Reklama

Podkarpaccy strażacy podsumowali miniony rok

28740 zdarzeń. Do tylu zgłoszeń wyjeżdżali w ubiegłym roku podkarpaccy strażacy. Prawie 80 proc. z nich stanowiły tzw. miejscowe zagrożenia, czyli te niezwiązane z ogniem.

„Przez cały miniony rok, przez 24 godziny na dobę strażacy wyjeżdżali do działań średnio co 18 minut”

– poinformował st. bryg. Marcin Betleja z KW PSP w Rzeszowie. 6587 interwencji było związanych z pożarami – również w domach i mieszkaniach. Zginęło w nich 17 osób, a 103 wymagały pomocy medycznej.

Według przekazanych statystyk strażaków, do głównych przyczyn należy zaliczyć pożary sadz w kominach, uszkodzone przewody kominowe, a także nieostrożność mieszkańców, nieprawidłowa obsługa urządzeń grzewczych lub ich niesprawne działanie. Ponad 20 tys. interwencji, do których byli wzywani podkarpaccy strażacy stanowiły miejscowe zagrożenia.

Reklama

„Spektrum naszych działań w tych przypadkach było ogromne. Działaliśmy w zakresie ratownictwa chemicznego, ekologicznego i wysokościowego. Byliśmy wzywani praktycznie do każdego wypadku drogowego. Pomagaliśmy na akwenach oraz przy poszukiwaniach osób zaginionych. Usuwaliśmy skutki burz, nawałnic i silnych opadów deszczu”

– przekazał M.Betleja.

Nie brakowało też interwencji związanych z „cichym zabójcą”, czyli tlenkiem węgla. W ubiegłym roku strażacy interweniowali w tym zakresie 260 razy. Niestety, 2 osobom nie udało się pomóc na czas. 92 osoby zostały ranne.

Reklama

 „Telefony na numery alarmowe to nie tylko zgłoszenia wypadków i pożarów. To także alarmy fałszywe, których zanotowaliśmy ponad 1200. W 2025 roku odnotowaliśmy o 6 proc. więcej interwencji niż w roku 2024”

– zakończył podsumowanie rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama