Reklama

Połączyła ich miłość i strażacka pasja. Skoczyliby za sobą w ogień

W Mirocinie, w gminie Przeworsk, bycie strażakiem ochotnikiem to prawdziwy honor i tradycja – bywa, że przekazywana z pokolenia na pokolenie. Tutejsza OSP w 2020 roku świętowała 110-lecie istnienia. Jednostka doczekała się też pierwszego strażackiego małżeństwa, które tworzą Alicja i Daniel Kulowie. Ale jest też i narzeczeństwo, więc niewykluczone, że niebawem kolejna strażacka para stanie na ślubnym kobiercu.

 Ala Kula, z domu Jedynak, i jej mąż Daniel Kula to wyjątkowe małżeństwo, bo strażackie. Swoją przygodę z OSP oboje zaczęli w tym samym wieku – około 18 roku życia.

Alicja jako pierwsza w rodzinie połknęła strażackiego bakcyla, potem w jej ślady poszedł brat Andrzej i siostra Magda. Jednak już wcześniej szlaki w tej materii przetarło kuzynostwo Ali. Siostra cioteczna Sylwia Jedynak w OSP Mirocin pełni funkcję skarbnika, do jednostki należą też: bracia Sylwii – Krzysztof i Piotr i jej siostra Justyna oraz tata Mieczysław, a także bratowa Sylwii Marcelina.

– U nas w domu zaczęło się[paywall] ode mnie, po mnie do straży wstąpił brat Andrzej. Zaczęło się od uczestnictwa w zawodach – Alicja opisuje swoje pierwsze kroki w szeregach strażackiej braci.

Jej mąż Daniel też jako pierwszy w rodzinie przetarł szlaki w OSP. Ich znajomość trwa już 7 lat, a w styczniu będą świętować 5. rocznicę ślubu. – Oboje jesteśmy z Mirocina, ale tak naprawdę bliżej poznaliśmy się w straży: najpierw były wspólne zawody i ćwiczenia, wspólne strażackie imprezy na Święto Floriana i wyjazdy, chociażby na Kalwarię Pacławską – Alicja wspomina początki znajomości z Danielem.

W którymś momencie zaiskrzyło i tak drogi młodych strażaków ochotników się zeszły. Para doczekała się już ślicznej 3-letniej córeczki. Czy Zuzia pójdzie w ślady rodziców, tego na razie nie wiadomo.

Reklama

Ślub w odpowiedniej strażackiej oprawie

Alicja z zawodu jest położną, OSP to jej druga pasja. Nie jeździ na akcje, kobiety raczej nie biorą w nich udziału. Za to Daniel tak. Gdy zawyje syrena, musi być w gotowości. Zawodowo zajmuje się naprawą samochodów i lakiernictwem. – Są wyjazdy do wypadków, do powodzi, do wielu różnych zdarzeń – wylicza Alicja.

Do nieobecności męża związanej ze służbą już się zdążyła przyzwyczaić, choć zdarza się, że musi znikać z domu w najmniej spodziewanym momencie. – Przy pożarze zawsze istnieje ryzyko, że może się stać coś złego, ale strażacy są odpowiednio zabezpieczeni. Natomiast emocje związane z wyjazdami męża oczywiście mi się udzielają, bo udział w takich akcjach to jednak stres i adrenalina, zdarza się, że potem w domu rozmawiamy o tym, co się stało – mówi.

Od kiedy w związku Ali i Daniela pojawiło się dziecko, zdarza się, że priorytety rodzinne biorą górę. Szczególnie, kiedy Ali nie ma w domu i Daniel musi zostać z córką. Wtedy do wyjazdu jedzie ktoś inny.

Ślub Ali i Daniela nie mógł się oczywiście odbyć bez akcentów strażackich. Druhowie z jednostki wzięli w nim udział, obdarowali też małżonków pamiątkowym obrazkiem. Zrobili też specjalny szpaler, kiedy młodzi wychodzili z kościoła. Z przyczyn rodzinnych nie było tradycyjnego wesela, zastąpiło je przyjęcie w gronie najbliższej rodziny.

Reklama

Jedna wielka strażacka rodzina

Strażaków ochotników w niewielkim Mirocinie nie brakuje. Bywa, że strażacka pasja przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Jeśli jedno z rodzeństwa połknie bakcyla, zwykle w jego ślady idą brat czy siostra. Bywa też, że pałeczkę po ojcu przejmuje syn.

I tak na przykład najstarszy druh OSP Mirocin Władysław Ostrzywilk zaszczepił pasję synowi, który także służy w jednostce. Były naczelnik Tadeusz Jurkiewicz misję strażacką kontynuuje po ojcu, który był strażakiem OSP Mirocin. Dowodzący strażakami z Mirocina Arkadiusz Węgrzyn zamiłowanie do straży odziedziczył i po ojcu, i po wujku.

Z kolei prezes jednostki Jacek Majka był zawodowym strażakiem, jego ojciec też, a teraz i syn Jacka wstąpił do państwowej straży pożarnej i jest też ochotnikiem w OSP Mirocin. Kolejny przykład rodzinnej służby to Łukasz Mazur i Zbigniew Mazur, a także ich synowie.

W szeregach tutejszego OSP jest jeszcze rodzina Wojtaszków: Adam, Aneta, Kamila i Natalia oraz rodzina Siuśtów: wiceprezes Kazimierz Siuśta wraz z bratankiem Maciejem i Piotrem Siuśtą. Jednym słowem jedna wielka strażacka rodzina.
ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości