Reklama

Pomagamy pamiętać. Historia firmy „HADES”

06/12/2024 13:00

Materiał przygotowany dla prasy.

Spotykamy się z Panami Krzysztofem i Dawidem Grabowskimi, którzy zechcieli podziękować Wszystkim, bardzo licznie zgromadzonym na pogrzebie swojego Ojca, śp. Władysława Grabowskiego, znanego przemyślanina, który stworzył i prowadził od 1989 roku w Przemyślu największy Zakład Pogrzebowy HADES. Z podziękowań powstała interesująca rozmowa o tradycjach rodzinnych, o wrażliwości i interesach, co wydawałoby się w parze nie idzie.

Zaczynamy?
KG: – Tak. Zaczynamy od podziękowań dla Wszystkich, którzy licznie przybyli na pogrzeb Naszego Taty, śp. Władysława Grabowskiego, i byli z nami, w tej trudnej chwili, jaką jest utrata najbliższego członka rodziny. Dziękujemy Wszystkim za obecność i wyrazy wsparcia dla naszej Rodziny.

Reklama


DG: – Jeśli rozmawiamy o początkach, to warto wspomnieć Tatę i jego początki firmowe. Zakład Pogrzebowy HADES jest na rynku od 35 lat. Tato zaczynał od małego punktu przy ul. Mickiewicza w Przemyślu. Już po kilku latach miał pierwszy dom pogrzebowy w Przemyślu, na terenie byłego szpitala wojskowego. W tamtych latach prywatna chłodnia i kaplica były czymś nowym w naszym mieście. Karawany marki Mercedes i wózki elektryczne zaczęły wyznaczać nowe standardy tamtych czasów.


Myślę, że każdy przemyślanin, jak i osoba z okolic, słyszała o Domu Pogrzebowym Hades. Co dalej z firmą?
DG: – Zakład Pogrzebowy HADES w Przemyślu znany jest od lat. Jako największy i najnowocześniejszy w regionie. Zatrudnia kilkunastu zaufanych pracowników z wieloletnim stażem w firmie.

Reklama


KG: – Tato w 2003 roku zakupił nieruchomość, blisko Cmentarza Głównego w Przemyślu. Po pogotowiu ratunkowym, przy ulicy Słowackiego 98. Budynki przeszły gruntowny remont i dzisiaj są główną siedzibą firmy z olbrzymim zapleczem, jak własne kaplice, chłodnie, kwiaciarnia, magazyny trumien, biura oraz duży parking. Zakład Pogrzebowy HADES działał zawsze bardzo prężnie, i będzie tak dalej.


Czy jesteście gotowi na prowadzenie tak dużej firmy?
KG: – Tak. Od 15 lat prowadzę Zakład Kamieniarski w Przemyślu pod nazwą ,,Grabowski Kamieniarstwo”, produkujący głównie nagrobki granitowe. W mieście i regionie jest to największa firma w tym sektorze. Mam swoje budynki, hale, nowoczesne maszyny do obróbki kamienia, przy ul. Ziemiańskiego 21 oraz ekspozycję 30 nagrobków przy ul. Słowackiego 98. Zatrudniam niemałą grupę, wspaniałych pracowników i fachowców . Jako nieliczni, poza naszymi, gotowymi propozycjami nagrobków, robimy projekty komputerowe 3D, które pozwalają wyrazić indywidualny charakter zmarłego.

Reklama


DG: – Tato zawsze wspierał nasze inicjatywy i pozwalał realizować się na swoim kawałku podłogi. Od 11 lat prowadzę firmę z kilkoma pracownikami. Specjalizuję się w liternictwie w kamieniu, jako jedyny w Przemyślu i okolicach.
    We własnej hali z nowoczesnym parkiem maszynowym, poza napisami i tablicami nagrobnymi, w różnych technologiach, wykonuję również rzeźby, zdjęcia i portrety nagrobne oraz napisy grawerowane, pozłacane 24-karatowym złotem czy platyną. Poza Klientem indywidualnym obsługuję inne przedsiębiorstwa potrzebujące wykonać napisy na płytach nagrobnych.
    Przy tak dużym doświadczeniu i zapleczu jesteśmy pewni, że od strony biznesowej damy radę. W genach mamy dobrą organizację! Tato zbudował, od zera, wspaniały Dom Pogrzebowy. Nawet nasz dziadek Grabowski przez większość swojego życia był dyrektorem zarządzającym PTHW w Przemyślu. Mama też prowadziła przez długi czas swoją działalność gospodarczą. W jarosławskiej firmie wujka, produkującej jedne z najładniejszych trumien w regionie, w zarządzanie wchodzi już trzecie pokolenie. Biznes i rodzina idą w parze. Genów nie oszukamy.


KG: – Pozostaje kwestia mentalna.  Nasz Tato był wspaniałym człowiekiem. Bardzo dużo ludzi podchodzi do nas i opowiada historie, w których Ojciec, bezinteresownie im pomógł. Pokazał nam, że warto być życzliwym i interesującym się losem innych człowiekiem. Bycie empatycznym oraz wrażliwym na ludzki los i krzywdę jest bardzo ważną kwestią w naszym życiu, jak i branży. Nikt nie odniósłby sukcesu w tak wrażliwym biznesie, jakim jest sektor funeralny, bez pokładów empatii, dobroci i zrozumienia. Wierzymy, że uda nam się, również, od tej strony mentalnej, kontynuować tradycję rodzinną.

Reklama


Czy mają już Panowie plan działania?
DG: – Ojciec wyposażył nas w protokół działania na wypadek sytuacji kryzysowych. Wszystko w rodzinie od lat mieliśmy uzgodnione, na wypadek śmierci czy choroby kogokolwiek z nas. Nasze firmy to są duże przedsiębiorstwa. Mają swoją kaskadowość, kierownika, brygadzistów itd.. Są w stanie działać same. Bez naszego nadzoru.


KG: – Aczkolwiek w pracy jesteśmy codziennie. Myślimy nad rozwojem. Angażujemy się w bieżące zadania. Zakład Pogrzebowy HADES działa 24h na dobę. Nawet w tak trudnej sytuacji, która miała miejsce, jak śmierć seniora rodu i właściciela firmy Hades, Dom Pogrzebowy działał. Poza chwilą, w której odbył się pogrzeb. Zależało nam, aby wszyscy współpracownicy mogli wziąć udział w ceremonii pogrzebowej, stąd decyzja o zamknięciu zakładu na parę godzin.

Reklama


DG: – Uzgodniliśmy już z Bratem, że łączymy siły. Następuje kolejny etap rozwoju firm Grabowskich. Tak jak chciał nasz Ojciec.


Interesujące. Zdradzą Panowie coś konkretnie?
KG: – Myślę, że możemy. Tym bardziej, że na pewno Czytelnicy zobaczą te delikatne zmiany w najbliższym czasie. Dzieje się rzecz oczywista. Brat i ja, i wcześniej Ojciec, od lat byliśmy w spokrewnionych branżach. Zdecydowana większość rodzin, która trafia do Hadesu i jest zadowolona z usługi zorganizowania ceremonii pogrzebowej, korzysta dalej z naszych firm rodzinnych. Robimy Klientom niepowtarzalne i trwałe nagrobki wraz z napisami czy coraz to powszechniejsze piwniczki. Chcemy, aby Klient nie musiał jeździć do różnych miejsc, załatwiając sprawy około okołopogrzebowe. Umożliwimy organizację i kontakt z nami w jednym miejscu, w Przemyślu, na ul. Słowackiego 98.

Reklama


DG: – Oficjalnie zamieniamy się w Centrum Pogrzebowe HADES Grabowscy. Nieoficjalnie miało to miejsce od lat. Budynek Zakładu Pogrzebowego Hades jest przystosowany do dużych przedsięwzięć. Z faktów – powiększamy też flotę z 11 karawanów pogrzebowych do 13, i to już z Nowym Rokiem. Czekamy na odbiór produkowanego i zamówionego jeszcze przez Naszego Ojca karawanu marki Mercedes.  Rozszerzamy możliwość doboru dodatkowych usług do pogrzebu.


KG: – Będzie to duża korzyść dla naszych Klientów, którzy często są w trudnym momencie swojego życia, po utracie kogoś bliskiego i nie mają głowy ani siły, aby jeździć po paru punktach i samemu wszystkiego dopilnowywać. Nam też będzie łatwiej, mając wszystko na miejscu, będziemy mogli pracować jeszcze lepiej, tak aby nasze usługi dalej były na najwyższym poziomie. Oczywiście myślimy też o rozwoju. Mamy kolejne ambitne plany, rozszerzenia działalności, ale na razie skupmy się na połączeniu sił, tak aby nasze usługi były jeszcze bardziej przystępne.

Reklama


Śmierć członka rodziny jest to jedna z trudniejszych chwil w życiu. Jak sobie radzicie, gdy codziennie spotykacie się z ludzkim cierpieniem i żalem?


DG: – Potrzebny jest odpowiedni charakter, wsparcie rodziny. Trzeba mieć duże pokłady empatii. Nasz Tato miał te cechy. Zależy nam, aby pomóc osobom, w trudnych chwilach pożegnania. Sprawna firma towarzyszy naszym Klientom, dając im poczucie bezpieczeństwa i spokoju oraz tworzy możliwość pożegnania bliskiego z najwyższymi honorami. Praca przeradza się w swojego rodzaju misję.
KG: – Pomagamy pamiętać. I sami będziemy pamiętać o Naszym wspaniałym Tacie.

Reklama


Rozmawiała Karolina Kłys

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/12/2024 18:56
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości