– Rano jestem w pracy. Nie mam czasu, aby wystawać przed okienkiem do rejestracji. Dlaczego nie można telefonicznie umówić się na wizytę, przecież żyjemy w XXI wieku? – tego typu pytań od naszych Czytelników, dotyczących Przychodni dla Dzieci i Młodzieży „Pediatria” w Przemyślu, otrzymujemy wiele.
– Cały czas trąbią, aby unikać skupisk ludzi, a co robi przychodnia? Tworzy skupiska. W małym pomieszczeniu jest blisko 30 osób, w tym zarówno osoby starsze, jak i dzieci siedzą w kolejce. I nie do lekarza. Do rejestracji – dodała jedna z przemyślanek[paywall].
Otrzymaliśmy od naszych Czytelników, goszczących w przychodni przy ul. św. Jana zdjęcia. Jedno z godziny 7.40. – Tyle jest tam osób. Panie w rejestracji już są, ale nie rejestrują, bo zaczynają od godziny 8. Koniec, kropka. Kolejni ludzie przychodzą z chorymi dziećmi, niektórzy nie mają już nawet gdzie siedzieć. Czy to normalne, że w dobie zagrożenia pandemią, placówki medyczne, które powinny nas przed nią chronić, przyczyniają się do jej stworzenia. Podobnie jest z rejestracją telefoniczną – wyjaśniła.
Inna z Czytelniczek napisała: „Miałam czteromiesięczne dziecko. Miało gorączkę, kasłało. Dzwonię, aby je zarejestrować. Dokładnie po 22 telefonach, kiedy był sygnał, ale nikt nie odbierał, ubrałam dziecko, zamówiłam taksówkę i pojechałam wściekła do przychodni. W międzyczasie mąż nadal dzwonił. Bezskutecznie. Na miejscu okazało się, że przed gabinetem jest sześć osób, a przed rejestracją pusto. Za okienkiem siedziały dwie panie, telefon terkotał, ale przyciszony, żeby nie przeszkadzał. To było 11 lat temu. Nie mogę uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się do dziś”.
Problem telefonicznej rejestracji nie jest tylko zmartwieniem przychodni przy ul. św. Jana w Przemyślu. Z podobnym boryka się wiele innych w całej Polsce. Przyczyn jest kilka. Na Śląsku np. NFZ zachęca pacjentów, aby zgłaszali takie przypadki, a urzędnicy problem sprawdzają dzwoniąc i... podając się za pacjentów.
– Rejestracja telefoniczna to fikcja. Żeby dostać się do lekarza, zwykle idę pół godziny przed otwarciem przychodni. O ile nie ma wielkiego problemu z umówieniem się na wizytę do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, to w przypadku specjalistów jest duży kłopot – powiedziała nam jedna z zagadniętych pacjentek przychodni przy ulicy Sportowej.
Jedno musimy podkreślić: praca rejestracji medycznej jest o wiele bardziej odpowiedzialna i skomplikowana niż mogłoby się to w pierwszej chwili wydawać. Pracownicy rejestracji powinni cechować się odpowiednimi umiejętnościami komunikacyjnymi, znać obowiązujące przepisy, a także radzić sobie z wieloma niespodziewanymi sytuacjami. Tak naprawdę to od rejestracji w dużej mierze zależy sprawne funkcjonowanie placówki, jej dobra organizacja, ale i szacunek oraz lojalność pacjentów.
Wiedzą o tym doskonale pracownicy Przychodni dla Dzieci i Młodzieży „Pediatria” w Przemyślu. Ale wciąż to problem, który nie można było rozwiązać.
– Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie było dobrze. Że były skargi, pomstowanie pacjentów na naszą telefoniczną rejestrację. Ale proszę mi wierzyć: mamy znakomite panie w rejestracji, które po prostu nie nadążają. Jeśli tylko mogły, odbierały. Ale dysponowaliśmy do tej pory jednym telefonem. Przy okienku od rana są dziesiątki osób. Muszą obsłużyć wszystkich. Teraz powinno być już tylko lepiej. Zaopatrzyliśmy się w drugi telefon, który służyć będzie tylko i wyłącznie rejestracji. To numer 509 876 970. Poza tym lekarze mają swoje prywatne komórki, których numery udostępniamy. Zgadzam się z pretensjami, że w obecnym czasie tworzenie kolejek jest bardzo niebezpieczne. Wstrzymaliśmy do końca marca przyjęcia dzieci zdrowych, na przykład do szczepień ochronnych. Mamy problemy, bo brakuje środków higieny osobistej, a hurtownie nie odbierają już nawet telefonów. Przepraszaliśmy i przepraszamy naszych pacjentów za te nieprzyjemności – podsumowała szefowa przychodni, pediatra Anna Seidel-Pilecka.
*zgodnie z obowiązującymi przepisami pacjent ma prawo zarejestrować się do lekarza: osobiście, telefonicznie, za pośrednictwem osób trzecich oraz jeśli jest to możliwe, również drogą elektroniczną dowolnie wybranego dnia, w godzinach pracy rejestracji.
*w przeważających przypadkach rejestracji do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej pacjent powinien być przyjmowany w dniu zgłoszenia (w stanach nagłych, schorzeniach ostrych i nagłych porada udzielana jest w dniu zgłoszenia). Jednak w chorobach przewlekłych *jeśli pacjent nie skarży się na gorsze samopoczucie, kontynuacji leczenia, lub gdy nie musi uzyskać pomocy medycznej, porady mogą być udzielane w innym terminie uzgodnionym z pacjentem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panie w Optimie dla dzieci nie odbierają telefonu w ogóle! więc nie wiem po co im nowy numer - chyba tylko żeby go nie odbierać! NIE JESTEŚMY GŁUPI bo wszystko widzimy jak stoimy w tej kolejce -rozmawiacie z prywatnych telefonów, wszystko załatwiacie a na numer optimy nie idzie się dodzwonić!
I bardzo dobrze że nie rejestrują. Jak od 8 to od 8. Ludzie niedługo zaczną przychodzić o 5 bo każdy chce być pierwszy.
Tak jest w każdej przychodni a jak już się dodzwonisz to pani ci powie że rejestracja zakończona a jest dopiero godzina 9!!!dlaczego tak się dzieje w tych przychodniach? Teraz każdy ma telefon i każdy może zarejestrować się telefonicznie na jaki chce dzień ,nie musi to być rejestracja w tym dniu!!!Dlaczego nikt się tym wreszcie nie zajmie!!Jeśli idziemy prywatnie do lekarza,wcześniej rejestrujemy się kiedy komu pasuje, dlaczego nie możemy się rejestrować na NFZ też kiedy nam termin odpowiada???
W końcu może ktoś się zajmie Paniami z przychodni bo to jest koszmae się dodzwonić... Rozumiem dużo ludzi itp ale jest ich tam kilka żeby żadna nie odebrała to jest farsa... Najlepsze jak ludzi nie na rajdaja sobie w najlepsze telefon dzwoni one nawet nie mają zamiaru odebrać?!!!!!
Przecież to nie te panie są winne!One są tylko pracownicami.Widocznie nic je nie nauczono, nikt nic nie wymaga, nikt im nie określił zakresu obowiązków, nikt im nie określił jak ma ich praca na danym stanowisku wyglądać. Nikt ich nie kontroluje i nie rozlicza. Ci co powinni to robić (dyrektorzy, kierownicy, koordynujące itp.) biorą sakramenckie pieniądze za olewanie swoich obowiązków. To ich trzeba rozliczać, "władzę" - tych wszystkich nieudolnych pociotków, kuzynek mamy cioci wujka od sąsiadki. Jest też taka osoba jak dyrektor przychodni (szpitala) - zawsze z aktualnej partii rządzącej - to jest adresat Waszej frustracji!
Ta rejestracja to jakieś jaja. Nie idzie się dodzwonić ciągle tylko zajęte. Kiedyś dzwoniłam 15 razy i nic!!!!! Ktoś musi coś z tym zrobić bo to już przechodzi ludzkie pojęcie! A jeśli ktoś łaskawie odbierze to tylko po to żeby powiedzieć że trzeba osobiście o 8 rano się rejestrować. Tylko pytanie jak z dwójką małych chorych dzieci mam o 8 rano pójść się zarejestrować????????!!!!!!!
Ma pani rację , to jest porażka . Kiedyś też dzwoniłem kilka razy i cały czas było zajęte więc poszedłem osobiście zarejestrować swoje dziecko . Po rejestracji zadzwoniłem z ukrycia i też było zajęte chociaż przez okienko widziałem 3 panie , to stwierdziłem że one to mają w dupie . Zero kontroli przez właścicieli .
Jeśli dali radę przyjść do rejestracji - to nie są tacy chorzy.Co najwyżej w takim skupisku prędzej się zarażą, zamiast siedzieć w domu !!
Ale, tak na zdrowy rozum, jak zajęte to znaczy, że ktoś odebrał i rozmawia...
A ja pozdrawiam Panią Basię i życzę uśmiechu w czasach zarazy nie tylko wirusowej ale ludzkiej.
Jak Nikita wybiera nr do optimy to niech się nie dziwi że nikt nie odbiera. Zresztą gratulacje dla autora tego artykułu. Jak zwykle ZP nie ma o czym pisać to wywołuje gówno burze. Ludzie ogarnijcie się.
Dokładnie. Każą przyjść się zarejestrować osobiście najlepiej 8-9 a potem czekac z chorym dzieckiem. A teksty typu lazicie po mieście a potem dzieci są chore są conajmniej słabe. Ja też nie chce zmienić przychodni bo lekarze są naprawdę ok. I to oni właśnie nakazują ruch i świeże powietrze nawet w mróz.
mają tam taką słuchaweczke przenośną z zielonym przyciskiem do odbierania rozmów... wciskają ją jak nikt nie dzwoni i odkładają słuchawkę w szufladę... w ten sposób ktokolwiek dzwoni slyszy sygnal zajete, a pani Basia z druga moze walnąć kawkę w kantorku, nawet fajny zart ale to są ludzie zatroskani o swoje dzieci a nie jacys natretni klienci, nie wiem ja moge cierpiec ale za co moje dziecko
Baby, a czy wy jak zaczynacie pracę o 7 czy 8 (o ile pracujecie) to zaczynacie o 6.30? Uszanujcie czyjś czas pracy i zajmijcie się pożyteczniejszymi rzeczami niż zrzędzenie.
Ja pier....
Panie w Optimie dla dzieci nie odbierają telefonu w ogóle! więc nie wiem po co im nowy numer - chyba tylko żeby go nie odbierać! NIE JESTEŚMY GŁUPI bo wszystko widzimy jak stoimy w tej kolejce -rozmawiacie z prywatnych telefonów, wszystko załatwiacie a na numer optimy nie idzie się dodzwonić!
I bardzo dobrze że nie rejestrują. Jak od 8 to od 8. Ludzie niedługo zaczną przychodzić o 5 bo każdy chce być pierwszy.