Reklama

Pogórze Przemyskie to magiczne miejsce!

25/08/2024 11:26

Rozmowa z Wiolettą Sawicką, autorką powieści obyczajowych i dziennikarką.

Rozmawia Artur Krasicki.

 

Kiedy rozmawialiśmy ostatnio, powiedziałaś: „Kocham Bieszczady i tam najlepiej wypoczywam”. To nadal aktualne?
– Tak, nic się w tej kwestii nie zmieniło. I zapewne nie zmieni. Bieszczady, prócz mojej ukochanej Warmii, nadal są moim ulubionym miejscem na ziemi, ale prawdę mówiąc, nie wiem, skąd to się wzięło. Podobno w Bieszczady jedzie się tylko raz, a później się już tylko do nich wraca. Ja ciągle wracam – w tym roku, we wrześniu, też się tam wybieram.

Skąd miłość do tych gór?
– Uwielbiam je za urzekające widoki, bezludne przestrzenie, choć o to niestety z roku na rok coraz trudniej. Za pewną surowość, wolność, za niepowtarzalny klimat, za wszystko. Jestem z natury samotniczką i trudno mnie gdzieś wyciągnąć do ludzi. Zdecydowanie wolę bezludzia i dziką naturę, więc szukam w Bieszczadach ustronnych miejsc, w których najlepiej słyszę własne myśli. Dlatego staram się uciekać od modnych, pełnych turystów luksusowych hoteli, na rzecz odkrywania własnych zakątków i domków na odludziu, gdzie – jak to się określa – diabeł mówi dobranoc. Najbardziej lubię wędrować połoninami, a trochę je już zdeptałam. I czuć na sobie ten smagający, bieszczadzki wiatr. To bezcenne doświadczenie!

Reklama

Mówi się, że Przemyśl jest bramą Bieszczad. Miałaś okazję odwiedzić miasto nad Sanem?
– Przy okazji wyprawy w Bieszczady cztery lata temu. Wtedy pierwszy raz byłam w Przemyślu, ale tylko przejazdem. Co mnie najbardziej zaskoczyło? Ogrom zabytków! Myślę, że potrzebowałbym co najmniej kilku dni, a nie paru godzin, żeby wszystkie je zobaczyć, nie mówiąc już o podziemiach. W tym roku na pewno nadrobię te zaległości i lepiej poznam miasto sławnego wojaka Szwejka oraz dawną siedzibę króla Kazimierza Wielkiego.

Reklama

Co najbardziej Cię wtedy zachwyciło?
– Dworzec kolejowy w Przemyślu. Jest przepiękny – te freski, zdobienia, po prostu rewelacja! Widziałam wiele dworców kolejowych, także za granicą, ale dla mnie absolutnym liderem wśród nich jest ten w Przemyślu. Ale zanim jeszcze dotarłam do Przemyśla, urzekło mnie Pogórze Przemyskie. Zapierało mi dech w piersiach, gdy chłonęłam te niepowtarzalne widoki, cudowne bezkresy i odludzia, wszystko to, co tak bardzo kocham. Pamiętam, że moją pierwszą wtedy myślą było to, że chciałabym tu zamieszkać. Wyobraź sobie, byłam, i chyba nadal jestem, gotowa zdradzić Warmię na rzecz Pogórza Przemyskiego. Jak dla mnie to magia w czystej postaci...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 60% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/08/2024 11:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama