Reklama

„Palą gumy” w centrum miasta

Nie jest żadną tajemnicą, że rajdowe popisy kierowców samochodów, mających pod maską wiele koni mechanicznych, odbywają się w centrach miast. Takowe odbywały się, odbywają i zapewne będą się odbywać także w Przemyślu. Z pewnością są utrudnieniem dla wielu mieszkańców, ale większym problemem są ewentualne szkody, powstałe w wyniku „palenia gum” na publicznych ulicach. Powstaje bowiem pytanie: kto ma je naprawić lub partycypować w kosztach?

22 maja br. blisko 20 kierowców przyjechało na tegoroczną edycję Drift Show w Przemyślu. Impreza została zorganizowana przez Automobilklub Przemyśl. „Drift Show Przemyśl 2022 – ta epicka impreza odbędzie się na ulicy Jana III Sobieskiego w Przemyślu. Ulica znana i kochana przez każdego, kto chociaż raz się nią przejechał. Od lat „wychowuje” kierowców. A my dajemy Wam okazję podriftować po niej i to całkiem legalnie. Mało komu się o tym śniło, tak więc nie może Was zabraknąć. Wspólnie zapiszmy się w historii jako uczestnicy driftingowej – ulicznej imprezy w Przemyślu , bo jak każdy wie, takich imprez jest tylko kilka w całej Polsce” – tymi słowami organizatorzy zapraszali na tę imprezę na swoim profilu na FB[paywall]. Podczas jej trwania, jak co roku, była zbierana karma dla psów i kotów ze schroniska w Orzechowcach.

25 czerwca br. Automobilklub Przemyśl zorganizował kolejną imprezę. Tym razem na ul. Paderewskiego w Przemyślu, na osiedlu Kazanów. „Królowie ulicy 2022” – tak się nazywała i trwała 8 godzin. Obie odbyły się pod honorowym patronatem prezydenta miasta Przemyśla Wojciecha Bakuna.

Reklama

Mieszkańcy „podziękowali”

Tuż po drugiej imprezie mieszkańcy ulic Paderewskiego i Sobieskiego wystosowali list otwarty do włodarza miasta. Niestety, nie był podpisany z imienia i nazwiska. „Podziękowali” w nim W. Bakunowi za zorganizowanie tak atrakcyjnej imprezy z udziałem miłośników pisków, huków i ryku. „(...) Ta, jakże podniecająca intelektualnie impreza, spowodowała, że przez wiele godzin raczyliśmy się świeżym powietrzem w zamkniętym mieszkaniu. Nie ma znaczenia, że nie mogliśmy wyjechać autem i zrobić zakupów, ale to, jak wiadomo, z troski o nasze zdrowie. Odpoczęliśmy niezmiernie i czekamy na kolejne atrakcyjne imprezy pod naszymi oknami (...).Do organizatorów wyślemy osobne podziękowania, przede wszystkim za nieocenione wartości umysłowe, które każą im propagować ten jakże zaangażowany intelektualnie sport motorowy. Ubolewamy nad tym, że uczestnicy tych przejazdów uszkodzonymi autami tak się męczą dla naszego dobra, tracą słuch niektórzy, węch od zapachu palonej gumy. To przykre i nie wiemy, czy to nie gorsze od skutków ubocznych po psychopandemii (...). Obiecujemy, że te zaczernione gumą białe pasy na jezdni sami pomalujemy, tak jak zapewne zrobili to już mieszkańcy ulicy Sobieskiego. Mamy nawet już kilka pędzli i dwie puszki farby, więc niech będzie Pan spokojny (...). Naszym hobby od kilku lat jest dyscyplina motorowa zwana driftingiem i bardzo lubimy poślizgi, wszelkie, które nas wzmacniają i dodają nadziei na lepszą przyszłość. A na koniec gorąco życzymy Panu, żeby zaraził się naszą pasją. Chętnie prześlemy gromadzone od lat nagrania amatorskie z imprez, może to bardziej Pana przekona do naszej pasji?” – napisali m.in., podpisując się jako „wdzięczni mieszkańcy ulic”.

Znikło oznakowanie poziome

Faktem jest, że organizacja takich imprez w miastach jest wątpliwą przyjemnością dla mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie mieszkańców. Ale tak jest wszędzie, gdzie rajdowcy „szaleją” na miejskich ulicach. Po majowym „drift show” niemal zupełnie na popularnych serpentynach znikło oznakowanie poziome, rozjeżdżone przez driftujących. Niemal identycznie wygląda sytuacja na ul. Paderewskiego, w stronę Lipowicy. Nie można zapomnieć, że takie szarże nadwątlają także same nawierzchnie. Pytanie, kto za to zapłaci?

Reklama

– Organizator występuje do prezydenta miasta o wydanie zgody na przeprowadzenie takiej imprezy. Takową na obie otrzymał. Nie mieliśmy z tym nic wspólnego, więc ciężko mi się w jakikolwiek sposób do tego ustosunkowywać. Jedyne, co wiem na ten temat, to to, że obie imprezy odbyły się przed naszymi pracami, związanymi z odmalowywaniem oznakowania poziomego, więc i na Sobieskiego, i na Paderewskiego także do tego dojdzie. Prawdą natomiast jest, że to oznakowanie obecnie jest prawie niewidoczne – powiedział dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu Jacek Cielecki.

Obowiązki organizatora

Spory udział w formalizowaniu zgody na organizację takich imprez w centrum miasta ma Wydział Komunikacji, Transportu i Dróg UM w Przemyślu. Chcieliśmy zapytać o kilka spraw, ale odesłano nas do Biura Prezydenta Miasta Przemyśla. Tam więc skierowaliśmy nasze pytania. Te brzmiały m.in.: czy z organizatorami podpisywana jest jakaś umowa, jeśli tak, co zawiera, a jeśli nie, dlaczego takowa nie jest sporządzana; czy organizator zawodów do czegokolwiek jest zobowiązany, np. w przypadku ewentualnego spowodowania przez uczestnika/uczestników jakiejś szkody; czy organizator jest zobowiązany do naprawienia lub przywrócenia nawierzchni ulic/jezdni do stanu sprzed zawodów?

Reklama

– Z organizatorem nie jest podpisywana żadna umowa, ale to na nim spoczywają obowiązki wynikające z zapisów ustawy Prawo o ruchu drogowym i to on zobowiązany jest do ścisłej realizacji wszystkich postanowień zawartych w rozdziale 5. tejże ustawy. Chodzi między innymi o uzgodnienia z zarządcą drogi obszaru wykorzystania pasa drogowego oraz sposobu i terminu przywrócenia go do stanu poprzedniego. Aczkolwiek na podstawie uzgodnień prezydenta miasta z organizatorem imprez, ich termin został tak dopasowany, aby ewentualne uszkodzenia poziomego oznakowania zostały odmalowane przez Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu, w ramach planowanego na okres letni odtworzenia oznaczeń drogowych na terenie miasta. Dodam, że uczestnicy biorący udział w takiej imprezie przyjmują do wiadomości, że startują na własną odpowiedzialność i zrzekają się wszelkich praw do odszkodowań za straty wynikłe podczas imprezy – powiedział kierownik Biura Prezydenta Miasta Przemyśla Maciej Wolański.

Minimalizacja utrudnień

Zapytaliśmy także, jak magistrat, jako wydający pozwolenie na tego typu imprezy w środku miasta, zapatruje się na niezadowolenie mieszkańców tych ulic, na których takie zawody są organizowane?

Reklama

– Na terenie miasta organizowanych jest co najmniej kilka wydarzeń związanych ze sportami motorowymi w ciągu roku. Każde wydarzenie tego typu cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze strony mieszkańców Przemyśla, jak również przyciąga licznych fanów motoryzacji z całego województwa. Do naszego urzędu do tej pory nie wpłynęła żadna oficjalna skarga, poza anonimowym listem podpisanym jako „mieszkańcy”, która ze względów formalnych pozostanie bez odpowiedzi. Jako urząd pozostajemy w ciągłym kontakcie z organizatorami – analizując każdy element wyścigu. Tak, aby zminimalizować utrudnienia dla mieszkańców poszczególnych ulic, gdzie ma miejsce wyścig lub drift. Dodatkowo każde wydarzenie promowane jest z dużym wyprzedzeniem w lokalnych mediach, na miejskiej stronie internetowej, jak również w mediach społecznościowych. Podczas spotkań z organizatorami również wymagamy, aby informacja o poszczególnych wydarzeniach pojawiła się z wyprzedzeniem – zapewnił M. Wolański.

Kilka razy próbowaliśmy się skontaktować z organizatorem obu imprez, aby poznać ich zdanie na ten temat, ale, niestety, nie udało się.
mars

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama