Reklama

Pani Franciszka ma już 104 lata!

01/02/2017 19:00

– Różne czasy były. Trudnych chwil nie brakowało. Długie życie ma swoje dobre, ale i złe strony. Moje szybko przeleciało – wspomina 104-letnia Paraskiewija Pawliszyn, w domu nazywana Franciszką, z Wietlina. – Trudno dawać receptę na dożycie takiego wieku. Może trzeba sobie na to zasłużyć, a może jeszcze tam na górze mnie nie potrzebują – dodaje.

Mimo podeszłego wieku pani Paraskiewija sama radzi sobie z codziennymi obowiązkami. Mieszka razem z 72-letnim synem. – Przy mamie ktoś musi być. Teraz nie wychodzi na zewnątrz, bo zimno i ślisko. Trzeba doglądnąć kurki, przynieść opał, odgarnąć śnieg. Z domowymi zajęciami radzi sobie sama. Napali, obiad ugotuje, wypierze. Co miesiąc odwiedza mamę proboszcz. I tak dzień za dniem mija – mówi.

Gdy jest cieplej, 104-latkę można spotkać na podwórku. Sama dogląda wtedy siedmiu kurek. – Mało ich, ale w lecie jajek nie brakuje – mówi. Tylko stadko kur zostało z gospodarstwa, które kiedyś prowadziła pani Paraskiewija. W ubiegłym roku był jeszcze pies, ale zginął pod kołami samochodu.

Nestorka urodziła się 15 stycznia 1913 r. w Kalnikowie. Niedługo później wybuchła pierwsza wojna światowa. – Ojciec poszedł na front. Mama z dziećmi uciekała przed wojenną nawałnicą. Podobnie jak inni mieszkańcy. W okolicy Pruchnika konie się spłoszyły. Wóz się przewrócił. Poturbowana mama niedługo później umarła. Do dziś nie wiemy, gdzie ją pochowano[paywall]. Mnie wychowywała ciotka i przy niej zostałam. Miałam trzy siostry i brata. Oni rozjechali się po świecie. Wszyscy już nie żyją – wspomina pani Franciszka.

Opowiada, jak zastały spalone zabudowania w Kalnikowie w czasie pierwszej wojny światowej. Wspomina drugą i wiejskie życie po niej. Prowadzenie gospodarstwa wspólnie z mężem, który już od 20 lat nie żyje. – Rożne czasy przeszły, a żyć trzeba – mówi. 104-latka niemal całe swoje życie spędziła w Wietlinie i okolicy, nie licząc rzadkich wyjazdów głównie do Jarosławia. Doczekała się pięciu wnuków i dwunastu prawnuków. Słabiej już słyszy, ale na wzrok nie narzeka.

– Nie umiem czytać. Nie chodziłam nigdy do szkoły – odpowiada, gdy prosimy, by coś przeczytała. – Ciężko bywało, ale niczego nie żałuję. Żyłam, jak potrafiłam – mówi.
erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hrycajko - niezalogowany 2017-02-01 21:52:25

    Paraskiewija Pawliszyn - czysto polskie imię i nazwisko.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama