Symetria dwóch tematów, nad którymi pracowałem w tym tygodniu, uderzyła mnie w sposób szczególny. Pierwszy z nich to zbliżający się wielkimi krokami powrót dzieci do szkół. Drugi to negatywne zaopiniowanie lokalizacji przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Zamkowej i Podzamcza. Co ma piernik do wiatraka? Otóż ma i postaram się to wyjaśnić poniżej.
Przyjęcie dzieci do szkół, w obliczu bitych niemal każdego dnia rekordów zapadalności na COVID-19, to zagadnienie ważkie. Ogólnopolskie. Pominę tu paradoks, że szkoły na gwałt zamykaliśmy, gdy zakażeń koronawirusem było w Polsce 2 – 3 razy mniej oraz fakt, że coraz więcej z nas pandemię uważa z takich lub innych względów za pic na wodę, fotomontaż. Skupię się natomiast na tym, że po raz kolejny (wcześniej tak samo było np. z organizacją nauki zdalnej) decydenci w Warszawie umyli ręce i zarzucili hasłem „róbcie tak, żeby było dobrze” dyrektorów i samorządy , kwestię „jak” i „za co”, zostawiając „terenowi”. Z kolei przejście dla pieszych to lokalny problem. Dotyczy kilku przecznic Jarosławia, niezbyt zresztą tłumnie uczęszczanych. Tu także urzędnicy przyszli, popatrzyli i uznali „jakoś to będzie”. Obie sytuacje przypominają mi popularną w USA wiarę w moc szarej taśmy. Zepsuł ci się wihajster? Połap szarą taśmą. Masz przeciek w kadłubie łodzi? Połap szarą taśmą. Otwarte złamanie? Łap taśmę. Skuteczność owego kawałka przylepca udowadniana jest na każdym kroku. Ale nie wolno zapomnieć, że to prowizorka, pójście na żywioł. Problemem jest dla mnie jednak to, że takim łataniem rzeczywistości szarą taśmą jest zarówno powrót dzieci do szkół, jak i przejście na Podzamczu. Dopóki szara taśma trzyma, wszystko wydaje się super, a ci, co to wymyślili, mogą obrastać w samozadowolenie. Wystarczy jednak, że na Podzamczu dojdzie do potrącenia, wystarczy, że w paru szkołach wybuchną ogniska koronawirusa, a gorzkim żalom wszystkich na wszystko nie będzie końca. Kto wtedy będzie winny? Chyba nie szara taśma…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wszedłem z ciekawości mając nadzieję że redaktor składa samokrytykę pisząc o Życiu. Tytuł adekwatny i wielce interesujący. Niestety - okazało się jak zawsze.
Oczywiście winne będą samorządy bo pisowski rząd umywa ręce, jak zwykle. Bo to rząd nierobów, nieodpowiedzialny, bez kompetencji, samozwańczy, plebejski. Rząd prostaczków, karierowiczów. Po prostu kretyński rząd. Na dramatyczne skutki działania tego kretyńskiego rządu długo czekać nie będziemy. Jak dzieci zaczną masowo się zarażać, chorować to rodzicom te 500 plus odbije się czkawką.
Czy napisałbyś to samo i tak samo przynajmniej 8 lat wcześniej, gdy nie rządziła PO I jej podnóżek , czyli zieloni komunisci z PZL-u?
Wszedłem z ciekawości mając nadzieję że redaktor składa samokrytykę pisząc o Życiu. Tytuł adekwatny i wielce interesujący. Niestety - okazało się jak zawsze.
Oczywiście winne będą samorządy bo pisowski rząd umywa ręce, jak zwykle. Bo to rząd nierobów, nieodpowiedzialny, bez kompetencji, samozwańczy, plebejski. Rząd prostaczków, karierowiczów. Po prostu kretyński rząd. Na dramatyczne skutki działania tego kretyńskiego rządu długo czekać nie będziemy. Jak dzieci zaczną masowo się zarażać, chorować to rodzicom te 500 plus odbije się czkawką.
Czy napisałbyś to samo i tak samo przynajmniej 8 lat wcześniej, gdy nie rządziła PO I jej podnóżek , czyli zieloni komunisci z PZL-u?