Reklama

Pogrom na koniec fazy zasadniczej

Zdecydowaną wygraną różnicą aż 45 punktów z akademikami z Częstochowy zakończyli dzisiaj (5 marca br.) fazę zasadniczą II-ligowi koszykarze AZS PWSW MCS Daniel Przemyśl. Już przed tym pojedynkiem było wiadomo, że podopieczni Macieja Milana zajmą w tabeli 7. miejsce i w fazie play-off zmierzą się z AZS AWF Mickiewicz Katowice. Mimo to poważnie podeszli do potyczki z outsiderem.

Spotkanie zaczęło się od obustronnych błędów i niecelnych rzutów. Prawie przez trzy minuty ona zespoły nie były w stanie trafić do kosza. Jako pierwszy uczynił to właśnie w 3. min niezawodny jak zwykle Artur Mikołajko i worek się rozwiązał. Zadecydowanie najlepszy na parkiecie, z imponującym evalem po 40 minutach – 35 – Cezary Gumiński i wspomniany już popularny „Mikołaj” byli głównym egzekutorami coraz efektowniejszych akcji przemyślan. W 6. min było 13:0. Dopiero wówczas o pierwsze punkty dla swojego zespołu pokusił się Ukrainiec Jarosław Fomiczow. Ale to były tylko incydentalne chwile, kiedy poczynania gości przypominały grę w koszykówkę. W 8. min po kolejnych punktach A. Mikołajki (11 pkt w I kwarcie) wynik brzmiał już 18:4. W II ćwiartce obraz gry kompletnie nie uległ zmianie. Koszykarze spod Jasnej Góry imitowali jedynie zaangażowanie i wolę walki. To sprawiało, że zupełnie nic im nie wychodziło. Widząc to trener Maciej Milan już wtedy śmiało sięgał po graczy z ławki rezerwowych. To właśnie po akcji jednego z nich Bartłomieja Reichert już w 12. Min przewaga osiągnęła 20 punktów (27:7). Dwie minuty później było 33:8 po trafieniu Piotr Pandury. Gospodarze przejechali się po rywalu niczym walec i prawdę powiedziawszy, gdyby była takowa potrzeba, rezultat po I połowie byłby znacznie okazalszy od imponującego 44:13.

Przed drugimi 20 minutami było jasne, że przemyślanie mogą już sobie zapisać na koncie 12. wygrana w sezonie. Nie zmienił tego w najmniejszym stopniu fakt, że pierwsze dwie minuty III kwarty goście wygrali 0:8. To był zdecydowanie najlepszy czas w ich wykonaniu w tym meczu. „Trójki” trafili Tomasz Nogalski i Przemysław Wydra. W 22. min częstochowianie zmniejszyli straty do 23 punktów – 44:21. Za moment jednak wszystko wróciło do normy. Dwuminutowy run miejscowych 8:0, podsumowany celną przymiarką zza łuku kapitana zespołu Grzegorza Płocicy, który tym razem mógł spokojnie przez większość czasu przyglądać się poczynaniom swoich młodszych kolegów z ławki rezerwowych, dał w 24. min wynik 52:21. Po kolejnych czterech minutach, wygranych przez przemyślan 13:3 rezultat wrócił do absurdalnych i kompromitujących wręcz przyjezdnych rozmiarów. Było 65:24. Po pół godzinie gry tablica wyświetlała 71:29. W IV kwarcie na parkiecie z obu stron rządzili rezerwowi. Początkowo wydawało się, że lepiej ten czas spożytkują częstochowianie. W 36. min po punktach Francoisa Xaviera Guidona było 78:41, ale Marcin Sajnóg, Krystian Kuśmierz, Bartłomiej Reichert czy Kacper Grzegorzak pokazali w końcówce, że i oni potrafią nieźle użądlić. Ostatnie punkty w tym meczu dla przemyślan zdobył ten pierwszy. Było wówczas 88:41.

AZS PWSW MCS Daniel Przemyśl – AZS Politechnika Częstochowa 88:43 (22:7, 22:6, 27:16, 17:14)
Punkty: C. Gumiński 20 (2x3), A. Mikołajko 18, G. Płocica 9 (3x3), B. Reichert 9 (1x3), W. Majka 8, K. Strzępek 6, K. Kuśmierz 5 (1x3), M. Sajnóg 5, K. Grzegorzak 4, P. Pandura 4 (MCS Daniel); P. Wydra 11 (1x3), J. Fomiczow 10, M. Majcherek 5 (1x3), M. Gazarkiewicz 4, P. Łaszewski 4 (1x3), T. Nogalski 3 (1x3), F. Guidon 2, M. Orlikowski 2, D. Szulc 2, K. Mysłek 0, S. Szlufik 0 (AZS).
Sędziowali:  Grzegorz Szeremeta i Bogna Kuzia (oboje z Krakowa). Widzów: 150.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama