Reklama

Piękny spektakl nadziei europejskiej i światowej lotki

Przez cztery dni, od 18 do 21 stycznia br., Przemyśl był stolicą polskiego badmintona. Tak mocno obsadzonej imprezy, w której wzięli udział sportowcy z całego świata, nie było nad Sanem od wielu lat. Największą gwiazdą turnieju została Japonka Mashiro Yoshikawa, która wygrała zarówno w singlu, jak i deblu.

Już sam fakt przyznania przez Polski Związek Badmintona organizacji Victor Polish Junior 2018 International wskazuje na coraz mocniejszą pozycję miasta na mapie tej olimpijskiej dyscypliny sportu. To nie był pierwszy ukłon ze strony zarządu PZBad. w stronę nadsańskiego grodu, ale prawda jest taka, że ranga tego prestiżowego turnieju przewyższała wszystkie poprzednie razem wzięte. Głównym organizatorem imprezy był Uczniowski Klub Sportowy „Aktywna Piątka” na czele z Dariuszem Stańką, ale turniej nie odbyłby się bez ogromnej pomocy przemyskiego urzędu miasta i sponsorów.
Najliczniej obsadzona była gra pojedyncza juniorów. Do rywalizacji przystąpiło 75 zawodników, 11 z pierwszej „setki” światowego rankingu. Turniejową „jedynką” był Ukrainiec Danyło Bosniuk (33. miejsce w BWF World Ranking). Z „dwójką” zagrał Węgier Balazs Papai, zaś z „trójką” Bułgar Iliyan Stojnow. Prawdziwą furorę zrobił jednak zawodnik z Ameryki Środkowej, Salwadorczyk Uriel Francisco Canjura Artiga. Szkoda, że nie wystąpił, zgłoszony wcześniej, zawodnik z Tajwanu, a konkretniej z chińskiego Tajpej Li Yang Su (19. światowego rankingu). Ukrainiec w finale musiał sporo namęczyć się ze Szwedem Collinem Hammarbergiem, ale koniec końców zgarnął pierwsze miejsce.
W singlu juniorek zaprezentowało się 60 zawodniczek. Z dwoma pierwszymi numerami dwie Węgierki – Vivan Sandorhazi (15. w BWF World Ranking) i Reka Madarasz. „Trójkę” dzierżyła Czeszka Tereza Švabikova. Podobnie jak wśród juniorów, tak i tu, trochę żal, że kibice nie mogli zobaczyć 9. zawodniczki na świecie, Hinduski Vaishnavi Reddy Jakki. Nie wiadomo, czy ktoś liczył na filigranową Japonkę Mashiro Yoshikawę, ale to właśnie ona z meczu na mecz spisywała się coraz lepiej, a mecze półfinałowe i finał były koncertem gry w jej wykonaniu.
Kobiecy debel złożony z singlowej „jedynki” i „trójki” (Sandorhazi/ Švabikova) przeszedł pierwsze rundy jak burza, ale w półfinale znalazł pogromczynie. Znakomicie prezentował się również japoński duet Miu Nirasawa/Mashiro Yoshikawa, który ostatecznie pogodził wszystkie rozstawione deble.
Nie zaistniała rozstawiona z nr 1 w deblu juniorów para Iwan Medynskyj/Glib Beketow (Ukraina). Z najwyżej rozstawionych (nr 2) na podium znaleźli się natomiast Słoweńcy Klemen Lesničar/Domen Lonzarić. Nie dali jednak rady w finale polskiemu duetowi Technika Głubczyce Bartosz Gałązka/Maciej Matusz.
W mikście triumfowała turniejowa „czwórka”, czyli niemiecki duet Lukas Resch/Miranda Wilson. W półfinale wygrali walkowerem, bo najwyżej rozstawieni, Bułgarzy Iliyan Stojnow/Hristomira Popovska oddali mecz walkowerem. W finale poszli za ciosem, nie dając najmniejszych szans ukraińskiej parze Bosniuk/Masajło.

Więcej z środowym (24 stycznia br.), papierowym wydaniu ŻP.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fan - niezalogowany 2018-01-22 13:51:43

    BRAWO BRAWO !!!! WIDAC ZE MOZNA W PRZEMYSLU ZORGANIZOWAC TAK WIELKA IMPREZE !!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama