Zaczęło się od plotki, że w okolicy ul. Lwowskiej grasuje zboczeniec. W ubiegłym tygodniu okazało się, że to prawda.
W środę po południu, 27 lipca br., w okolicy przystanku MZK na ul. Lwowskiej do szesnastoletniej dziewczyny podszedł młody mężczyzna i w bardzo wulgarny sposób próbował ją zagadnąć. Był ubrany w krótkie spodnie i koszulę, a na twarzy miał ciemny zarost. Dziewczyna przypomniała sobie, że kilka dni wcześniej ten sam mężczyzna w podobny sposób zaczepił ją na ul. Mickiewicza. Przestraszona podeszła do przystanku i usiadła obok nieznajomej kobiety. Wtedy mężczyzna opuścił spodnie i zaczął się onanizować. Na ulicy[paywall] nie było nikogo, kto mógłby zareagować i dziewczyna uciekła, a mężczyzna odszedł w drugą stronę. Kobieta, która siedziała z nią na przystanku, również odeszła, ale zadzwoniła po policję. Niestety kiedy przyjechał radiowóz, po zboczeńcu nie było już śladu.
Następnego dnia szesnastolatkę znowu zaczepił ten sam mężczyzna i znowu obrzucił wulgaryzmami. Działo się to niedaleko miejsca, w którym spotkała go poprzedniego dnia. Tym razem dziewczyna już nie czekała, aż mężczyzna będzie prezentował swoje wdzięki, tylko uciekła i zadzwoniła po policję. – Potwierdzam taki fakt – mówi sierż. szt. Marta Fac, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. – Dwudziestego ósmego czerwca przed południem dyżurny komendy odebrał zgłoszenie o tym, że jakiś mężczyzna zaczepia dziewczynę. Natychmiast na miejsce został skierowany patrol z wydziału wywiadowczo-interwencyjnego. Policjanci, znając dokładny rysopis mężczyzny, rozpoczęli poszukiwania w najbliższej okolicy. Na ulicy Topolowej mężczyzna na widok radiowozu zaczął uciekać w pole. Zatrzymany w bezpośrednim pościgu próbował się tłumaczyć, że niczego złego nie zrobił, ale odmówił podania danych personalnych, a w końcu zaczął być wulgarny. Po przewiezieniu do komendy został rozpoznany przez pokrzywdzoną. W takich przypadkach, żeby nie narażać osoby pokrzywdzonej na traumę przy bezpośrednim spotkaniu ze sprawcą, pokazujemy jej tylko fotografię podejrzewanego – wyjaśnia sierż. szt. Marta Fac.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No to Sąd przemyski dopie......... Jeszcze Jak trafi "zbok" na sędzie Kołacz lub Tworzydło to "umarł w butach". To fachowcy, elita przemyskiego wymiaru "niesprawiedliwości".
''Zboczeniec czeka za rogiem ulicy Jak wściekłe zwierzę slini się Gdy tylko zbliżysz się do niego Wyciągnie nóż zabije cię To miasto umiera I ty razem z nim To miasto umiera I ty umrzesz z nim" YOUTUBE.COM - DEZERTER -TO MIASTO UMIERA
W uchu kolec , w d...psku bolec i ogólnie jest pierdolec.
No to Sąd przemyski dopie......... Jeszcze Jak trafi "zbok" na sędzie Kołacz lub Tworzydło to "umarł w butach". To fachowcy, elita przemyskiego wymiaru "niesprawiedliwości".
na pal dziada
''Zboczeniec czeka za rogiem ulicy Jak wściekłe zwierzę slini się Gdy tylko zbliżysz się do niego Wyciągnie nóż zabije cię To miasto umiera I ty razem z nim To miasto umiera I ty umrzesz z nim" YOUTUBE.COM - DEZERTER -TO MIASTO UMIERA