Nie tylko wypadki drogowe, pościgi za przestępcami, itp., ale także pomoc bezpańskim zwierzętom to elementarz pracy policjantów. Przekonali o tym funkcjonariusze z Mielca.
Pierwsza interwencja miała miejsce w niedzielę (5 stycznia br.) przed południem. Dyżurny mieleckiej policji otrzymał zgłoszenie, że w rejonie obwodnicy Mielca biegają dwa bezpańskie psy. Policjanci pojechali na miejsce. W rozmowie ze zgłaszającą ustalili, że zwierzęta mogły uciec z pobliskich domostw. Matka szczeniaka była agresywna, kiedy policjanci próbowali się do nich zbliżyć. Psy wchodziły na jezdnię i stwarzały zagrożenie. Policjanci wspólnie z przechodniem zachęcili zwierzaki smakołykami i powiadomili pracowników schroniska, którzy odebrali pieski i się nimi zaopiekowali.
Podobna interwencja wobec zwierząt miała miejsce chwilę później na ulicy Warneńczyka w Mielcu. Zgłaszająca poinformowała policję, że do… piorunochronu przy bloku przywiązany jest pies. Policjanci ponownie nawiązali kontakt z pracownikami schroniska, którzy wzięli pod opiekę tego czworonoga.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze