Zamek w Dubiecku był 5 października br. miejscem wojewódzkich obchodów Światowego Dnia Turystyki. W 2017 r. przyświeca im motto : „Zrównoważona turystyka – narzędzie rozwoju”. Wśród tegorocznych wyróżnionych za działalność turystyczną są trzy osoby z naszego regionu.
Światowy Dzień Turystyki został ustanowiony w 1979 r., z inicjatywy Światowej Organizacji Turystyki działającej z ramienia ONZ. Celem przewodnim tego wydarzenia jest kształtowanie świadomości społecznej w zakresie znaczenia i roli turystyki we współczesnym świecie, z uwzględnieniem jej kulturowego, politycznego i gospodarczego aspektu. W wojewódzkich obchodach wzięli udział m.in. podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Adam Hamryszczak, wojewoda podkarpacki Ewa Leniart i marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl. Nie mogło zabraknąć przedstawicieli branży turystycznej[paywall].
– Podkarpackie ma potężny potencjał turystyczny, który należy wykorzystać. Trzeba wziąć pod uwagę środki unijne, dzięki którym istnieje możliwość wzmocnienia turystki na wielu poziomach. Jestem przekonany, że będzie ona kolejnym motorem wzrostu gospodarczego Polski wschodniej, w tym województwa podkarpackiego – powiedział A. Hamryszczak.
Uroczystość była okazją do przekazania wyróżnień osobom zaangażowanym w działalność turystyczną. Wręczone zostały Odznaki Honorowe Ministra Sportu i Turystyki „Za zasługi dla turystyki” oraz statuetki Marszałka Województwa Podkarpackiego „Za szczególną aktywność w rozwoju turystyki i jej promocji”. Honorowe odznaki w tym roku otrzymały cztery osoby, wśród nich Henryk Pelc z Przeworska, działacz turystyczny, popularyzator aktywnego spędzania czasu. Oprócz niego wyróżnieni zostali: Mirosława Zwierzchowska (geograf, wychowawca młodzieży szkolnej), Magdalena Knap (zasłużony działacz turystyki szkolnej) i Marcin Warchoła (nauczyciel akademicki i działacz turystyki).

fot.PUW Rzeszów
Odznaki Honorowe Ministra Sportu i Turystyki „Za zasługi dla turystyki” otrzymały cztery osoby, w tym Henryk Pelc z Przeworska (trzeci z lewej).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A tak , tak , niech myślą tymi kategoriami dalej , turystyka i jeszcze raz turystyka a co dalej z przemyskim zadupiem , nic tylko turystyka , jako lek na cale zło , totalną nieudolność ekonomiczną i samorządową tego od lat wybieranego przez przemyski suweren pana prezydenta. Choma - turystyka jakby nie potrzeba było dać zatrudnienie młodym głównie ludziom , gdyż turystycznie wyemigrowało już z naszej mieściny ponad 4,5 tysiąca młodych ludzi , Hałasik- Podhalicz oprócz wychwalania w wywiadzie dobroci i skromności swego dawnego pryncypała a obecnie Wielkiego Marszałka Koronnego - mówi głównie o turystyce , Wielki Churał w postaci tej najgorszej w historii miasteczka rady - bezrady - turystyka , wszyscy wtórują jak mantrę turystyka , turystyka , turystyka. Nie będę opisywał kolejny raz i poruszać aspektu ekonomicznego bo robiłem to jako "ludowy obserwator" wiele razy i nic to nie nie zmieniło i nie zmieni , ale przechodząc do samego sedna czyli tej nieszczęsnej turystyki pytam czy Przemyśl to Rzym , Florencja , Wenecja , Piza, Werona , Padwa , Paryż , Barcelona , Lizbona , S.Petersburg , ba nawet nasz Kraków?. Pewnie jako stare miasteczko ze względu na położenie ma większe walory turystyczne od np. pięknego i rozwijającego się prężnie Rzeszowa ale czy samo położenie wystarcza?, nie , nie , to o wiele za mało. Rzeczywiście w ciepłe dni w lecie widać czasami grupki turystyczne głównie krajowe , czasem Niemcy głównie ludzi w podeszłym wieku , to prawda prawie święta prawda. Co widzą wysiadając z autokarów , a więc rozbity , paskudny parking oraz obdarte z tynku stare , obsrane przez gołębie niemal opustoszałe kamienice na Serbańskiej , Franciszkańskiej , to że odmalowano kilka zabytkowych kamienic na ul.Kazimierza wielkiego i wokół r Rynku to za mało o wiele za mało , w skali przemyskiej mieściny niemal nic. Idąc ale dalej tropem turystów , co widza i zwiedzają najczęściej obserwują widok z Rynku na wzgórze Katedralne i wieżę katedralną następnie wędrują stadami z kościoła Franciszkanów do Bazyliki Katedralnej obrządku łacińskiego , oraz zamek kazimierzowski z widokiem na miasteczko.Schodząc czasem zaglądną do katedry greckokatolickiej , oglądają wieżę zegarową z często zamkniętym muzeum fajek i dzwonków , czasem oglądają widok na Kościół Karmelitów (widok naprawdę ładny.). I co dale , największa trakcja krasnal Szwejk , je wiem dlaczego budzi takie zachwyty i lody , lody we Fiore , czasem zwiedzanie jakiegoś zarośniętego Fortu i wyjazd do Krasiczyna lub Arboretum w Bolestraszycach.Tyle mniej więcej oferuje królewskie miasto turystom. Foldery owszem za darmo (o dziwo) we Fiore z mapką naszej mieściny , informacja dla turystów na przepięknym aczkolwiek opusoszałym Dworcu PKP dawno zlikwidowana. No cóż jesli tyle ma się do zaoferowania turystom to mieścina w sezonie zarobi tyle mniej więcej tyle ile napłakał przysłowiowy kot. Kokosów nie będzie bo corocznie dopłaca się o wiele więcej do tego deficytowo od początki stoku narciarskiego czy do tego MOSIR -u niż zarobi się na tej marnej turystyce o innych nędznych wydatkach nie piszę. Zapraszam jednak wirtualnie turystów a inne uliczki Przemyśla ( np. Słowackiego , Dworskiego , 3-go Maja , Grunwaldzką , Czarnieckiego , Kopernika , Rokitniańską , Boh. Getta i wielu , wielu innych ulic , uliczek i zaułków . zobaczą ten piękny Przemyśl to turystyczne eldorado w całej krasie . A co zobaczą ?, obdarte z tynków niemal całkowicie mury zbazgranych starych kamienic , z paskudnymi bramami , często pięknych , secesyjnych , krzywe chodniki . Zobaczą ulicę Sportowa (celowo ten rodzynek zostawiłem na koniec) z tymi gnijącymi budami , zobaczą te bazary z siedliskiem brudu i syfu jakim jest coś co nazywane jest zielonym rynkiem , zobaczą wspaniały handel uliczno- chodnikowy czego już nie ma nawet na Białorusi , zobaczą jeden wielki śmietnik po skończonym dziennym handelku , czasem zostawiony również w niedzielę , czego doświadczam niemal codziennie. I co ciekawe pan prezydent Królewskiego Miasta co często podkreśla z dumą tym się nie chwali , tu gości z miast partnerskich (np. z Padernborn ) nie oprowadza , tym się nie chwali , nie jest dumny , dla swoich szacownych partnerów z ma raczej inna trasę , Rynek , Franciszkańska , Kazimierzowska czasem Katedralna i Kuria B. Ta część miasteczka olewana przez niego od lat przeznaczona jest dla ciemnego ludu który niestety od lat kupuje obiecanki cacanki i daje się nabierać na piękne słówka , obietnice nigdy nie realizowanie , pic i lanie wody o wielkich inwestycjach , zespołach basenów , halach sportowych i innych corocznie powtarzanych wyssanych za palca bredniach , nigdy nie spełnianych bzdurnych obietnicach. A co robią młodzi mieszkańcy Przemyśla , ruszają w turystykę za pracą głównie do W. Brytanii , Niemiec , Holandii , czasem Warszawy , Krakowa i Rzeszowa ( viva Rzeszów , brawo Prezydent Ferenc . I co ciekawe , podobno na zarobkową turystykę wyruszyć ma następna kolejna transza młodych , kolejne niemal 5 tysięcy młodzieży opuści turystyczne miasteczko , za zaniechanie od ponad 15 lat spełnienia podstawowej obietnicy wyborczej " ściągnę do miasta wielkie inwestycje , zapewnię miejsca pracy". Na dzień dzisiejszy w tej strefie ekonomicznej największy inwestor REM II na rzazie buduje jakąś wiatę. No cóż można i tak , dalej improwizować działania i picować że coś się robi , coś będzie kiedyś , kiedy? nie wiadomo , manna unijna już się skończyła , tak panowie , koniec , dostaniecie wielkie g. zaś nawet ten największy z rodu przemyślan Kuchciński nie pali się do załatwienia jakiegoś nawet marnego grosza mimo że jest ponoć Jego Exselencja II osobą w kraju Polan i zadowolił się darem tandety : konika , żołnierzyków ustawionych w pobliżu tego fikcyjnego krasnala Szwejka i pieska czym zasrano zabytkową przestrzeń Starego Rynku ( kto na to dał zezwolenia , gdzie były kolejne konserwatorki zabytków ? wstyd ). Panowie i panie prezydenci i kolejne rady ,-bezrady , podnoście dalej rączki "za" głosujcie bzdurne uchwały , podpisujcie odbiór kolejnych dietek ale prawdy nie oszukacie , Przemyśl w ruinie ,nie tak jak picował i okłamywał Polaków PIS że Polska w ruinie , Przemyśl to naprawdę ruina . Dzisiaj przeszedłem o godz. 8,30 ul . Kazimierowska i byłem sam jeden jak palec na całej dlugości tej uliczki, proszę uwierzyć. I państwo rządzący Przemyślem , wasze błędy , zaniechania będą musieli naprawiać właśnie wasze dzieci , może wnuki , jeśli wcześniej jako turyści nie czmychną z tego niestety piszę ze smutkiem o mojej mieścinie , już zadupia , dużej wsi , jak stwierdzi na jednej z sesji wielki radny Strzałkowski . No cóż kończę , jak będzie obaczym , ale mój pesymizm wynika z prostych obserwacji , a żeby to zobaczyć i wiele innych rzeczy należy czarne Volvo z przyciemnionymi szybami zamienić na się na turystykę pieszą , dwunożna wtedy można zobaczyć cała prawdę o Przemyślu. I ten hejnał , czasem denerwujący gra jakoś ciszej , smutno , jak na stypę.
A tak , tak , niech myślą tymi kategoriami dalej , turystyka i jeszcze raz turystyka a co dalej z przemyskim zadupiem , nic tylko turystyka , jako lek na cale zło , totalną nieudolność ekonomiczną i samorządową tego od lat wybieranego przez przemyski suweren pana prezydenta. Choma - turystyka jakby nie potrzeba było dać zatrudnienie młodym głównie ludziom , gdyż turystycznie wyemigrowało już z naszej mieściny ponad 4,5 tysiąca młodych ludzi , Hałasik- Podhalicz oprócz wychwalania w wywiadzie dobroci i skromności swego dawnego pryncypała a obecnie Wielkiego Marszałka Koronnego - mówi głównie o turystyce , Wielki Churał w postaci tej najgorszej w historii miasteczka rady - bezrady - turystyka , wszyscy wtórują jak mantrę turystyka , turystyka , turystyka. Nie będę opisywał kolejny raz i poruszać aspektu ekonomicznego bo robiłem to jako "ludowy obserwator" wiele razy i nic to nie nie zmieniło i nie zmieni , ale przechodząc do samego sedna czyli tej nieszczęsnej turystyki pytam czy Przemyśl to Rzym , Florencja , Wenecja , Piza, Werona , Padwa , Paryż , Barcelona , Lizbona , S.Petersburg , ba nawet nasz Kraków?. Pewnie jako stare miasteczko ze względu na położenie ma większe walory turystyczne od np. pięknego i rozwijającego się prężnie Rzeszowa ale czy samo położenie wystarcza?, nie , nie , to o wiele za mało. Rzeczywiście w ciepłe dni w lecie widać czasami grupki turystyczne głównie krajowe , czasem Niemcy głównie ludzi w podeszłym wieku , to prawda prawie święta prawda. Co widzą wysiadając z autokarów , a więc rozbity , paskudny parking oraz obdarte z tynku stare , obsrane przez gołębie niemal opustoszałe kamienice na Serbańskiej , Franciszkańskiej , to że odmalowano kilka zabytkowych kamienic na ul.Kazimierza wielkiego i wokół r Rynku to za mało o wiele za mało , w skali przemyskiej mieściny niemal nic. Idąc ale dalej tropem turystów , co widza i zwiedzają najczęściej obserwują widok z Rynku na wzgórze Katedralne i wieżę katedralną następnie wędrują stadami z kościoła Franciszkanów do Bazyliki Katedralnej obrządku łacińskiego , oraz zamek kazimierzowski z widokiem na miasteczko.Schodząc czasem zaglądną do katedry greckokatolickiej , oglądają wieżę zegarową z często zamkniętym muzeum fajek i dzwonków , czasem oglądają widok na Kościół Karmelitów (widok naprawdę ładny.). I co dale , największa trakcja krasnal Szwejk , je wiem dlaczego budzi takie zachwyty i lody , lody we Fiore , czasem zwiedzanie jakiegoś zarośniętego Fortu i wyjazd do Krasiczyna lub Arboretum w Bolestraszycach.Tyle mniej więcej oferuje królewskie miasto turystom. Foldery owszem za darmo (o dziwo) we Fiore z mapką naszej mieściny , informacja dla turystów na przepięknym aczkolwiek opusoszałym Dworcu PKP dawno zlikwidowana. No cóż jesli tyle ma się do zaoferowania turystom to mieścina w sezonie zarobi tyle mniej więcej tyle ile napłakał przysłowiowy kot. Kokosów nie będzie bo corocznie dopłaca się o wiele więcej do tego deficytowo od początki stoku narciarskiego czy do tego MOSIR -u niż zarobi się na tej marnej turystyce o innych nędznych wydatkach nie piszę. Zapraszam jednak wirtualnie turystów a inne uliczki Przemyśla ( np. Słowackiego , Dworskiego , 3-go Maja , Grunwaldzką , Czarnieckiego , Kopernika , Rokitniańską , Boh. Getta i wielu , wielu innych ulic , uliczek i zaułków . zobaczą ten piękny Przemyśl to turystyczne eldorado w całej krasie . A co zobaczą ?, obdarte z tynków niemal całkowicie mury zbazgranych starych kamienic , z paskudnymi bramami , często pięknych , secesyjnych , krzywe chodniki . Zobaczą ulicę Sportowa (celowo ten rodzynek zostawiłem na koniec) z tymi gnijącymi budami , zobaczą te bazary z siedliskiem brudu i syfu jakim jest coś co nazywane jest zielonym rynkiem , zobaczą wspaniały handel uliczno- chodnikowy czego już nie ma nawet na Białorusi , zobaczą jeden wielki śmietnik po skończonym dziennym handelku , czasem zostawiony również w niedzielę , czego doświadczam niemal codziennie. I co ciekawe pan prezydent Królewskiego Miasta co często podkreśla z dumą tym się nie chwali , tu gości z miast partnerskich (np. z Padernborn ) nie oprowadza , tym się nie chwali , nie jest dumny , dla swoich szacownych partnerów z ma raczej inna trasę , Rynek , Franciszkańska , Kazimierzowska czasem Katedralna i Kuria B. Ta część miasteczka olewana przez niego od lat przeznaczona jest dla ciemnego ludu który niestety od lat kupuje obiecanki cacanki i daje się nabierać na piękne słówka , obietnice nigdy nie realizowanie , pic i lanie wody o wielkich inwestycjach , zespołach basenów , halach sportowych i innych corocznie powtarzanych wyssanych za palca bredniach , nigdy nie spełnianych bzdurnych obietnicach. A co robią młodzi mieszkańcy Przemyśla , ruszają w turystykę za pracą głównie do W. Brytanii , Niemiec , Holandii , czasem Warszawy , Krakowa i Rzeszowa ( viva Rzeszów , brawo Prezydent Ferenc . I co ciekawe , podobno na zarobkową turystykę wyruszyć ma następna kolejna transza młodych , kolejne niemal 5 tysięcy młodzieży opuści turystyczne miasteczko , za zaniechanie od ponad 15 lat spełnienia podstawowej obietnicy wyborczej " ściągnę do miasta wielkie inwestycje , zapewnię miejsca pracy". Na dzień dzisiejszy w tej strefie ekonomicznej największy inwestor REM II na rzazie buduje jakąś wiatę. No cóż można i tak , dalej improwizować działania i picować że coś się robi , coś będzie kiedyś , kiedy? nie wiadomo , manna unijna już się skończyła , tak panowie , koniec , dostaniecie wielkie g. zaś nawet ten największy z rodu przemyślan Kuchciński nie pali się do załatwienia jakiegoś nawet marnego grosza mimo że jest ponoć Jego Exselencja II osobą w kraju Polan i zadowolił się darem tandety : konika , żołnierzyków ustawionych w pobliżu tego fikcyjnego krasnala Szwejka i pieska czym zasrano zabytkową przestrzeń Starego Rynku ( kto na to dał zezwolenia , gdzie były kolejne konserwatorki zabytków ? wstyd ). Panowie i panie prezydenci i kolejne rady ,-bezrady , podnoście dalej rączki "za" głosujcie bzdurne uchwały , podpisujcie odbiór kolejnych dietek ale prawdy nie oszukacie , Przemyśl w ruinie ,nie tak jak picował i okłamywał Polaków PIS że Polska w ruinie , Przemyśl to naprawdę ruina . Dzisiaj przeszedłem o godz. 8,30 ul . Kazimierowska i byłem sam jeden jak palec na całej dlugości tej uliczki, proszę uwierzyć. I państwo rządzący Przemyślem , wasze błędy , zaniechania będą musieli naprawiać właśnie wasze dzieci , może wnuki , jeśli wcześniej jako turyści nie czmychną z tego niestety piszę ze smutkiem o mojej mieścinie , już zadupia , dużej wsi , jak stwierdzi na jednej z sesji wielki radny Strzałkowski . No cóż kończę , jak będzie obaczym , ale mój pesymizm wynika z prostych obserwacji , a żeby to zobaczyć i wiele innych rzeczy należy czarne Volvo z przyciemnionymi szybami zamienić na się na turystykę pieszą , dwunożna wtedy można zobaczyć cała prawdę o Przemyślu. I ten hejnał , czasem denerwujący gra jakoś ciszej , smutno , jak na stypę.