Dwa efektowne zwycięstwa i porażka po znakomitej walce z faworyzowanymi gospodarzami to plon występu UKS „Aktywna Piątka” Przemyśl w czwartej rundzie LOTTO Superligi Badmintona, która rozegrana została 22 i 23 lutego br.
Terminarz czwartej rundy superligowych rozgrywek „wysłał” przemyślan na Podlasie, do dalekiego Białegostoku. Gospodarzem turnieju była niepokonana do tej pory ekipa Hubala. Teoretycznie podopieczni Dariusza Stańki byli drugą siłą zmagań, bo do spotkań z drużynami z Gdańska i Bierunia przystępowali jako faworyci. A przynajmniej wyżej notowany zespół. Praktyka w pełni to potwierdziła. Przemyślanie wyjechali w najsilniejszym składzie, bo jedyny wybór był między Słowaczką Katariną Vargovą a Węgierką Agnes Korosi. Trener D. Stańko zdecydował się na tą pierwszą i był to słuszny wybór. Katarina w trzech meczach zespołu wystąpiła na korcie aż sześciokrotnie, przegrywając ledwie raz[paywall].
Na dzień dobry przemyślanie nie dali najmniejszych szans akademikom z Gdańska. Znakomicie zaprezentowali się singliści, pasjonujący pojedynek stoczyła Aleksandra Białek, popis skuteczności dał męski debel i mikst. To wszystko złożyło się na zdecydowany triumf i ważny komplet punktów.
Drugim rywalem UKS „Aktywnej Piątki” byli gospodarze. Po spotkaniu pozostali niepokonanym zespołem, ale tyle ile musieli zostawić potu, serca i umiejętności, aby pokonać bardzo dobrze dysponowanych przemyślan, wiedzą tylko oni. Wystarczy przeanalizować wyniki poszczególnych setów kolejnych pojedynków, by zrozumieć, że w większości przypadków tylko więcej szczęścia sprawiało, że to białostocczanie a nie przemyślanie cieszyli się z wygranych. Tak było przede wszystkim w przypadku porażek Michała Matysiaka czy Patryka Kordka. Do pewnego momentu wyrównany bój z Indonezyjką Devi Yunitą Indah Sari toczyła A. Białek.
Porażka z Hubalem podrażniła przemyślan na tyle, aby w ostatniej potyczce z Unią Bieruń nie dać rywalowi żadnych szans. Najbardziej emocjonujące były spotkania singlistów. Bój M. Matysiaka z Szymonem Stokfiszem trwał aż 40 minut, zaś P. Kordek – niczym wytrwany pokerzysta – potrafił do końca zachować zimną krew w pojedynku z Piotrem Liszką.
Sześć punktów zdobyte w Białymstoku pozwoliło UKS „Aktywnej Piątce” przesunąć się w tabeli na 6. miejsce. Tyle, że przemyślanom do końca zmagań pozostał do rozegrania tylko jeden mecz. 7 marca br. (g. 17) zmierzy się w Przemyślu z UKS Plesbad Pszczyna. Przy założeniu, że sięgną po trzy punkty i tak może to nie wystarczyć do utrzymania wspomnianej lokaty. 7. w tabeli OSSM-SMS Białystok zmierzy się jeszcze m.in. z outsiderami z Jeleniej Góry i Nowej Dęby. Można w ciemno przyjąć, że zdobędzie komplety punktów… Ale i tak – wobec poważnych problemów finansowych – podopiecznym D. Stańki należą się brawa. Kolejny sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce zakończony w środku stawki jest bardzo cenny.
UKS Aktywna Piątka Przemyśl – Sportowa Politechnika Gdańsk 6:1
UKS Aktywna Piątka Przemyśl – Hubal Białystok 2:5
UKS Aktywna Piątka Przemyśl – Unia Bieruń 6:1
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze