28-latek z powiatu jarosławskiego wpadł w sieć łowców pedofilów. Został aresztowany, gdy po wymianie korespondencji internetowej na spotkanie umówił się z małoletnią. Nie da się przewidzieć, co miałby z nią robić, gdyby nastolatka przybyła na miejsce . Przybyli jednak policjanci i internetowi łowcy, którzy nagrali zatrzymanie. Filmik trafił do sieci. Mężczyznę rozpoznano i napiętnowano w mediach społecznościach. Z falą hejtu sobie nie poradził. Popełnił samobójstwo.
Ujawnienie 28-latka miało standardowy dla takich spraw przebieg. W sieci trafił na jedno z wielu kont tworzonych na wabia przez łowców pedofilów. Wierzył, że nawiązał kontakt z nastoletnią dziewczynką. Prowadził z nią wymianę korespondencji za pośrednictwem komunikatora.
W rozmowie pojawiały się treści o charakterze seksualnym. Wreszcie postanowił pójść o krok dalej i umówił się z nieletnią na spotkanie. W ustalonym miejscu[paywall] jej jednak nie zastał.
Czekali tu na niego członkowie amatorskiej grupy wyłapującej w sieci mężczyzn skłonnych nawiązywać niezdrowe relacje z dziećmi. 28-latek został zatrzymany przez policję.
Jak wyjaśnia nam Agnieszka Kaczorowska, prokurator rejonowy w Jarosławiu, przestępstwem jest już samo umawianie się z małoletnią w sieci, a fakt stawienia się na takie spotkania jest dodatkowo obciążający. W takich sytuacjach stawiane są zarzuty z artykułu 200a kk.
– W przypadkach umówienia się sprawcy z osobami podszywającymi się pod osoby małoletnie stawiany jest zarzut usiłowania nieudolnego – wyjaśnia A. Kaczorowska. – W tym przypadku tak było. Mężczyzna został zatrzymany, postawiono mu zarzut. Przyznał się – dodaje.
– Po wykonaniu czynności procesowych z jego udziałem został zwolniony. W razie zaistnienia ku temu podstaw stosowane są środki zapobiegawcze, w przypadku tej osoby podstawy takie nie zaistniały – czyn jest zagrożony karą do 2 lat pozbawienia wolności, mężczyzna miał stałe miejsce zamieszkania, pracę, nie był dotychczas karany, najważniejsze czynności zostały wykonane, a dowody zebrane – nie istniała konieczność zabezpieczania w ten akurat sposób prawidłowego toku dochodzenia – rozwija.
Zupełnie odrębną sprawą jest to, co wydarzyło się potem. Grupa zajmująca się tropieniem pedofilów zamieściła nagranie z zatrzymania 28-latka. Na filmie miały się pojawić elementy umożliwiające dokonanie jego identyfikacji. Tak też się stało.
– Poprzez umieszczenie filmu z zatrzymania mężczyzny w internecie przez tzw. „łowców pedofilów” został on rozpoznany i na jego koncie na portalu społecznościowym zaczęły się pojawiać setki obraźliwych i linczujących go komentarzy. Nie wiemy, czy były to groźby, obelgi, komentarze poniżające, negatywnie oceniające – z uwagi na fakt, iż mężczyzna przed śmiercią zlikwidował konto – informuje A. Kaczorowska.
– Z relacji osób najbliższych wiadomo, że mężczyzna nie mógł sobie poradzić z tą sytuacją, szukał nawet specjalistycznej pomocy, jednakże jeszcze przed jej uzyskaniem odebrał sobie życie – podkreśla.
Śmierć 28-latka to jedna z tych spraw, w których każdy osąd będzie obarczony błędem. Łowcy pedofilów odbierani są najczęściej pozytywnie, nawet jeśli ich metody mogą niekiedy budzić zastrzeżenia.
Zwykle ich aktywność oceniana jest jako działanie pożyteczne, a ich akcje najczęściej wywołują spore poruszenie w lokalnych społecznościach i w mediach. Ich działalność obarczona jest jednak ryzykiem rozwoju wydarzeń, do jakich doszło w Jarosławiu.
– Osoby piszące w internecie dokonały publicznej oceny i osądu sprawcy. Każda osoba, również sprawca, korzysta z przysługujących mu praw do ochrony wizerunku, dóbr osobistych, danych osobowych. Ujawnienie ich może nastąpić tylko za zgodą prokuratora lub sądu. Problem nie polega na tym, że obywatele podejmują współpracę z organami ścigania w ujawnianiu przestępstw, jednakże powinno to następować z uszanowaniem granic określonych w obowiązującym wszystkim prawie. Moment zatrzymania potencjalnego sprawcy to chwila, od której właściwa do udzielania informacji powinna być policja lub prokurator– stoi na stanowisku jarosławska prokurator rejonowa.
I tego głosu w dyskusji nie można pominąć. Jakkolwiek bowiem oburzające może być seksualne wykorzystywanie małoletnich, w państwie prawa każdego przestępcę wypada postawić przed wymiarem sprawiedliwości i zapewnić pełnoprawny proces. Lincz, nawet w wymiarze werbalnym, nie powinien być rozwiązaniem.
Jak wyjaśnia A. Kaczorowska, prokuratura nie prowadzi postępowania badającego wątek odpowiedzialności osób, które doprowadziły do ujawnienia tożsamości 28-latkaczy też tych, które na jego profilu na portalu społecznościowym zostawiły komentarze – nagranie z zatrzymania mężczyzny zostało usunięte przez łowców, facebookowe konto mężczyzna skasował przed samobójstwem.
– Mamy oświadczenie rodziny, która mówi o tym, że bezsprzecznie chłopak był podmiotem hejtu i nienawistnych komentarzy, które doprowadziły go do targnięcia się na swoje życie, jednakże dla pociągnięcia konkretnych osób do odpowiedzialności karnej z powodu namawiania mężczyzny do dokonania samobójstwa lub przyczynienia się w inny sposób do jego śmierci nie wystarczy samo przekonanie, iż jego śmierć była skutkiem hejtu, konieczne są dowody, których nie posiadamy – puentuje Kaczorowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Po polsku pisać nie umiesz tylko się w enigmę bawisz nie szkoda ci czasu
Po polsku pisać nie umiesz tylko się w enigmę bawisz nie szkoda ci czasu