W czwartek przed świętami na stromych stokach wąwozu obok garaży na Kazanowie uwijało się kilku mężczyzn, którzy z krzaków wyciągali opony, telewizory, stare szmaty i inne śmieci. – Piątka należy się straży miejskiej – mówi przewodniczący rady Zarządu Osiedla Kazanów Zdzisław Wierzbiński.
– W Przemyślu jest wiele miejsc, które mają nieuregulowany stan prawny, to znaczy nie mają konkretnego właściciela odpowiedzialnego za porządek i w takich miejscach najczęściej powstają dzikie wysypiska – wyjaśnia komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja.– Praktycznie nie mamy możliwości przypilnowania takich miejsc i ukarania tych, którzy je zaśmiecają, więc żeby nie obciążać kasy miasta, podpisaliśmy umowę z Zakładem Karnym w Medyce i przy pracach porządkowych w mieście zatrudniani są osadzeni.
Efekty są już widoczne. W ubiegłą środę z terenu boiska nad Wiarem na osiedlu Ofiar Katynia wywieziono trzydzieści pięć dużych worów śmieci. Następnego dnia osadzeni pracowali przy oczyszczeniu wąwozu koło garaży na osiedlu Kazanów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Już myślałam że to straż miejska sprzątała na piątkę a to oni jednak wzięli parobków a sobie medal.
Wiosna idzie - cebula rośnie, co nie? Ludziom nie dogodzi w tym mieście...
Takich wysypisk śmieci są w P-ślu dziesiątki, np. na przedłużeniu ul. Ułańskiej (boczna ul. Słowackiego). pełno tam różnych części samochodowych a warsztat tuż, tuż Panowie Strażnicy. Inne składowisko syfu jest przy ul. Pasteura (po minięciu zjazdu na fort). Wystarczy powoli jechać i patrzeć na rowy (póki jeszcze liści nie ma) a kolejne na ścieżce idącej do wyrobiska wapienia na Wapielnicy (tak, to też teren miasta). Wszystkie te lokalizacje śmieci były zgłaszane do szanownych Panów z SM w minionym roku lecz nie doczekały się żadnych kroków z ich strony. Szkoda.
Już myślałam że to straż miejska sprzątała na piątkę a to oni jednak wzięli parobków a sobie medal.
Wiosna idzie - cebula rośnie, co nie? Ludziom nie dogodzi w tym mieście...
Takich wysypisk śmieci są w P-ślu dziesiątki, np. na przedłużeniu ul. Ułańskiej (boczna ul. Słowackiego). pełno tam różnych części samochodowych a warsztat tuż, tuż Panowie Strażnicy. Inne składowisko syfu jest przy ul. Pasteura (po minięciu zjazdu na fort). Wystarczy powoli jechać i patrzeć na rowy (póki jeszcze liści nie ma) a kolejne na ścieżce idącej do wyrobiska wapienia na Wapielnicy (tak, to też teren miasta). Wszystkie te lokalizacje śmieci były zgłaszane do szanownych Panów z SM w minionym roku lecz nie doczekały się żadnych kroków z ich strony. Szkoda.