Reklama

Park miejski marnieje. A wydano na niego miliony złotych!

Park Miejski im. Mariana Strońskiego w Przemyślu od wielu lat popadał w ruinę. Zaniedbane ścieżki, połamane ławki zniechęcały do spacerów. W 2011 r. wiele się zmieniło. Kosztem prawie 10 mln zł park został zrewitalizowany. Po ponad 10 latach powoli wraca do stanu sprzed generalnej pielęgnacji. Dlaczego odpowiedzialne instytucje pozwalają, aby w błoto poszły tak wielkie pieniądze? A może w grę wchodzą inne względy? Nie wiadomo.

Projekt „Modernizacja Zamku Kazimierzowskiego wraz z rewitalizacją Parku Miejskiego w Przemyślu” realizowany był w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2007 – 2013. Całkowita wartość projektu to ponad 17 mln zł, z czego unijne dofinansowanie wynosiło 10,3 mln zł. W ramach projektu wykonano gruntowną modernizację parku okalającego Zamek Kazimierzowski. Parku, który założony został w 1842 r. jako park miejski[paywall]. W alejkach parkowych wymieniona została nawierzchnia i obrzeża oraz wykonano odwodnienie powierzchniowe. Zrewitalizowano ekosystem stawowy, przebudowując istniejące wówczas naturalne koryto cieku wodnego wraz z systemem stawowym. Wykonano też modernizację oświetlenia polegającą na wymianie opraw, źródeł światła, a także słupów i okablowania. Ponadto, uzupełniono istniejącą w parku małą architekturę o nowe elementy i wyremontowano place zabaw. Prace w parku zakończono jesienią 2011 r.

Wspólne dobro

Czas robi swoje i aby zachować park w odpowiednim stanie, trzeba o niego po prostu dbać. A tego, niestety, nie ma od kilku lat. To miejsce, podobnie jak tereny okalające Krzyż Zawierzenia na Zniesieniu, które marnieje w oczach. Kilka już razy pisaliśmy o potrzebie naprawy alejek, przeglądu drzewostanu, odmuleniu stawu... Bez większych rezultatów.

Reklama

Mijają miesiące, a sytuacja nie zmieniła się ani trochę.

– Na większości parkowych alejek jest już niebezpiecznie, bo powypadała kostka brukowa i bardzo łatwo o upadek. Dodatkowo nikt nie sprząta od wielu miesięcy liści, więc na nieuważnych mogą się czaić wyjątkowo groźne pułapki. Zdewastowane są ławki, nieuprzątnięte gałęzie i konary drzew. Wymieniać można jeszcze wiele, ale po co? – usłyszeliśmy od jednej z przemyślanek.

– Poszły na to ogromne pieniądze. Nie tylko unijne, ale także nasze, mieszkańców. To zwykłe marnotrawstwo. Coś mi się wydaje, że w grę mogą wchodzić nie tylko kwestie notorycznego braku pieniędzy, bo uważam, że żadnym problemem jest, aby odpowiedzialne służby, w ramach godzin pracy, porwały miotłę czy łopatę i po prostu pozamiatały alejki! Albo na nowo poukładały kostkę brukową. Wszystkie inwestycje, które powstały za czasów prezydenta Chomy, traktowane są przez obecne władze obcesowo, by nie rzec po macoszemu. A tu nie ma się co obrażać, unosić, tylko po prostu wziąć o roboty. Bo to wspólne dobro – dodał często odwiedzający miejski park przemyślanin.

Reklama

Będzie przegląd alejek

Jak się dowiedzieliśmy w przemyskim magistracie, niedawno doszło do małego „sukcesu”. Otóż trwające od... 2021 roku, czyli od co najmniej kilku miesięcy, remonty dwóch placów zabaw w parku, zakończyły się! Wykonawcą było Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej sp. z o.o. w Przemyślu. Alejki i inne elementy, które marnieją w oczach, nadal czekają. – Z pewnością dojdzie do przeglądu parkowych alejek, bo wiemy, że jest sporo ubytków. Zostaną uzupełnione – zapewnił Witold Wołczyk z Biura Prezydenta Miasta Przemyśla. Cóż... Dobre i to.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama