Do zdarzenia doszło we wtorek, 22 bm., przed godz. 13 w Przemyślu.
Mundurowi z Wydziału Ruchu Drogowego przemyskiej komendy na skrzyżowaniu ulic Brodzińskiego i Zadwórzańskiej zauważyli, że kierowca mercedesa nie ma zapiętych pasów. Postanowili go skontrolować.
Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, które ten zignorował. Mundurowi ruszyli w pościg ul. św. Brata Alberta.
W pewnym momencie kierujący doprowadził do kolizji z radiowozem, najechał na krawężnik, wysiadł z auta i zaczął uciekać.
Po zatrzymaniu funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kierującego. Wynik był negatywny. Pozytywne było jednak wstępne badanie na obecność środków odurzających. Pobrana zatem krew do badań.
To nie wszystko. 25-letni przemyślanin wiózł w aucie substancje psychoaktywne. Jako że nie chciał podać swoich danych osobowych, trafił do policyjnego aresztu, gdzie się okazało, że był poszukiwany do odbycia 18 miesięcy kary pozbawienia wolności.
23 marca usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej i trafił do zakładu karnego. Będzie odpowiadał także za spowodowanie kolizji drogowej, a jeśli wyniki badania krwi potwierdzą, że kierował samochodem pod wpływem środków odurzających, usłyszy kolejny zarzut.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze