W ostatnim kwartale 2020 r. tuż obok Rodzinnych Ogródków Działkowych „Relax” w Radymnie, nieopodal ZEK-u, stanął nowy transformator. Potrzebny, bo zapotrzebowanie na energię elektryczną na tamtym terenie jest spore. Problem w tym, że podczas robót ziemnych naruszone zostały korzenie drzew, które uszkodziły część ogrodzenia.
– Pewnego dnia przyjechałem na działkę i nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Dwa drzewa opadły na ogrodzenie naszych ogródków działkowych, uszkadzając je. Zadzwoniłem do prezesa ogródków, który z kolei z miejsca wykonał telefon do zakładu energetycznego. Przyjechali pracownicy z tak zwaną zwyżką. Przycięli czubki drzew. Potem sami musieliśmy je ściąć – opowiada jeden z działkowiczów.
– Początkowo nie wiedzieliśmy[paywall], co się mogło stać, bo było dużo śniegu. Ale doszliśmy po nitce do kłębka. Okazało się, że kiedy znikł śnieg, rów, którym podprowadzono do transformatora odpowiednie oprzyrządowanie, wykopano wzdłuż ogrodzenia. Zbyt blisko rosnących tam drzew – tłumaczy.
Zbyt blisko, aby nie uszkodzić korzeni. Dwa podcięte drzewa runęły na ogrodzenie. Na razie dwa, bo nie wiadomo, jak wygląda sytuacja z pozostałymi.
– Nie wiadomo, bo rów został zasypany ziemią. Bardzo pobieżnie, by nie powiedzieć na odczepnego. Z tego, co się dowiedzieliśmy, kable miały iść drogą lub po jej drugiej stronie. Oni puścili je wzdłuż ogrodzenia. Jeśli uszkodzili korzenie pozostałych drzew, a szybko się to okaże, wszystkie trzeba będzie wyciąć i posadzić nowe. Tyle że wyhodować taką brzózkę, która tu rosła, to z piętnaście lat potrzeba – stwierdził działkowicz ROD „Relaks”.
Całą sprawę opisaliśmy, pytając w Urzędzie Miasta w Radymnie, czy znają problem. Czy wiedzą, że podczas budowy transformatora doszło do uszkodzenia konarów drzew? Kto ma ponieść koszty naprawy ogrodzenia?
– Inwestorem prac związanych z budową sieci energetycznej zasilającej tereny przy zalewie ZEK w Radymnie, w tym budowy stacji transformatorowej, była PGE Dystrybucja SA Oddział Zamość Rejon Energetyczny Jarosław – wyjaśniła sekretarz miasta Radymna Zofia Kawałek.
– A że inwestycja prowadzona była na terenie znajdującym się w użytkowaniu Rodzinnych Ogródków Działkowych „Relax” w Radymnie, to szefostwo ogródków powinno zgłosić wykonawcy ewentualne szkody, powstałe podczas jej realizacji. My nie jesteśmy w stanie określić, czy powalenie drzew spowodowane było uszkodzeniem korzeni drzew czy inną przyczyną – dodała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze