszulach, dresach i t-shirtach. Wąsaci i ogoleni, w skarpetkach, sandałach i na bosaka. Pamiętam, że patrząc wówczas na falujący tłum, poczułem, że właśnie pękły wszelkie podziały, skruszyły się bariery oraz granice i nie ma mowy o żadnej narodowej niezgodzie, o której tak często słyszymy...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 72% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze