Około 100 chasydów z całego świata po raz kolejny przybyło do Cieszanowa, aby pomodlić się w ohelu cadyka Symchy Issachara Ber Halbersztama, który zmarł w 1914 r.
Chasydzi regularnie odwiedzają Cieszanów w ramach dorocznych pielgrzymek na grób wspomnianego cadyka na cmentarzu żydowskim, modląc się w ohelu (po hebrajsku „namiot” – to budynek stawiany na grobach cadyków i rabinów oraz członków ich rodzin; spełnia funkcję zabezpieczenia grobu i zapewnia osobom modlącym się w jego wnętrzu ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi) i w dawnej żydowskiej synagodze w Cieszanowie (obecnie jest tam Dom Dziennego Pobytu Seniora). Na specjalnych karteczkach (kwitlech) składają prośby, co ma dla nich symboliczne znaczenie powrotu do korzeni i pamięci o bogatej, wielokulturowej historii miasta. Pielgrzymka trwa kilka dni, a wierni – w tym potomkowie dawnych cieszanowskich rodzin, przede wszystkim tych o nazwisku Rubin – przybywają z różnych krajów, m.in. z Izraela i USA...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 61% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze